Wyniki wyszukiwania dla hasła: Piosenki Powstania Warszawskiego


Witam

Przy okazji 60 rocznicy Powstania Warszawskiego proponuje wrzucic
jakies albumy z piosenkami z tamtego okresu. Posiada ktos takowe?
Chodzi mi o piosenki typu Warszawskie dzieci.

dzieki
pozdrawiam


dolaczam sie do prosby.




Disco polo? ;P


Cciałbyś, rzecze Bogini :P

"Indukti - polski zespół muzyczny, pochodzący z Warszawy. Powstał w 2000 r.
na gruzach formacji Vein. W obecnym składzie występuje od stycznia 2007. W
2004 r. ukazał się ich debiutancki album zatytułowany S.U.S.A.R. (Suspected
Unexpected Serious Adverse Reactions). Rok później ukazała się jego
amerykańska edycja, wydana przez wydawnictwo Laser Edge. Na płycie gościnnie
zaśpiewał Mariusz Duda z zespołu Riverside, a na harfie zagrała Anna Faber.
Płyta była nominowana do nagrody Superjedynki na Festiwalu Polskiej Piosenki
w Opolu w 2005 r. w kategorii "Płyta rockowa", co było o tyle osobliwe, że w
większości jest to płyta instrumentalna, a nieliczne partie wokalne
zaśpiewano w języku angielskim. W roku 2007 zespół wystąpił m.in na
prestiżowych festiwalach Baja Prog w Meksyku i Near Fest w USA. W lutym 2008
r., w TR Studios Tomasza Roguli, zespół zarejestrował materiał na swoją drugą
płytę. Jej wydanie przewidywane jest na jesień bieżącego roku."

HOWGH

pzdry,
    Ciri



"Indukti - polski zespół muzyczny, pochodzący z Warszawy. Powstał w 2000 r.
na gruzach formacji Vein. W obecnym składzie występuje od stycznia 2007. W
2004 r. ukazał się ich debiutancki album zatytułowany S.U.S.A.R. (Suspected
Unexpected Serious Adverse Reactions). Rok później ukazała się jego
amerykańska edycja, wydana przez wydawnictwo Laser Edge. Na płycie
gościnnie
zaśpiewał Mariusz Duda z zespołu Riverside, a na harfie zagrała Anna Faber.
Płyta była nominowana do nagrody Superjedynki na Festiwalu Polskiej
Piosenki
w Opolu w 2005 r. w kategorii "Płyta rockowa", co było o tyle osobliwe, że
w
większości jest to płyta instrumentalna, a nieliczne partie wokalne
zaśpiewano w języku angielskim. W roku 2007 zespół wystąpił m.in na
prestiżowych festiwalach Baja Prog w Meksyku i Near Fest w USA. W lutym
2008
r., w TR Studios Tomasza Roguli, zespół zarejestrował materiał na swoją
drugą
płytę. Jej wydanie przewidywane jest na jesień bieżącego roku."

HOWGH


Mój najlepszy, a do niedawna też Królika, jest ich managerem od paru lat.
Minimum raz na tydzień pływamy i kolacjujemy.

Ciri


      Mariusz Pudzianowski rozpoczyna karierę muzyczną
      Dariusz "Tygrys" Michalczewski nie jest jedyną postacią ze świata
polskiego sportu, której zamarzyła się kariera na scenie. Zamierza do niego
dołączyć Mariusz "Pudzian" Pudzianowski.
Kilka dni temu pojawiły się informacje, że Dariusz "Tygrys" Michalczewski
bierze lekcje śpiewu, a jego nauczycielką jest Dorota Miśkiewicz. Okazuje
się, że nie tylko on chce zrobić karierę muzyczną. Bracia Mariusz i Krystian
Pudzianowscy założyli zespół Pudzian Band, z którym nagrali piosenkę "Zdobyć
świat". Już dziś, we wtorek, powstanie teledysk do tego utworu. Wideoklip
kręcony będzie w Warszawie.

Singel będzie miał premierę w sierpniu, całego albumu należy się spodziewać
jeszcze w tym roku, w listopadzie.




[ciach]

Nie z popem a hip-hopem . Klasyk polskiego hip-hopu .Uczestnictwo Niemena
opiera sie na przerobionym bicie z jego piosenki " Sen o Warszawie "
Utwór pod tytułem " Ja mam to co ty "
nagrany przez WYP 3 ( m.in Borixon ) i 3H Warszawski Deszcz ( TeDe , Numer
Raz ) . Pochodzą z tej piosenki sławne teksty . Chociażby " Masz coś do
powiedzenia ... " .


nawiasem mowiac Niemen nie wyrazil zgody na wykorzystanie fragmentu jego
piosenki w tym utworze i powstala druga wersja 'Ja mam to co ty' juz
bez podkladu Niemena.

Ever

P.S. a mi sie podobala wersja WYP 3. o!




piosenki w tym utworze i powstala druga wersja 'Ja mam to co ty' juz
bez podkladu Niemena.


Coś mi tu nie pasuje . Na oficjalnej płycie WYP 3 jest przecież wersja z
wokalem Niemena w refrenie a cała piosenka jest oparta na pętli ze
zmiksowanym kawałkiem " Sen o Warszawie"

Z pozdrowieniami CruelDemon



| Dobre teksty miał... Ile to już lat temu powstało?

Większość ich piosenek wydanych na płytach do połowy lat 90 powstała w
połowie lat 80.


W ogóle polecam koncerty Dezertera bo mimo, że ostatnią dobrą płytę
nagrali 10 lat temu, to na koncertach dalej czuć niesamowitą energię, no
i grają dużo starych utworów ;)

Ostatnio w Warszawie była okazja, bo dwa darmowe koncerty (juwenalia i
pod PKiN). Kto nie był pod PKiN dużo stracił.. :)




Jakoś wszyscy potepiają wykorzystywanie
dzieci do walk w Europie


Historycznie to chyba nie zawsze tak bywalo? Nawet w calkiem
nieodleglej przeszlosci?

Dzieci walczyly na przyklad podczas walk o Lwow (slynne "Orleta
lwowskie").

Uwiecznione w pieknej piosence:

"Z prawdziwym karabinem
u pierwszych stalem czat.
O ie placz za twym synem,
co za ojczyzne padl"

Dzieci walczyly w Powstaniu Warszawskim. Znam osobiscie pewna przemila
starsza pania, ktora byla laczniczka w Powstaniu, Kiedy zostala
zaprzysiezona jako zolnierz AK, liczyla sonie lat pietnascie.

Nigdy nie slyszalem, aby ktokolwiek potepial wykorzystywanie dzieci do
walk w podanych powyzej sytuacjach.

Wrecz przeciwnie - wydarzenia, o ktorych pisze, to powod do narodowej
dumy i chluby.

Moze ktos, kto zna dobrze historie Polski (ze szczegolnym
uwzglednieniem konfliktow zbrojnych) rzuci nieco wiecej swiatla na
opisane powyzej wypadki?

Na przyklad - casus Orlat Lwowskich.

Czy podczas walk o niepodleglosc we Lwowie, miescie calkiem sporym, nie
znalazlo sie dostatecznie wielu pelnoletnich mezczyzn, zdolnych do
noszenia broni?



Nie lubie Warszawy i nie mieszkam w niej.


wiecej mi nie trzeba. nic dziwnego, ze ciezko Ci to zrozumiec. Warszawa
walczyla za cala Polske, nie chodzilo przeciez o pokonanie Niemcow w
jednym miescie, nawet gdyby jakims cudem osiagneli miazdzacy sukces to
za kilka dni, tydzien, pojawilyby sie w miescie kolejne jednostki
niemieckie i predzej czy pozniej Powstanie wykrwawiloby sie. Nawet gdyby
Rosjanie zajeli Warszawe to walki trwalyby nadal, nie wiem czy nie
jeszcze ciezsze. Powstanie bylo moim zdaniem przede wszystkim symbolem,
pokazaniem Polakom wszedzie, w najdalszych zakatkach kraju, ze "Jeszcze
Polska nie zginela" - moze taki sygnal poderwalby do walki inne grupy w
kraju. A jako, ze wielkiej alternatywy militarnej na walke z okupantem
nie bylo to pokazano to wlasnie przez to Powstanie.

Dzisiaj malo kto to docenia, a jeszcze mniej rozumie.
To bylo jak odegranie na karabinach hymnu dla calego narodu. Pech
jedynie taki, ze w dzisiejszych czasach hymn dla wielu ludzi jest po
prostu piosenka, ktorej tresci nie rozumieja.


O godzinie 17 bylem przy pomniku czterech spiacych, wracalem na rowerku z
pracy.
Zawyly syreny, stanolem, zsiadlem z roweru, ale ludzie dalej sobie chodzili,
samochody jezdzily,
kompletnie nic nikogo nie obchodzila rocznica powstania. Zatrzymaly sie
doslownie pojedyncze osoby...
Tak na marginesie, w tym miejscu strasznie slabo bylo slychac syreny.
Totalna olewka.

10 minut pozniej jechalem ulica 11 listopada kolo parku praskiego. Na srodku
stoi wielki kamien upamietniajacy powstanie i jego ofiary. Przed pomnikiem -
5 starszych pan i 2 panow w tym jeden z charmonia.
Pomnik otoczony flagami i lampkami. Pan na charmonii gral warszawskie i
powstancze piosenki, panie wycieraly lzy chusteczkami.
Kilka osob w tym ja zatrzymalo sie, popatrzylo, pomyslalo...

"warszawka" zapomniala? "chamy i lobuzy z pragi" pamietaly??...

Pozdrawiam


| Jezeli mozesz powiedz
| mi gdzie znajde informacje o warszawskich ulicach dokladnie chodzi mi o
| ulice Hożą
| (chyba znjomy ci adres :))

Poprosze skonkretyzowac zapytanie do bazy danych -:)

Pozdrawiam
Szuwaks


potrzebuje jak nawieksza ilosc danych wiem ze kochasz to miasto wiec Zwracam
sie do Ciebie
bo brakuje mi danych o tej ulicy
ostatnio w jakims kabaracie uslyszalem piosenke hoza 7 i wpadlem na pomysl
stworzenia www o tej wspanialej ulicy:)
zaczne od jednej potem nastepne moze sie jeszcze ktos przylaczy i powstanie
kilka takich stron :)

Pozdr
HappyMan_


Animka nabazgra :

| Warszawa ma sw j hymn.
| Czy by cie wszyscy zapomnieli o Warszawiance?

| Warszawianka nie jest hymnem Warszawy. Ba, nie ma

| przez Francuza, melodia jest oparta na Marsyliance,
| a dedykacja Powstaniu Listopadowemu. A ilo krwi, patosu i rzezi
| w niej nie predysponuje jej na hymn yj cego miastego.
| "Sen..." znaj wszyscy i wszyscy piewaj - jest hymnem
| dla Warszawy i o Warszawie. Daj ludziom spok j z bagnetami,
| masakrami i obcinaniem g w.

"Sen o Warszawie" to piosenka pi kna, ale nie mo e ona by Hymnem
Warszawy dla Warszawiak w. Cz. Niemen urodzi si nad Niemnem, wi c
niech ta piosenka sobie b dzie Hymnem Przyjezdnych.


A wersja ch opc w z Warszawy:
http://pl.youtube.com/watch?v=b6Aq3CxNqQY
mo e by ?


Witam,


| Warszawie
A nawet chyba najpiękniejszą balladę
o jakimkolwiek mieście, jaka kiedykolwiek
powstała. I miło jest, że to właśnie o W-wie.



piosenke najpiekniej we wszechswiecie.
3.166 MB [moge przeslac]
Niech sie schowaja wszyscy inni.
A juz na koncercie Wilkow, jak uslyszalem ich wykonanie to o malo nie
zszedlem.

Sen o Warszawie

Mam tak samo jak Ty
Miasto moje a w nim
Najpiękniejszy mój świat
Najpiękniejsze dni
Zostawiłem tam kolorowe sny

Kiedyś zatrzymam czas
I na skrzydłach jak ptak
Będę leciał co sił
Tam gdzie moje sny
I warszawskie kolorowe dni

Gdybyś ujrzeć chciał nadwiślański świt
Już dziś wyruszaj ze mną tam
Zobaczysz jak przywita pięknie nas
Warszawski dzień

Mam tak samo jak Ty
Miasto moje a w nim
Najpiękniejszy mój świat
Najpiękniejsze dni
Zostawiłem tam kolorowe sny

Gdybyś ujrzeć chciał..



Witam,

| Warszawie
| A nawet chyba najpiękniejszą balladę
| o jakimkolwiek mieście, jaka kiedykolwiek
| powstała. I miło jest, że to właśnie o W-wie.

piosenke najpiekniej we wszechswiecie.



warszawski evergreen nagrał pierwotnie właśnie w tym języku ('A Varsovie').
Dopiero potem Marek Gaszyński dopisał polskie słowa.

To tak dla ścisłości.

DS



...jest tam taka scena (odcinek " A jeszcze wczoraj był ślub...)a w zasadzie
dwie, w knajpie, zaczynają grać "Czerwone maki na Mointe Cassino",
podchmielony gość usiłuje to tańczyć, po czym zostaje wykopsany za
dzrzwi...Podobnie się ma w następnej, kiedy to wstawiona Basia rónież chce
to tańczyć.....Pytanie: dlaczego teg utworu sienie tańczyło? Z czym to było
związane? Moja bacia nie potrafiła mi odpowiedziec , dlaczego tak było, skąd
to się wzieło...Moze ktoś z Was zna wyjaśnienie? Mimo, ze OT to jednak na
podstawie filmu, który był jak najbardziej o Warszawie (mimo , ze wiele scen
kręcono w Pradze)

pozdrowionka

adam


Nie jestem ,,starszy datą'' ale wytłumaczę.... Piosenka powstała w
związku i jako hołd żołnierzom którzy polegli w bitwie o Mocte Cassino.
Szczególną cecha  tej bitwy były b. wysokie straty, jakie ponieśli
szturmujacy to wzgórze i klasztor Sprzymierzeni. To była poprostu
jatka....Z drugiej strony bitwa była szczególnym przykładem niezwykłego
mestwa i odwagi Polskich żołnierzy, którzy stanowili trzon szturmujacego
to wzgórze wojska. Całość, była jednak wielką tragedią. Dlatego związana
z tym piosenka, melodia jest szanowana w szczególny, specyficzny sposób
i nie jest bynajmniej jakimś tam ,,popularnym'' utworkiem o
,,rozrywkowym'' charakterze- dlatego uważa się za niestosowne, kiedy
ktoś (nie znajacy historii) usiłuje tańczyć do tego utworu.


Jutro w TVP1 o 22 "Terminator" (z młodziutkim Arniem w roli tytułowej:)
[Ciekawostka: pierwotnie w polskich kinach był wyświetlany jako
"Elektroniczny morderca", co zupełnie zacierało sens oryginalnego
tytułu. Tyle, że całkiem wdzięcznie (przynajmniej jak nazwę takiej
kreatury) brzmiało po czesku].
Ale do rzeczy: czy tylko ja tak mam, że odbieram ten film jako
zawierający ujęcia najbardziej klimatycznie kojarzące się
z Powstaniem Warszawskim? Konkretnie chodzi mi o fragmenty, które
można zatytułować "sny żołnierza": nocne patrole przemykające się
pomiędzy jednostkami wielokrotnie lepiej uzbrojonego przeciwnika,
cywile kryjący się po piwnicach, klimat ostatecznego końca pewnego
świata... A kiedy widzę scenę z gąsienicami miażdżącymi góry kości,
to widok staczających się czaszek nieodmiennie kojarzy mi się
z wiadomym wierszem Baczyńskiego. I z piosenką...
Krótko mówiąc - "Terminator" to chyba najlepszy film "powstańczy"
(klimatycznie przynajmniej), jaki powstał na Zachodzie (tym bardziej,
że nie miał zbytniej konkurencji, nawet w filmach dokumentalnych),
może nawet najlepszy film powstańczy wogóle (przynajmniej z epoki
filmu kolorowego). Smutne, tym bardziej, że skojarzenie powstało
twórcom filmu prawdopodobnie zupełnie przypadkowo i mimowolnie...
 W każdym razie, gdyby ktoś z Zachodu pytał mnie o Powstanie,
odesłałbym go do tego filmu. Z uwagą: "Dla was to może fantastyka,
ale u nas to działo się naprawdę. Tak ginęła przedjałtańska Polska".

Pytanie: czy tylko ja mam takie skojarzenia?

Pozdrowienia - JJ



czy tylko ja tak mam, że odbieram ten film jako
zawierający ujęcia najbardziej klimatycznie kojarzące się
z Powstaniem Warszawskim? Konkretnie chodzi mi o fragmenty, które
można zatytułować "sny żołnierza": nocne patrole przemykające się
pomiędzy jednostkami wielokrotnie lepiej uzbrojonego przeciwnika,
cywile kryjący się po piwnicach, klimat ostatecznego końca pewnego
świata... A kiedy widzę scenę z gąsienicami miażdżącymi góry kości,
to widok staczających się czaszek nieodmiennie kojarzy mi się
z wiadomym wierszem Baczyńskiego. I z piosenką...


tak, ale to są tam tylko urywki
większość akcji toczy się w realiach jakiegoś miasta we ~współczesnych USA
gdzie dokonuje się niewiarygodny i ciągle nierówny pojedynek pomiędzy
super-androidem stworzonym do zabijania a człowiekiem

lecz wprawdzie pojedynek o los świata!

czego to byłaby analogia? aktywności wywiadowczej Armii Krajowej?

a może - aby uwzględnić element podróży w czasie - dzisiejszej batalii o
PRAWDĘ HISTORYCZNĄ! pomiedzy siłami patriotycznymi z Polski a "światowymi"
tendencjami jak: "POLSKIE OBOZY ŚMIERCI", "POWIERNICTWO PRUSKIE" czy
milardowe odszkodowania dla Żydów z USA którym Polska jest "winna"...

to rzeczywiście dobra analogia - nierówna i niesprawiedliwa walka między
wrażliwymi ludźmi a BEZDUSZNĄ NIENASYCONĄ MACHINĄ!



Jak w temacie, zapraszam :)


Czytam tak ten wątek i zgrzytam zębami. Spodziewałem się jakiejś
ciekawej dyskusji na temat muzyki zespołu chcącego coś opowiedzieć o
Powstaniu, a widzę tylko posty sfrustrowanego nastolatka spamującego od
jakiegoś czasu grupę. Ludzie, przestańcie go karmić w tym i innych
wątkach, to zdechnie sam.

A o koncercie powiem tak: byłem w pierwszym rzędzie, przeżywałem każde
słowo z piosenek Lao Che, tak jak i przeżywała je masa młodych ludzi
obok mnie. Byłem na pierwszym ich powstaniowym koncercie w Wawrszawie w
Punkcie, i muszę przyznać, że tam wypadł on lepiej niż w Muzeum, może
ze względu na klaustrofobię klubu (piwnica), a może ze względu na
lepsze nagłośnienie.

Ciekaw jestem jak Lao Che było odbierane przez ludzi na Przystanku
Woodstock gdzie zagrali w piątek. Z krótkiej migawki widać było, że
grają jak zwykle dobrze, ale publika jakoś nie wiedziała co ze sobą
zrobić. Był ktoś może i zda relację?

Jeżeli ktoś nie słyszał jeszcze Lao Che, zapraszam do zapoznania się z
płytą "Powstanie Warszawskie", jak też i z płytą "Gusła". Na stronie
zespołu (www.laoche.art.pl) można trochę poczytać o ich twórczości,
ściągnąć minutowe kawałki utworów (nie polecam - można się zrazić
początkowo), ale jest też i jeden cały kawałek.
Dodatkowo na forum można poczytać reakcje ludzi słuchających Lao Che i
podyskutować o Powstaniu.


Szukam dla córki tekstów piosenek z powstania warszawskiego.Dzieci chcą
zrobić przedstawienie na temat powstania i potrzebują jak największej ilo ci
rzeczy z tamtego okresu które mogą użyć.Je li kto  ma również podkłady
muzyczne do takich piosenek ewentualnie całe nagrania to proszę o przesłanie

dziękuję.

Szukam dla córki tekstów piosenek z powstania warszawskiego.Dzieci chcą
zrobić przedstawienie na temat powstania i potrzebują jak największej
ilo ci
rzeczy z tamtego okresu które mogą użyć.Je li kto  ma również podkłady
muzyczne do takich piosenek ewentualnie całe nagrania to proszę o
przesłanie

dziękuję.


google - po tytulach, emule - po tym co najciekawszego wyskoczy z google...



Szukam dla córki tekstów piosenek z powstania warszawskiego.Dzieci chcą
zrobić przedstawienie na temat powstania i potrzebują jak największej ilości
rzeczy z tamtego okresu które mogą użyć.


A nie wyszlo ostatnio przypadkiem niezle wydanie plytowe? Mozna sie
wykosztowac. Albo moze ktos w okolicy kupil i pozyczy ksiazeczke z
tekstami ;)


| google - po tytulach, emule - po tym co najciekawszego wyskoczy z
| google...
podrzuć pani parę tytułów bo jak sądzę z tym największy problem


w dlaszym ciagu odwolanie do google aktualne: 'powstanie warszawskie
piosenki' :-) jak czegoś nie ma w google to znaczy, ze to nie istnieje ;-)


Witam,

Czy wiadomo kto sposrod polskiego dowodztwa byl wlasciwie
odpowiedzialny za zbrodnicze dopuszczenie dzieci do udzialu w
konspiracji i walkach?


Dzieci–żołnierze w Powstaniu Warszawskim to kompletne mistyfikacja.
Nic takiego nie miało miejsca - nikt dzieci nie wysyłał do walki. Oczywiście
sporadycznie mogło się zdarzyć, że jakiś trzynastolatek w zamieszaniu "dorwał
się" na chwilę do broni, ale nic po­nadto.
Wystarczy dowód z poszlak (na ogół pewniejszy od świadectw (których zresztą i
tak nie ma)):
1) Nikt przy zdrowych zmysłach nie posyłałby dzieci do boju
2) zwłaszcza że dorosłych żołnierzy – bezczynnych wskutek rozpaczliwego
niedoboru broni – było aż nadto!
Legenda o walczących dzieciach opiera się wyłącznie na kilku dość znanych
fotografiach. Na pierw­szy rzut oka widać jednak, że są to czyste inscenizacje:
ubrano kilku chłopców w mundury, dano im broń do ręki – i dziennikarz-fotograf
uzyskał wzruszające "świadectwo".
Legenda przeszła natychmiast do filmu "Zakazane piosenki" w którym pokazano
kilku chłopców rzu­cających w kierunku czołgów butelki zapalające. Tak jakby nie
było pod dostatkiem dorosłych, któ­rzy rzucą przecież butelką znacznie lepiej.
A po latach postawiono w Warszawie Pomnik Małego Powstańca - w mundurze i pod
bro­nią.
(Ł.S.2005)


Niestety zgadzam się z kolegą Buslikiem. To powstanie było zbrodniczym
pomysłem panów w garniturach urzędujących w Londynie, którzy nie mogli
się pogodzić z tym, że wszystko stracone i Polska dostała się w ręce
sowietów. Przecież było już po Jałcie! Robert


Gdzie ty Robert chodziłeś do szkoły? To musi być ciekawe miejsce, gdzie
nauczają, że Jałta (luty 1945) była przed  wybuchem Powstania
Warszawskiego (sierpień 1944). W świetle tego nic już specjalnie nie
dziwi, łącznie z twoim zdumieniem, że panowie w Londynie nie chcieli by
Polska wpadła w ręce Rosji. No nie chcieli i już(jak w popularnej
piosence - "Nie chcemy komuny, nie chcemy i już, nie chcemy ni sierpa ni
młota ...). Bo w gruncie rzeczy czemuż to by mieli źle życzyć swojej
ojczyźnie, gdzie zostawili rodziny i majątki? Być może w twojej szkole
mylnie przypuszcza sie, że komunizm był dla Polski okresem cywilizacyjnej
prosperity? Powinieneś był może zmienić szkołę kiedy był na to jeszcze
czas. Może wtedy coś byś rozumiał z Jałty. Jak śpiewał Jacek Kaczmarski,
"Tylko ofiary się nie mylą/ I tak rozumieć trzeba Jałtę"...

Antekant



Hej panowie, momencik.
Zanim zaczniecie coś na mnie walić, proszę zajżeć do postu. Moje autko
stało na bezpłatnym parkingu przed blokiem, niczego nie tamowało i nie
stało na trawie. A tak w ogóle to już wiem o co chodzi. Mój sasiad chciał,
żebym usunął samochód na drugą stronę bloku (na trawnik zresztą) gdzie nie
mam okien. Bo on chce mieć swój samochód na widoku. POwiedziałem mu, że mam
takie sama prawa jak i on, a to, że mój samochód jest tańszy od jego "fury"
nie znaczy, że mogą mi go ukraść - a ten miał znajomego w Straży
Miejskiej.... Reszta jasna. Paragraf znaleźli.


Proponuję przyjrzeć się references. Nie odpowiadałem na Twój post, bo o
ile miałbym lekkie zastrzeżenia natury estetycznej do Twojego samochodu
stojącego na flakach, to jednak w rzeczy samej mi nie przeszkadza (za
wyjątkiem, gdy ten bezpłatny parking nie powstał w wyniku działalności
społecznej polegającej na wysypaniu kawałka trawnika tłuczniem i
ogrodzeniu go kawałkiem g... siatki ale to już inna piosenka). Wracając
do głównego wątku, odpowiadałem na post niejakiego Piotreo, który to
narzeka, jak się póżniej zorientowałem, na bród w Warszawie, a z tego co
później widać własną osobą się do tego walnie przyczynia.
Z drugiej strony dziwię sie ludziom którzy chcą mieć z okna widok na
samochód. Ja tam wolę na kwiaty i ogónie zieleń. No ale to już kwestia
gustu. Jedni wolą panienki a inni owce. O gustach się nie dyskutuje co
zauważyli już starożytnoi Rzymianie. :-)

Pozdrawiam

Karol



Smiech na sali.
Czyzby autor reprezentowal miks kultowych juz: paronizmu i plaszczycyzmu z
kosciolem Lesiopiatkowym wspartym przez  skonczonych SQLwysynow?


Autor słusznie zasługuje na miano pismaka-dziennikarzyny od siedmu boleści
:-( To miano przysługuje felietonistom, którzy nie odrobią lekcji a
zabierają się za artykuł, "póro maczają w urynale" choć tu raczej w bimbrze
pędzonym w rodzinnej wsi....

No to jadziem, panie Zielonka :-)
Na początku był chaos - czyli mnóstwo malutkich kino-wytwórni; tu nurt
warszawszki to głównie Bodo i wszystkie z nim komedie (a było tego, oj
było) "Ewa chce spać", "umówiłem się z nią na dziewiątą" i inne "zimne
dranie" Łezka się kręci....
Potem - wiadomo, wojna, Powstanie.... I na kanwach tegoż "Kolumbowie".
Ale zaraz potem kręcone w Łodzi-mieście "zakazane piosenki" pierwsza
powojenna pełnometrażówka to nie warszawski film? A socrealistyczna
"Przygoda na Mariensztacie" to pies? A "Rejs" to z Gdańska?
Lećmy dalej; cały Bareja jak koledzy wspomnieli, "Halo Szpicbródka" pierwszy
tele-musical, "Va bank"i oba to może z Poznania? A "Kariera Nikodema Dyzmy"
to gdzie sukiennice zgubiła? Z seriali to "Alternatywy 4" i "Zmiennicy" to
z Wrocławia pewnie....

Szanowny pan Śpiewak powinien IMO zająć się tym co Hr. Fredro zasugerowałby
obsadzając jego postać w swojej sztuce....


Witam,

prostu mentalnosc zywego pragmatyka z Galicji


Taaaa, pamietam taki film, pierwsza fabularna powojenna produkcja z 1947, o
Warszawie w czasie Wojny.
''Zakazane piosenki''.
Byl tam taki jeden facet który taką mentalnosc reprezentowal.
Zwykl mawiac: ''ja jestem tylko ostrozny''.
Taka mentalnosc zywego pragmatyka z Galicji zachowal do momentu wybuchu
Powstania.

Pozdrawiam
Szuwaks


Witam,

| prostu mentalnosc zywego pragmatyka z Galicji

Taaaa, pamietam taki film, pierwsza fabularna powojenna produkcja z
1947, o
Warszawie w czasie Wojny.
''Zakazane piosenki''.
Byl tam taki jeden facet który taką mentalnosc reprezentowal.
Zwykl mawiac: ''ja jestem tylko ostrozny''.
Taka mentalnosc zywego pragmatyka z Galicji zachowal do momentu wybuchu
Powstania.


Opowiem i ja swoja historyjke.

W 1976 oprowadzalem po Warszawie swego przyjacieela, Czecha z Pragi.
Nasycony przez propagande komunistyczna patosem jak ty teraz recytowalem
z uniesieniem ile to ofiar na kazdym chodniku poleglo.

Honza patrzyl na mnie ze zdziwieniem, a potem rzucil krótkie pytanie
"Proc?" (Po co?)

I to jest kwintesencja wszystkiego.
Kierujac sie pragmatyzmem Czesi nie pozwolili zniszczyc swej pieknej
stolicy, powstanie wywolali 2 V 1945 gdy wojna byla juz wygrana. W
powstaniu stracili 7 osób i pól zburzonego ratusza.

Ty nazwiesz to tchórzostwem. Ja pragmatyzmem. A czeska mentalnosc jest mi
blizsza, niz warszawska. I tyle.



Taaaa, pamietam taki film, pierwsza fabularna powojenna produkcja z 1947, o
Warszawie w czasie Wojny.
''Zakazane piosenki''.
Byl tam taki jeden facet który taką mentalnosc reprezentowal.
Zwykl mawiac: ''ja jestem tylko ostrozny''.
Taka mentalnosc zywego pragmatyka z Galicji zachowal do momentu wybuchu
Powstania.

Pozdrawiam
Szuwaks


Szuwi!

Nie obrazaj Kurnakowicza!
W jednym z ostatnich aktow filmu - kazali mu pojsc jednak... Mimo tego
"ostroznego" nastawienia, zalozyl bialo-czerowna przepaske AK i
przerzucil chlebak przez ramie i wyszedl na ulice... Reszta w
"Robinsonie Warszawskim" wedlug nomen omen - Szpilmana...

Uklony

kpawlak


Wygląda na to że zostałem "wyrwany do tablicy" ...

W piątek 1 sierpnia o godzinie "W", w 64 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego zapraszam do zwiedzania wystawy fotografii poświeconych Powstańcom oraz żołnierzom sosnowieckiego inspektoratu AK.
Zdjęcia można będzie oglądać w godz. 17.00 - 19.00, w Kaplicy / Lapidarium Żołnierzy AK znajdującym się w Zagórzu obok kościoła p.w. św. Joachima.
Poza zapoznaniem się z ekspozycją będzie również możliwość spotkania się i porozmawiania z kombatantami w tym z Panią dr Jadwigą Ziemiańczyk, która była żołnierzem Powstania.
A i piosenek powstańczych też będzie można posłuchać.



PIĄTEK, 1 SIERPNIA godz. 17.00 do 19.00.

http://powstanie-warszawskie-1944.ac.pl/

http://powstanie-warszaws...malgorzatka.mp3

A ta piosenka specjalnie dla Filanca a tu masz linka: http://www.warsawuprising.com/songs.htm

Naprzód, do boju żołnierze
Polski Podziemnej! Za broń!
Boska potęga nas strzeże.
Woła do boju was dzwon.
Godzina nam pomsty wybija,
Za zbrodnie, mękę i krew.
Do broni! Jezus z Maryją!
Żołnierski woła nas zew.

Zorza wolności się pali
Nad Polska idących lat.
Moc nasza przemoc powali,
Nowy dziś rodzi się świat.

Godzina nam pomsty wybija
Za zbrodnie, mękę i krew.
Do broni! Jezus z Maryją!
Żołnierski woła nas zew.

ale spam ;] juz bym mozna bylo napisac chociaz kto gra ;]

uzupelnie info:

Zespół Sláinte! jest jednym z najstarszych i najciekawszych warszawskich zespołów grających muzykę celtycką. Koncertując od 1995 roku wypracował oryginalny, łatwo rozpoznawalny styl. Zespół gra piosenki pochodzące Szkocji oraz Irlandii oraz tradycyjne utwory taneczne z krain celtyckich.

Co można usłyszeć w muzyce Sláinte? Szczęk kurków irlandzkiego powstania 1790 roku? Jęk liny na której Brytyjczycy powiesili Henry Joy MacCrackena? Pełną nadziei pieśń spiewaną gdy Piękny Książe Karol postawił stopę na Szkockiej ziemi w 1746 roku by wygrać Anglików i oswobodzić kraj? Czy huk płomieni płonącego miasta Auchendoon podpalonego w odwecie za śmierć Williama Mackintosha w 1592 roku?

Piosenki i pieśni szkockie i irlandzkich z XVIII i XIX wieku niosą ze sobą ludowy przekaz historii. Historii narodów zgnębionych, wydziedziczonych, podbitych, podzielonych wewnętrzymi sporami, a jednak bliskich sobie kulturowo i mentalnie.

W 2006 roku Sláinte udostępniła do pobrania na swoich stronach płytę „Sláinte! - Space Edition”.

Zespół tworzą:
Paweł Dziemski: śpiew, dudy, whistles, harfa neoceltycka
Paweł Pietrzak: mandola oktawowa
Mateusz Czarnecki: konga
Maciek Cierliński: lira korbowa, bandżola
Tomek Zygmont: skrzypce

Klub „Pod Muzami” - bilety: 10 zł

ŹRÓDŁO: www.ckmuza.pl

Siemaneczko Forumowicze i Forumowiczki

Jakiś czas temu Lao Che wydało album "Powstanie Warszawskie", które okazalo się hitem ze względu na treści zawarte na albumie i ciekawą, moim zdaniem, oprawę muzyczną. Słyszałem różne opinie o albumie - zarówno negatywne, jak i pozytywne włącznie z takimi, że dzięki tej płycie powstaniem zainteresowały się osoby, które wcześniej nic o nim nie wiedziały. Ale to było kiedyś

A tak z tydzień temu pojawił się nowy album "Gospel". Chłopcy z premedytacją wybrali taki tytuł, bo, jak sami piszą, płyta dotyczy relacji z Bogiem i społecznych. Nie spodziewajcie się jednak płyty z nurtu "muzyki chrześcijańskiej". Panowie kwestie wiary traktują z dystansem i humorem. Czy jest to płyta obrazoburcza? Nie, nie powiedziałbym tego, aczkolwiek podejrzewam, że kilka osób z naszego zacnego grona mogłoby poczuć się urażonymi. Dla mnie jednak płyta jest kapitalna. Radosna, pozytywna (w większości) i różnorodna.

Ze strony zespołu można pobrać pierwszą piosenkę z płyty (w całości!). Jest ona jak najbardziej reprezentatywna dla całego albumu pod względem podejścia do tematu Boga... Na youtube.pl można znaleźć moją ulubioną piosenkę z płyty "hydropiekłowstąpienie" traktującą o potopie. To tak dla zainteresowanych

A czy ktoś z Was już słyszał tę płytę i ma swoje zdanie na jej temat?

uwielbiam ten zespół właśnie za "Powstanie warszawskie".

ale "hydropiekłowstąpienie" i "do syna Józefa Cieślaka" (czyli do Jezusa, zwanego w piosence "Chrystianem") są dla mnie ewidentnie obraźliwe. nie podoba mi się np. nawiązanie do chodzenia po wodzie:
gdy szedł po gnoju
smród już się go nie imał!
albo hasło:
mamroczesz coś o jakimś niebie


reszta piosenek (przede wszystkim "Drogi Panie", "Daj mi", "Czarne kowboje") jest kapitalna!

tylko tu właśnie pojawia się dla mnie dylemat, czy jeśli zespół śpiewa piosenki ewidentnie kpiące wobec Boga, to katolik nie powinien tak czasem zupełnie się od niego odciąć?

nie wiem czy ta płyta miała być obrazoburcza, myślę, że raczej właśnie to ma być taki dowcip... tylko nie do końca mnie śmieszy.

Jeśli nie wiesz skad pochodzi tekst piosenki, to oznacza, ze masz braki w wiedzy.
Mogą one pochodzic z nieuwagi na lekcjach historii.

ale t nie chodzi o moją wiedze historyczną tylko o wartość muzyczną tego numeru
wiem co to było powstanie warszawskie i tyle mi wystarczy. nie jestem jakimś miłośnikiem pieśni patriotycznych, a ten cały jesman próbuje mi wkręcić że nie mam prawa krytykowac tego kawałka bo według niego tylko jaram jointy i nie mam pojecia o historii

Mogłbym napisaqc, jak się nie znasz to nie dyskutuj, ale nie otochodzi. To jest tak jak w piosence Golec Orkistra. Teren stadionu X-lecia jest za mały pod NARODOWE CEMTRUM SPORTU, tym bardziej ze jest grupa ludzi która lobuje za Igrzyskami Olimpijskimi i przy okazji EURO'12 chce wybudowac basen 50 metrowy i hale sportową oraz stadion lekkoatletyczno - piłkarski. Zapominając ze obiekt ten ma słuzyc Euro. Wiem ze naszym pływakom i lekkoatletom nalezą się godne warunki i do tego mozna adaptowac stadion Skry a i wybudowac tam basen.Narodowe Centrum Sportu to nie ma byc goły stadion, musi to byc obiekt który nie tylko przez miesiąc będzie areną piłkarską, ale musi na siebie pracowac cały okrągły rok. Jednym słowem trzeba zadbac o kibica, widza piłkarskiego, a po imprezie społeczenstwo Warszawy, ba Polski by to N.C.S. tętniło zyciem i było wylęgarnią towarzyską, kulturalną i sportową. Aby tak się stało nalezy zadbac o infrastrukturę i transport. Najwazniejsze w tym są wielopoziomowe parkingi, wielopasmowe szybkie drogi dojazdowe do stadionu i sektorów. Pomieszczenia sanitarne, WC -ty, przychodnia lekarska, gabinety odnowy biologicznej i hydroterapii, piłkarska baza sportowo-treningowa. Nowoczesny kompleks obiektów sportowo-rekreacyjnych - hotele, restauracje, jadłodalnie, multikino itd.Poprostu wszystko to powinno byc, a i teren nie jest za duzy. A co zrobic z tą kupą gruzy który powstanie przy burzeniu stadionu, nie licząc tego lezącego w nasypie pod siedziskami. Roboty mokre ponizej lustra Wisły bardzo zwiększą koszty oraz czas na ich wykonanie. Mam nadzieje ze pomoze to Panu przyblizyc temat.
BOBOKRÓL.
www.bobo-bobowski.pl

Talleyrand w swoim blogu napisał:
Polityka nie musi być zapasami w gównie: niezależnie od tego, kto wygra wszyscy są utytłani i śmierdzą. Specjalistom od marketingu politycznego w Polsce polecam podejście "underpromise - overdeliver" - co możnaby przetłumaczyć jako "zapewnij więcej niż obiecujesz". Odwrotne postępowanie zaowocowało nieufnością i zniechęceniem do polityki (nikt mi nie powie, że popularny tekst Kazika z 1992 roku "Wałęsa, oddaj moje 100 milionów!" nie miał wpływu na to jak później był odbierany były prezydent).


Ciekawa jest historia powstania piosenki "Wałęsa, oddaj moje 100 milionów!" Kiedyś Kazik wyjawił, jak powstała ta piosenka. Pewnego dnia w warszawskiej restauracji "Samson" był świadkiem rozmowy dwóch robotników. Jeden z tych robotników głośno żalił się, że "oddał głos na Wałęsę, bo ten obiecał mu 100 milionów. Później, kiedy (Wałęsa) został prezydentem, nic nie dał". Może dzisiaj czas przypomnieć Panu Wałęsie, jego puste obietnice wyborcze!!! Może warto przypomnieć, że Wałęsa został poparty przez wielu wyborców ze strachu przed wyborem Stana Tymińskiego na prezydenta RP!!!

a tak wracając do tematu....to ostatnio wkręciła mi się płyta " Powstanie Warszawskie"- Lao Che....

idąc za głosami Che....doszlam do nowej płyty "Gospel"...słuchałam narazie jednej piosenki w całości , ale bardzo mi się spodobała no i jeszcze demka też ciekawie brzmią.... polecam

No to tradycyjną słowiańską muzykę zagrało na swojej pierwszej płycie Lao Che pt."Gusła". Pojechali tam tak staropolszczyzną ,że ciężko mi niektóre teksty zrozumieć.
Płytka według mnie jest genialna ,a piosenki takie jak "Jestem Słowianinem" lub "Mars - anioł choroby" poprostu są bezbłędne. Tak więc z czysytm sumieniem mogę polecić "Gusła" ,które możńa kupić w Empiku za jedyne 26 zł.

P.S - Następna płyta Lao Che - Powstanie Warszawskie jest jeszcze lepsza niż Gusła tylko tma już jest o wiele mniej folku ale również ją polecam.

też poczuwam się do obrony Warszawy !
Rei, przyjechałas dopiero co, nic jeszcze nie widziałas w Warszawie, a juz narzekasz, że nieludzkie miasto ... Chyba o żadnym innym tyle piosenek nie powstało...

Krakowskie Przedmieście zalane jest słońcem
Wirujesz jak obłok, wynurzasz się z bramy
A ja jestem głodny, tak bardzo głodny
Kochanie, nakarmisz mnie snami
Zielony Żoliborz, pieprzony Żoliborz
Rozkwita na drzewach, na krzewach
Ściekami z rzeki kompletnie pijany
Chcę krzyczeć, chcę ryczeć, chcę śpiewać

Gdy patrzę w twe oczy, zmęczone jak moje
To kocham to miasto, zmęczone jak ja
Gdzie Hitler i Stalin zrobili, co swoje
Gdzie wiosna spaliną oddycha

no jeśli ktoś nie wie, gdzie Żoliborz, gdzie Grochów, i gdzie Saska Kępa (wypełniona jest wibracją), nie widział zmroku na Agrykoli i wschodu słońca nad Wisłą... no to... no to... no to lypa. Warszawa ma swój mikroklimat, który trzeba poczuć, trzeba zobaczyć Powązki, Wilanów, Bazylikę Kawęczyńską i sto tysięcy innych rzeczy

Mam, tak samo jak ty,
Miasto moje a w nim:
Najpiękniejszy mój świat
Najpiękniejsze dni
Zostawiłem tam, kolorowe sny
Kiedyś zatrzymam czas
I na skrzydłach jak ptak
Będę leciał co sił
Tam, gdzie moje sny,
I warszawskie kolorowe dni

Gdybyś ujrzeć chciał nadwiślański świt
Już dziś wyruszaj ze mną tam
Zobaczysz jak, przywita pięknie nas
Warszawski dzień

i jeszzce anegdotka- znajoma kupowała mieszkanie na Kępie, na co jej kolega z pracy (przyjezdny oczywiście)- Coo? na prawym brzegu?? Przecież tam same buractwo mieszka

Zespół Analog rusza na koncerty promujące płytę “analogiA”

W ramach trasy "Studio Lato" Radia Białystok odbędą się nastepujące koncerty:
/12.05.2005/ *Warszawa*, Juwenalia - Politechnika Warszawska
/15.05.2005/ *Białystok*, plac przed Teatrem Dramatycznym
/19.06.2005/ *Łomża*, amfiteatr
/09.07.2005/ *Węgorzewo* Rock Festival
/23.07.2005/ *Suwałki*, plac w centrum miasta
/31.07.2005/ *Augustów*, błonia nad Nettą

Analog to grupa, która powstała w marcu 2003 roku z inicjatywy wokalistki Moniki Wierzbickiej i gitarzysty basowego Pawła Gawlika. Oboje mają duże doświadczenie sceniczne i współpracowali z czołówką sceny w Polsce. Grupa, jak czytamy na stronie www.analog.art.pl – gra muzykę “na pograniczu marzeń i rzeczywistości”. Jest to rock z elementami folku całego świata i nowoczesnych brzmień instrumentów analogowych.

Zespół zdobył m.in. Grand Prix na Giżyckiej Muzykoramie w 2003 r., II miejsce oraz nagroda publiczności i dziennikarzy na Rock Festiwalu Węgorzewo 2003 oraz III miejsce na jubileuszowym 25. Festiwalu Piosenki Aktorskiej. Premiera 15 listopada ukazała się debiutancka płyta “analogiA”, promowana piosenką “Kolejka po miłość”. Na album trafiły miedzy innymi utwory: “Rabbits On the Grass”, “Inna”, “Kolejka po miłość”, “Akceptacja”, “Nanahej”, “Wierzę”, “I Chase the Wind”.

Skład uzupełniają Radek Chwieralski (gitara), Włodi Tafel (perkusja). Hefalump (gitara)

Zespol dziwny, oryginalny i przedewszystkim prezentujacy wysoki poziom, zarowno muzyczny jak i merytoryczny. Nie wiem jak to wytlumaczyc, ale graja cos na granicy crossoveru, a rocka alternatywnego. Poruszaja rozne tematy, zdecydowanie najglosniejszymi ich kawalkami jest chyba Powstanie Warszawskie i Stare Miasto (chociaz moge sie mylic), i jak same tytuly wskazuja - piosenki opowiadaly o Powstaniu Warszawskim, Warszawie, II Wojnie Światowej, partyzantce, itd. Osobom, ktore tego nigdy nie slyszaly moze to wydawac sie dziwne, nawet nawet jak tak sądzilem zanim to uslyszalem, poniewaz nie za bardzo widzialem takie polaczenie z muzyka rockowa. Na szczescie chlopaki zrobili to genialnie, i jak na razie nie schodza u mnie z listy :)
Chcialbym jeszcze nadmienic, ze zespol dwa razy zaistnial na Przystanku Woodstock w latach '05, '06, i jesli sie nie myle to chyba '07 tez, otrzymali rowniez nagrode w postaci Złotego Bączka, ktora to przyznaje woodstockowa publika.
Do tej pory nagrali 3 plyty - Gusła, Powstanie Warszawskie oraz wydana w tym roku - Gospel.
Znajduje sie ktokolwiek na forum, co podsluchuje sobie Lao Che?

Dużo tego będzie wrzucę w kolejności alfabetycznej - żeby nikt z moich idoli się nie obraził :)

* - Podkreślone lubię szczególnie

PEARL JAM - najukochanieńsiejszy, pół życia już się zachwycam ich muzyką (tj. 9 lat - serio) więc poza kolejnością

2Tm2,3
Armia
Acid Drinkers
Anastasis
Anathema
Ankh
Apocalyptica
Ayreon - The Human Equation
Boreash
Brown
Budka Suflera - stare piosenki
Coma - ale koncertowo mnie bardzo rozczarowali, tak jak wspomniała nitka_rysik Rogucki na scenie zachowuje się jak palant, nie obrażając palantów
Creed
Dżem
Fatum
Guns 'n Roses
Hunter
Illuminandi
Illusion
Katatonia
Koniec Świata
KULT
Lao Che - powstanie warszawskie
Live
Maleo RR
MonstruM
Nirvana
Pidżama Porno
Pneuma
Rammstein
Raz,Dwa,Trzy
Red Hot Chilli Peppers
Republika
Sepultura
Seven Mary Three
Strachy na Lachy
Sztywny Pal Azji
The Cranberries
Tipsy Train
Tool
Tower
Turbo
i wiele wiele innych...

Muzyka klasyczna w formie soundtracków (LOTR, Braveheart, The Fountain, El laberinto del fauno, Pasja, Man of Fire, Black Howk Down, Requiem for a dream)

Uogólniając: grunge, rock, metal (heavy), trochę reggae, trochę klasyczna, często związana z konkretną kulturą (irlandzka, żydowska, arabska...), często jakieś hity lat 50,60,70,80

TO SIE POROBIŁO HEHE... DO SKŁADU DOCHODZI:

* BABAYAGA OJO *
Punk legenda z Poznania !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Sukcesy które odniosła kapela to pierwsze miejsce na warszawskim festiwalu “Poza Kontrolą” w 1986 i występ na małej scenie w Jarocinie w tym samym roku. W 1987 w Studenckim Radiu Winogrady zostało nagrane demo, na którym znalazły się takie piosenki jak "Załogowcy", "Co wy robicie", "Londyn". Zespół grał również dużo koncertów, np. w Pile z raczkującą jeszcze Pidżama Porno, Chmielobranie w Nowym Tomyślu, Wysokie Mazowieckie, Wałbrzychu i inne.

Grupa powstała w kwietniu 1985 roku w Poznaniu początkowo grając pod nazwą Cmentarna Elita. Band przechodził częste zmiany składu, w zespole udzielali się min. Bango-voc, Perełka-voc, Koniu-git, Kubeł-bas, Kostuch-dr, Pigmej-git, Glapson-git (Okrzyk Śmierci), Kuzaj-dr (ex Kurwicha, Pidżama Porno), Skubany-git (też w grupie Bulwersja).

DYSKOGRAFIA
(1989) „Przy blasku księżyca”,
(1992) „Zdusi was trupi smród”
(1992) „Goodbye Nancy”
po reaktywacji zespołu jako Babayaga Ojo
(2007) „Siła”

www.myspace.com/babayagaojorocks
http://www.babayagaojo.band.p


BYDZIE LOGIEN, DESTROY I CHAOS :d

Z okazji 63. rocznicy Powstania Warszawskiego powstała nowa aranżacja jednej z najbardziej znanych powstańczych piosenek "Pierwszy sierpnia". W nagraniu nowej wersji tej pieśni wzięli udział muzycy z Kapeli Czerniakowskiej oraz Sokół i Deszczu Strugi z WWO.

Nowe aranżacje powstańczych pieśni to projekt realizowany przez Discovery Historia we współpracy z Muzeum Powstania Warszawskiego i Instytutem Pamięci Narodowej. Oprócz WWO i Kapeli Czerniakowskiej wzięli w nim udział także Stanisław Soyka (utwór "Deszcz, jesienny deszcz") i Zbigniew Hołdys (kompozycja własna do wiersza K. K. Baczyńskiego "Pocałunek").

Nagrania będzie można usłyszeć już w sierpniu w stacjach radiowych w całej Polsce, a ponadto do wszystkich piosenek zostaną zrealizowane teledyski.

Hasło przedsięwzięcia to "Warszawa 1944. Bitwa o Polskę", a jego celem jest utrwalenie pamięci tamtych dni i podkreślenie roli tego wydarzenia dla całego kraju.

WWO i Prosto przyłączają się do tego projektu, oddając hołd Powstańcom walczącym w 1944 roku o wolność Polski.

----

Wg mnie świetna sprawa, aż zdarzyło mi się poczuć dumę kiedy to czytałem.

Dariusz "Tygrys" Michalczewski nie jest jedyną postacią ze świata polskiego sportu, której zamarzyła się kariera na scenie. Zamierza do niego dołączyć Mariusz "Pudzian" Pudzianowski.
Kilka dni temu pojawiły się informacje, że Dariusz "Tygrys" Michalczewski bierze lekcje śpiewu, a jego nauczycielką jest Dorota Miśkiewicz. Okazuje się, że nie tylko on chce zrobić karierę muzyczną. Bracia Mariusz i Krystian Pudzianowscy założyli zespół Pudzian Band, z którym nagrali piosenkę "Zdobyć świat". Już dziś, we wtorek, powstanie teledysk do tego utworu. Wideoklip kręcony będzie w Warszawie.

Singel będzie miał premierę w sierpniu, całego albumu należy się spodziewać jeszcze w tym roku, w listopadzie.

Źródło: Onet.pl

Rondo u zbiegu ulic Słowackiego i Złota Karczma w Gdańsku od soboty nosi imię Jacka Kaczmarskiego, poety i barda "Solidarności"

Tablicę odsłonił wiceprezydent Gdańska Szczepan Lewna. - Jego pieśni wciąż pozostają inspiracją dla milionów Polaków - stwierdził wiceprezydent Lewna.

Jacek Kaczmarski, urodzony w 1957 roku w Warszawie, związany był z "Solidarnością" od początku jej powstania. Jego piosenki - "Mury", "Oława", "Nasza klasa" czy "Rozmowa" - dodawały siły i nadziei wszystkim prześladowanym i zniewolonym Polakom. W 1984 roku prowadził swój program, "Kwadrans Jacka Kaczmarskiego" w Radiu Wolna Europa. Zmarł po walce z ciężką chorobą 10 kwietnia 2004 roku.

O, przed chwilą było 35 głosów, teraz już jest 39! Ja oczywiście też zagłosowałam :]
W sumie to uważam, że jeśli chodzi o ideę planowanego koncertu, to Bjork mogłaby się zgodzić zaśpiewać, bo ostatnio wyraża swoje polityczne deklaracje i dedykuje w związku z tym piosenki - chodzi o Kosowo czy Tybet. Teraz czekam na coś związanego z Gruzją Z drugiej strony, wątpliwe jest to, czy słyszała kiedyś o czymś takim jak Powstanie Warszawskie... No, ale nam chodzi o muzykę, a w sumie przy okazji można by jej podsunąć jakąś broszurę na TE tematy

Zgadzam się z mateckim, że decyzja o rozpoczęciu Powstania Warszawskiego była błędna, ale my to wiemy, bo żyjemy w 2008 roku i jesteśmy mądrzejsi. Niemniej wydarzenia historyczne, jak uczył nas March Bloch (francuski historyk), należy oceniać, nie z obecnej perspektywy, a z tej w której owe wydarzenia się rozgrywały. Zastanówmy się zatem co myslał w ostatnie dni lipca 1944 roku, "Bór" Komorwoski. Z pewnością liczył na pomoc Rosjan, którzy byli po drugiej stronie Wisły, a także na pomoc aliantów. Powstanie miało trwać raptem kilka dni. Niestety nie wszystko można przewidzieć, samoloty alianckie (zdecydowana większość z USA) zrzucały "tylko" lekarstwa i jedzenie, a jak zachowali się rosjanie, pisać nie trzeba. Macie racje, że zginął kwiat polskiej młodzieży usposobionej niezwykle patriotycznie i religijnie, którzy nie zawachali się oddać życie za Wolną Polskę. Ciekawie zachowali się młodzi narodowcy (w tym momencie w stolicy było ich, około 800), którzy zgodnie ze swoją tradycją polityczną, byli przeciwko wszelkim powstaniom, w momencie jego wybuchu nie zawachali się jednak wykonać polecenia zawartego w przepięknej powstańczej piosence "Warszawskie dzieci pójdziemy w bój, za każdy kamień twój stolico damy krew!"...
CZEŚĆ ICH PAMIĘCI !!! pamiętajcie jednak, że "BOHATEROWIE ŻYJĄ WIECZNIE - W NASZYCH SERCACH"

Jestem zdecydowanym przeciwnikiem coverów, bo to po prostu plagiat. Poza tym 90% coverów, które ja słyszałem, to przeróbki starych, bardziej lub mniej (na ogół bardziej) utworów na gorsze i prymitywniejsze. Szczególnie wqrzają mnie covery Scootera, Royal Gigolos i Global Deejays - te trzy "zespoły" powstały chyba wyłącznie po to, żeby przerabiać cudze utwory i czerpać z tego zyski i popularność. Najbardziej rażą mnie przeróbki na techniawę, house, dance i HH - te wszystkie Linkin Park&Jay-Z, przeróbka "Warszawskiego dnia" Niemena na wyjątkowo denny polski HH - to już jest wyjątkowa profanacja - czy przerobienie "Crockett's Theme" Jana Hammera na HH. Nie wspominając o plastikowym popie Bloga 27 - ta ich przeróbka "Uh la la la" Alexii (ta piosenka już w oryginale była nijaka, a one to musiały jeszcze pogorszyć).
W zasadzie jedynymi coverami, które mi się podobają, to Metallica przerobiona przez Apocaliptycę czy Ironi przerobieni przez CoF.

Uwielbiam takie protestanckie podejście do życia :) "jak mi w życiu się nie wiedzie, znaczy, że jestem w niełasce boga".

Tekst piosenki został napisany podczas okupacji Warszawy w 1943 roku, a śpiewany podczas powstania. Bonawentura był bratem Andrzeja Morro. Biorąc pod uwagę kontekst historyczny, trochę mylnie zinterpretowałeś tekst.

Lao Cze - Oi/j! uzyli w piosence z plyty "Powstanie Warszawskie" - qrcze - nie moge jej niestety sluchac - serce mi sie zaraz kraje i broda zaczyna sama latac.
Ale i w muzyce "mniej komercyjnej " tez lubie wsluchac sie w to"zawolanie" ;)
-szaaaa- koniec offtopu.


Honor - Znak Orła

Honor - Czerwone Skurw*syny


Zajebiste, zwłaszcza ta druga pozycja, aż chce się iść na gmach na ul.Rozbrat! :twisted: :twisted: :twisted:

Ja dorzucę jeszcze:

Konkwista 88 -"Niszcz Czerwonych"

Twierdza-"Świadectwo"

Konkwista 88(????)- "'81"

...oraz pieśni różne z czasów Legionów POLSKICH i Powstania Warszawskiego, II wojny światowej.....(Serce w plecaku, O mój rozmarynie, My pierwsza brygada,Wojenko,Warszawo ma!,Czerwone maki na Monte Cassino itd.)

Słucham również dosyć często dwie moje chyba ulubione piosenki polskie:

"Sen o Warszawie"(Niemen)
"Piosenka o mojej Warszawie"(M.FOGG) 8)

Punktualnie o godzinie 17 - 64 lata od wybuchu Powstania Warszawskiego - na minutę w stolicy i w innych polskich miastach rozlegnie się dźwięk syren.

W hołdzie uczestnikom Powstania na chwilę mają przystanąć piesi i samochody. Apelował o to w ostatnich dniach m.in. premier Donald Tusk. Zwrócił się także do Polaków, by wywiesili na budynkach flagi państwowe.

O godz. 17 - jak co roku - przed pomnikiem "Gloria Victis" (Chwała Zwyciężonym) na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach rozpoczną się główne uroczystości upamiętniające bohaterstwo powstańców.

O 20 na pl. Piłsudskiego zaplanowano śpiewanie pieśni i piosenek powstańczych pod hasłem -Warszawiacy śpiewają (nie) zakazane piosenki", zaś o 21 - uroczystości na Kopcu Powstania Warszawskiego. O godzinie 22 w Parku Wolności Muzeum Powstania Warszawskiego będzie można obejrzeć spektakl multimedialny nawiązujący do tematyki Powstania Warszawskiego w reżyserii Pawła Passini. Uroczystości rocznicowe odbędą się w piątek wieczorem także w innych miastach.

1 sierpnia 1944 r. o 17.00 - o Godzinie "W" - w stolicy wybuchło powstanie. Oddziały Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej jawnie wystąpiły przeciwko Niemcom. Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Miało trwać 2-3 dni; zakończyło się po 63. W zaciętych walkach poległo i zostało pomordowanych 18 tys. powstańców i około 180 tys. cywilów.

www.interia.pl

Czytam tu sobie z przyjemnością o VIS-ie, zasadzie działania,itd. - zwłaszcza posty dot. strzelania z ww. pistoletu..., ale nie zdzierżyłem enuncjacji Sebastiana, który jak ignorant wypisuje: „przyśpiewka” – o „vis-ach na tygrysy”... . Sebastianie z Suwałk – odpowiem Ci jak PfI z Krakowa: jak Ci nie „szkoduje” plucie do własnej zupy – to pluj... byle do własnej!
Autorem słów „Pałacyk Michla”, piosenki powstańczej, której wers brzmi: „a na Tygrysy mamy VIS-y” ...jest żołnierz harcerskiego batalionu "Parasol" Józef Szepański ps. "Ziutek", podchorąży, który prócz napisania tej pieśni zdążył jeszcze zginąć w wyniku odniesionych ran w czasie Powstania Warszawskiego... . I dalej - Twoje – Sebastianie - aluzje do Piłsudskiego, ułanów, etc. klasyfikują Cię na poziomie aktywisty ZMS-u, dla którego dwór, majątek przedwojenny lub warsztat szewski – były „przejawem wstecznictwa”! By ustrzec się przed zarzutem, że mało w moim poście „strzelectwa” dodam, że mam – i strzelam prócz broni służbowej - z pneumatyków, cp, nitro – zwanej współczesną... i jestem posiadaczem kolejnej „legendy” polskiego przemysłu zbrojeniowego „z Radomia” – współczesnej - i dobrze mi z tym. Jego nazwa zaczyna się na „M” – nie na „W”. Jeszcze lepiej byłoby gdybym w kolekcji miał Visa „na Tygrysa”.

hahhaha, koleś zapomniałeś dodać (chyba celowo):
żródło: salonowa gazeta wymiotna
( http://miasta.gazeta.pl/w...87,4514484.html )

jak już cytujemy tego szmatławca to przytoczę inny fragment:

"Pomysł Wachowicza przyjęła zdominowana przez prawicę Rada Dzielnicy. Jednak wątpliwości zaczął mieć PiS. Działaczom partii Kaczyńskich zabrakło pieśni legionowej i np. utworu "Czerwone maki na Monte Cassino".

Wtedy Wachowicz, którego ulubioną piosenką jest "Przyjedź mamo na przysięgę" postanowił poszerzyć repertuar o melodie sugerowane przez działaczy PiS.

- Pierwszy dzień festiwalu "Żołnierska nuta" scharakteryzowałbym tak: patriotyzm, czyli pieśń legionów, II RP oraz melodie wojenne. Idziemy od powstania, nawet listopadowego, do warszawskiego, dalej już nie"

Wygląda na to ze festiwal jest patriotyczny, a wymiotna jak zwykle jest w swojej formie i chce zrobić z PiSu.
komunistów, ale to typowe dla michnika, przyjaciela kiszczaka, jaruzelskiego i "mgr" Kwaśniewskiego.
na koniec jeszcze jedno pytanie:
ile wam płacą za wklejanie takich bzdur ????

Nie trawiłam Santorki i Fogga.


Ja też tak uważałem. Jestem wszakże z pokolenia, które witało każda płytę Floydów z radością. "Ummagumma" była puszczana całymi nocami, żeby ją rozumieć Ale wydoroślałem i uważam, że Pan Fogg (odznaczony KW w Powstaniu) i Pani Santor to wspaniali artyści. Mam do nich wielki szacunek Jedno drugiego nie wyklucza.
Szczególnie Pan Mieczysław Fogg nastraja mnie nostalgicznie "Piosenką o mojej Warszawie". Nikt nie zaśpiewa tak jak On.

http://pl.youtube.com/watch?v=W42cWpDzMgo
http://pl.youtube.com/wat...feature=related
http://pl.youtube.com/watch?v=Fa9k8ff3l8c

Kto dziś tak zaśpiewa?

nom Dzem to klasa , tez slucham
w piosence Hemp Gru jest zsamplowany utwor , Mala aleja roz :
http://onepato.wrzuta.pl/...-_ktoregos_dnia
i w piosence Hemp Gru 63 dni chwaly faktycznie Bilon recytuje wiersz ( chyba Pamietnik powstania warszawskiego ) , ale utwór na poziomie i cos dla tych ktorzy nie lubia rapu , ale lubia historie , bo ta piosenka jest o powstaniu warszawski , to moze tego sluchales Mawitek:
http://www.youtube.com/watch?v=EK6mjB5-Cpg
A jeśli chodzi o freestyle to ja słucham tylko Ostr , bo on jest wedlug mnie najlepszy jeśli chodzi o wolny styl ( freestyle)

Witam

Przy okazji 60 rocznicy Powstania Warszawskiego proponuje wrzucic jakies
albumy z piosenkami z tamtego okresu. Posiada ktos takowe?
Chodzi mi o piosenki typu Warszawskie dzieci.

dzieki
pozdrawiam


http://www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=4861

Krew przelali ohydną bo czerwoną

Prezydent Krakowa skierował do uczniów siedmiu najstarszych szkół
prośbę, aby w sześćdziesiątą rocznicę wyzwolenia miasta przez Armię
Radziecką odwiedzili groby poległych czerwonoarmistów.

Jaka była reakcja uczniów, nie wiadomo. Dziennikarzy Polskapresse
interesowało najbardziej to, co mówią dyrektorzy i nauczyciele.

Dyrektorka VI LO powiedziała, że na cmentarz z uczniami pójdzie,
dyrektor II LO uznał zaproszenie prezydenta za kłopotliwe, inni
powiedzieli stanowczo: nie! Jedni, bo coś takiego ich po prostu
 zamurowało , a reszta, bo takie pomysły to już  przeszłość  i oni
swoich uczniów na coś podobnego nie puszczą! Wtórowali im profesorowie,
doktorzy i magistrzy reprezentujący skrajną prawicę powołując się na
półwiekową niewolę i komunistyczne upiory.

Zabytkowy Kraków zawdzięcza swe ocalenie nie tylko marszałkowi Armii
Czerwonej Iwanowi Koniewowi. Także temu, że szaleńcy wywołujący
powstanie postanowili zrobić je w Warszawie. Na cmentarzu Armii
Radzieckiej w Krakowie leżą żołnierze, których ojcowie i dziadowie bili
jeszcze po trzykroć pokłony przed cerkiewnym ikonostasem. Pewnie wielu
ich wnuków, zwłaszcza zaś wnuczek, wróciło lub wróci niedługo do tych
starych rosyjskich obyczajów. Ginąc za polski Kraków chłopcy z czerwoną
gwiazdą na hełmach nie wiedzieli, że przepędzając stąd hitlerowców robią
taką wielką przykrość kilku szkolnym i uczelnianym panom profesorom.

Czyżby rację miał jeden z internautów, który opatrzył ten news
sarkastyczną obserwacją o  niesłusznym wyzwoleniu ?

Po przeczytaniu jego dopisku uśmiechnęłam się gorzko i włączyłam kasetę.
Z piosenkami poety hołubionego w Krakowie międzynarodowymi festiwalami.
Tego samego, który w  Dopóki ziemia kręci się  wyznał, w co wierzy, jak
wierzy zabity żołnierz, że w siódmym niebie jest.

Czyli Bułata Okudżawy. Czerwonoarmisty.

Autor : Marysia Zaporowska


Jeśli ktoś
chce trzymać na serwerze pierdoły nie będzie płacił i usunie swoją stronke
 - internet sam się oczyści. Odsyłam do akapitu o niekomercyjnych
zachowaniach. :)


Uwazam to za nonsens. Najwieksza zaleta internetu jest to, ze jest kazdy
moze umiescic jakie informacje chce na internecie. Oczywiscie, ze prowadzi
to do powstania balaganu informacyjnego, ale przynajmniej mamy dzieki temu
wolnosc slowa. Zadaniem internauty jest nauczyc sie odpowiednio szukac i juz
z poziomu wyszukiwarki odfiltrowywac, strony, ktore go nie interesuja.

Poza tym sukces internetu w duzym stopniu polega wlasnie na jesgo szerokiej
dostepnosci i w sumie niewielkich oplatach za surfowanie. Porownaj to z
WAPem - oplaty za korzystanie byly duzo wyzsze i praktycznie to rozwiazanie
zbankrutowalo. Oczywiscie - przeciwnik powie, ze tam jest gorsza grafika - i
to tez przyczynilo sie do praktycznego bankrudztwa tego rodzaju surfowania,
ale za to jego wielka zaleta byla mozliwosc serfowania z kazdego miejsca,
nawet z kolejki po chleb - a mimo to nie wypalilo.

Jesli natomiast chodzi o oplaty, to uwazam ze jest ich juz i tak
zdecydowanie za duzo na tym swiecie i nie ma sesnu tworzenia kolejnych.
Kazda nawet najdrobniejsza oplata stanowi powazna bariere przed korzystaniem
z danej uslugi. Fotka.pl probowala wprowadzic drobne oplaty i jej to nie
wyszlo.

Przyklad:
masz fana, ktory umieszcza piosenki swojej ulubionej grupy na internecie.
Oczywiscie nic na tym nie zarobi. Kiedy wprowadzi sie oplaty za posiadanie
strony, oczywiscie ze ta strone skasuje, wtedy ta funkcje przejmie wielka
korporacja, ktora umiesci na stronie 500,000 utworow roznych wykonawcow i za
kazdy pobierac bedzie jakies pieniadze. I znowu bedziemy oplacac kieszenie
jakiegos kapitalisty. - o to Ci chodzi.

I jeszcze jedno:
W warszawie byl kiedys skret w lewo z ronda degola (nazwa zwyczajowa).
Korkowalo sie wiec zabronili tam skretu. I Twoja idea jest mniej wiecej taka
sama. Kiedy jednak dorpowadzisz to do skrajnosci, to nalezaloby zabronic
jakiegokolwiek ruchu w Wawie i wtedy korki rzeczywiscie sie skoncza. To samo
u Ciebie.

Kiedy wprowadzimy oplaty za strony internetowe ich liczba zmniejszy sie
nawet o 80% i wtedy balaganu juz nie bedzie, bo nie bedzie zadnych
informacji. Jak skasujesz caly internet, to balaganu tez juz tam nie
bedzie - nieprawdaz?

pozdrawiam,
Stefan


| http://www.geenstijl.nl/paginas/housewitz.html

| dla klikofobow nic nie mam. przykro mi...

Ostre nie ostre...wogóle nie śmieszne
Jakieś takie nijakie i głupie. Co jak co ale żartować sobie z tragedii
milionów ludzi to przesada


Jak Ci sie nie podoba i Cie nie smieszy to nie ogladaj.
Wielka siłą  ludzkości jest to, ze po tragediach jakie nekaja co chwile
spolecznosci potrafimy sie podniesc. Malo tego, potrafimy sie z tego smiac.
Juz w okupowanej Warszawie powstaly zakazane piosenki a dowcipy o wojnie juz
w jej trakcie  krazyly po calym swiecie. Takich przykladow mozna podac setki
Dowcip z sytuacji przerazajacych jest czesto, poza rozrywka, odreagowaniem
na traumatyczne przezycia jakie nas dotykaja. Co wiecej potrafimy sie smiac
rowniez z siebie. Niestety nie wszyscy bo jak powiedzial filozof  "Dowcip
jest 1-wsza pochodna inteligencji". A ta niestety rowno podzielona nie
zostala. Mimo, ze  jak twierdza niektorzy rozum jest najsprawiedliwiej
rozdzielony bo nikt nie narzeka na jego nadmiar.
Dochodzi do tego ,ze politycznie niepoprawne zaczyna byc juz wszystko. I to
nie tyklo dowcipy o zydach lub cyganach ,czy polaczkach ale nawet o
tesciowych. Luuuuuudzie troche dystansu.
Moim zdaniem dzisiejsza nagonaka w mediach na ten spot jest grozniejszy i
bardziej szkodliwy niz ta nieszczesna, w koncu faktycznie niskiego pozimu,
reklama jakiejs tam dyskoteki. A juz wypowiedz w telewizji tego palanta
uzywajacego slow "lata swietlne" zupelnie bez zrozumienia ich znaczenia to
gorszy kwas niz ta cala reklama. Podziwiem kazdego kto zrozumial i potrafi
powtorzyc to co on powiedzial w tych trzech zdaniach.

Tak na marginesie to rok swietlny jest miara odleglosci jaka swiatlo
przebywa w ciagu 1 roku. Np do slonca jest 8 minut swietlnych czyli ok 150
mln km a do ksiezyca 1.2 sekundy czyli ok. 400 tys km. To cos tak tak jak
"dojdziesz tam za 3 zdrowaski". Dobrze byloby gdyby sie to w spoleczenstwie
utrwalilo bo wstyd takie glupoty w telewizji gadac.


Witam,

chyba nikt jeszcze nie wrzucił na grupę informacji o tym wydarzeniu, a
zapowiada się bardzo ciekawie i myślę, że warto tam być, nawet jeśli
ktoś już zwiedzał muzeum. Ja najbardziej cieszę się na koncert Lao Che,
kupiłem niedawno ich płytkę "Powstanie Warszawskie" i muszę przyznać, że
jest to coś niesamowitego :)

Cytat ze strony www.1944.pl

W sobotę, 18 czerwca 2005 roku, po normalnym dniu pracy w godzinach od
18.00 do 2.00 Muzeum Powstania Warszawskiego zostanie nieodpłatnie
udostępnione zwiedzającym. Z okazji warszawskiej "Nocy Muzeów" będzie
można zwiedzać stałą ekspozycję Muzeum, jak również Park Wolności.
Z okazji "Nocy Muzeów" Muzeum organizuje konkurs poetycki dla młodzieży
harcerskiej, który zacznie się o godzinie 18.00, a zakończy o 20.00, po
czy nastąpi ogłoszenie wyników konkursu i rozdanie nagród.
O godzinie 21.30 rozpocznie się koncert poetycki, który wykona Zespół
Wokalny "Alterno" przy Katedrze Polowej Wojska Polskiego oraz artyści
warszawskich scen, potrwa do godziny 22.30. O godzinie 22.45 rozpocznie
się koncert zespołu "Lao Che", który zaprezentuje repertuar albumu
"Powstanie Warszawskie".
O 0.00 nastąpi powtórzenie koncertu poetyckiego.
Równolegle, od godziny 18.00 aż do zakończenia "Nocy Muzeów", w sali im.
Jana Nowaka-Jeziorańskiego w Muzeum Powstania Warszawskiego odbędzie
się, poprzeplatana krótkometrażowymi filmami z epoki, projekcja
następujących filmów fabularnych: "Kanał" Andrzeja Wajdy, "Zakazane
piosenki" Leonarda Buczkowskiego, "Eroica" Andrzeja Munka oraz
"Warszawa" Dariusza Gajewskiego.
Gorąco zapraszamy do odwiedzenia Muzeum, w którym dzięki bogatej
multimedialnej propozycji będzie można poczuć jedyny w swoim rodzaju
klimat epoki Powstania Warszawskiego.

Pozdrawiam
Piotrek



| Polecam wszystkim także rekonstrukcje innych czasów - dopiero co
| zakończył się Grunwald, w ten weekend będzie "Oblężenie Malborka" -
| fantastyczna impreza, byłem w zeszłym roku. W drugi weekend sierpnia
| natomiast przy Muzeum Hymnu Narodowego w Będominie odbędzie się
| inscenizacja z czasów napoleońskich. W zeszłym roku były nawet armaty.

Mógłbyś rzucić jakąś rozpiskę co ghdzie i kiedy? Byłbym wdzięczny :-D

--
ALEX Lodzermensch, Tenno Heika Banzai ]:-D


      Koncert w 63. rocznicę wybuchu
      Powstania Warszawskiego
      Udziałem w koncercie "Śpiewajmy powstańcze piosenki"

       uczcijmy 63. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego
      Spotkajmy się 29 lipca na placu Teatralnym!

      Naukę śpiewania pieśni patriotycznych poprowadzi Krzysztof Cugowski

      . Przebiegiem wydarzeń na scenie pokieruje Danuta Holecka z TVP 3.

       Wystąpią m.in. Piotr Szczepanik i Joszko Broda z zespołem "Dzieci z
Brodą"

      . Początek o godz. 16.

      W 30. numerze "Gazety Polskiej" z 25 lipca znajdzie się biało-czerwona

      opaska z napisem "1 VIII 1944 - Pamiętamy". Redakcja rozpoczyna

       tym samym nową akcję. Pragniemy, by odtąd 1 sierpnia powszechne

       w całej Polsce stało się zakładanie na ramię biało-czerwonej opaski
na znak duchowej więzi z Powstańcami Warszawy.

      W trakcie koncertu na pl. Teatralnym będą dostępne śpiewniki jako

       bezpłatny dodatek do gazety.

      To już druga edycja "Polskiego śpiewania". Ideą cyklu zainaugurowanego

       w święto Konstytucji 3 maja jest wspólne wykonywanie pieśni

       patriotycznych, które ma stać się częścią obchodów narodowych.

       Repertuar wykonywany jest przez znanych artystów. Publiczność

       Rozpoczynamy jak zawsze Mazurkiem Dąbrowskiego.

      Maciej Marosz

      Pozdrawiam

      m.z.

      www.michalstanislawdezieleskiewicz.salon24.pl


''Zdecydowany SPRZECIW przeciwko hucznym obchodach Powstania
WARSZAWSKIEGO''
wywołał liczną dyskusję której nie rozumiem. Czy dotyczy gloryfikacji
Powstania czy też wychowywania młodzieży?
Ja wychowany w latach trzydziestych mam inne spojrzenie na rzeczywistość.
Zarówno Victoria wiedeńska jak i przegrane powstania to historia która
uczyła nas patriotyzmu a patriotyzm to sztandarowe hasło ''Bóg, Honor,
Ojczyzna'' w tym słowo honor to nie dewiza encyklopedyczna a uczciwość
dnia
powszechnego.
Ten post proszę przyjąć nie jako przechwałkę starego pokolenia a troskę o
przyszłość młodzieży.
Stefan Zawadzki


Czy slyszal ktos z grupowiczow piosenke "Knajpa mordercow" w wykonaniu
Kazika (autorem jest jego ojciec). Piosenka porusza ciekawy aspekt, ktory
byl problemem przez wieki. Co zrobic z zolnierzami, ktorzy sa dobrzy w
zabijaniu po wojnie. Niektorzy z nich lubia zabijac. Gdy mija wojna i trzeba
wrocic do normalego zycia, wielu tego nie potrafi. W kazdym powstaniu brali
takze udzial ludzie, ktorzy chcieli sobie poszalec. Dzis w czasach kibicow i
stadionow takie jednostki z reguly wyszaleja sie w porachunkach pomiedzy
klubami, ale wczesniej takie osoby braly udzial we wszystkich powstaniach
itp.
Wojna pociaga szczegolnie mlodych mezczyzn. Ogladajac "Czterech pancernych"
nie myslalem o tym czy to prawda, czy slusznie, co mysli druga strona itp.
Ja po prostu chcialem walczyc. Chcialem zabijac tych "Niemcow" jak zaloga
"Rudego". Dzis gdy o tym sobie pomysle, nie przychodza mi do glowy zadne
inne slowa jak tylko chcialem byc "morderca". Chcialem zabijac i chcialem
byc w tym dobry.
To ze niektorzy z tych mlodych ludzi walczyli za "dobra" sprawe np. w
obronie Polski, a nie za "zla" sprawe np. atakujac Polske to juz sprawa
przypadku. Wielu zolnierzy nie lubi myslec o moralnosci. Oni sa po prostu
zolnierzami. Umieja i LUBIA zabijac.
W tym kontekscie pariotyzm jest czyms bardzo podobnym do fundamentalizmu.



2. Rozbudowywuje się muzeum PW. Będzie tam kino, makieta samolotu który
zrzucał Powstańcom rożne rzeczy. itp.

Pytanie. Na co komu ten samolot.


Tu masz jeszcze jedną odpowiedź:

http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_051230/warszawa_a_7.html
http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/warszawa_051230/warszawa_a_7-1.F.jpg

"Muzeum Powstania Warszawskiego pierwszy raz gościło wczoraj dzieci
z domów dziecka. Współinicjatorem wizyty czterdziestki maluchów była
 "Rzeczpospolita".

 - To znakomita impreza dla naszych wychowanków, którzy nie
wyjechali na święta. Chłopcy dużo wiedzieli i angażowali się
w dyskusje z przewodnikiem - oceniła Maria Narkowska,
wychowawczyni z Domu Dziecka nr 1.
Starszym, które zwiedzały muzeum z przewodnikiem, bardzo podobała
się niecodzienna aranżacja placówki.

- To muzeum wcale nie jest nudne. Bardzo się zdziwiłem, że można
dotykać eksponatów - opowiadał szesnastoletni Aleksander Arczewski.
- Podobało mi się to wielkie serce bijące w środku. Fajnie, że cały
czas słychać było jakieś dźwięki: piosenki, komunikaty, muzykę.
Szczególne zainteresowanie wzbudzało uzbrojenie żołnierzy Armii
Krajowej.
Wtedy ożywili się chłopcy.

- Dziesięć minut wystarczyło mi na zorientowanie się, co najbardziej
interesuje naszych gości: żywo reagowali na informacje o wydarzeniach
powstańczych - opowiadał przewodnik Jacek Kałużny.

Młodsze dzieci poszły na lekcję do Sali Małego Powstańca,
gdzie poznawali historię powstania. Później, umundurowani i podzieleni
na oddziały łączników, bawili się w Harcerską Pocztę Polową.
- Tu jest naprawdę super! Nie spodziewałem się tych strzałów
i przejścia przez kanał - przekrzykiwali się dziewięcioletni
Paweł i siedmioletni Norbert przebrani w panterki i z malutkimi
hełmami na głowach.
Na zakończenie dzieci otrzymały świąteczne upominki w postaci
powstańczych chlebaków z prezentami. A pracownicy muzeum poczęstowali
je własnoręcznie przygotowanymi słodyczami."
Hubert Kuberski "Rzeczpospolita"

pl


JJ


O kompilacji Kayaxu:
Jesli moge wyrazac swoje mysli, moge to robic jedynie przez muzyke. Niech wiec sie tak stanie. Ta plyta wszyscy, którzy ja tworzylismy chcemy glosno dac wyraz naszego niezadowolenia z braku zdrowego dystansu do odmiennosci, z zasciankowej mentalnosci i dziwnego poczucia moralnosci, która odrzuca milosc, ale pozwala potepiac i przesladowac drugiego czlowieka.” – mówi Kayah. 18 maja 2007 roku na rynku ukaze sie wyjatkowa, 2 plytowa kompilacja „Music for Boys & Gays”, która bez watpienia bedzie wydarzeniem na polskim rynku fonograficznym. Podwójny album to, mogloby sie wydawac, dwa muzyczne swiaty. Znajduja sie na nim utwory najwiekszych gwiazd tj. Kylie Minogue, Moloko, Kayah, Maria Peszek czy Tom Novy jak i Suede, Antony And The Johnsons czy The Knife oraz najwieksza ikona gejowskich klubów – Madonna! Zamieszczenie jej utworu „Sorry” to wyjatkowe wydarzenie równiez z tego wzgledu, ze mimo ogromnej popularnosci Madonna wyjatkowo rygorystycznie traktuje skladanki i pojawia sie tylko na nielicznych!. „Music For Boys & Gays“ jest pierwsza polska kompilacja, która uzyskala oficjalna zgode Madonny na zamieszczenie jej utworu. „Music for Boys & Gays” to album stylowy. Pierwsza plyta – momentami melancholijna, momentami „poscielowa”, dobrana jest ze wzgledu na wykonawców i teksty utworów. „The 2 of Us” Suede, „Love Song #1” MeShell NdegeOcello, „Realia” Zdzislawy Sosnickiej, „Dziele Na Pól“ Kayah czy „Cripple And Starfish” Anthony and the Johnsons to piekne piosenki, mówiace o milosci, która nie zawsze jest lepka jak cukierek z telewizyjnej reklamy. Zas „Walk A Mile In My Shoes” Coldcut chyba najlepiej oddaje idee powstania tej kompilacji. Calosc znakomicie nadaje sie na spokojne wieczory czy noce, do sluchania samemu i nie tylko... Drugi krazek zawiera utwory pulsujace klubowym rytmem, taneczne kawalki prosto z danceflooru. Madonna, Moloko, Tom Novy, Jason Hates Jazz czy premierowe remixy Tatiany Okupnik i Noviki zmixowane w jeden set przez DJ’a Tenneessee – rezydenta warszawskiego klubu Utopia – to ponad godzina swietnej muzyki do imprezowania! „Jesli tytul „Music 4 Boys & Gays” wzbudza w kims agresje - wierze, ze muzyka lagodzi obyczaje, dociera do wszystkich. Dla niej róznic nie ma. Niezaleznie od rasy, wieku, plci, narodowosci i religii, politycznych przekonan, orientacji seksualnych jak i nawet poziomu intelektualnego.“ – dodaje Kayah. Dwuplytowy album „Music For Boys & Gays“ dostepny w najlepszych sklepach muzycznych juz od 18 maja.

Witajcie serdecznie

Już w najbliższy wtorek kolejny koncert z cyklu Pepsi Rocks w Hard Rock Cafe.

20 (wtorek) Negatyw i Stop Mi Hard Rock Cafe
godz. 21.30
bilety 15/20 pln

Zapraszam do współpracy redakcyjnej
Pozdrawiam
Edyta Wojtczak
www.innovaconcerts.pl

NEGATYW:
Grupa wypromowała się teledyskiem i piosenką "Amsterdam" na początku 2001. Później udała się w trasę koncertową w celu znalezienia wydawcy. Grupa postawiła na Warner Bros, wybierając spośród czterech ofert.
Wielokrotnie nagradzana i nominowana do różnych nagród (m.in. Fryderyki). Zespół grał też na Top Trendy podczas pierwszej edycji. Zagrali w 2002 najdłuższą trasę koncertową (klubową) w historii polskiej muzyki rozrywkowej pod nazwą "Big Star Paczatarez Tour". Trasa trwała 2 i pół miesiąca i zagrano prawie 60 koncertów, z finałem w Katowicach.
Po nagraniu płyty Paczatarez doszedł do zespołu basista Błażej Nowicki (wcześniej na basie grał Mietall), który odszedł po około dwóch latach (po nagraniu "Pamiętaj"). Zastąpił go Krystian Różycki, który gra do dziś w zespole.
Od 2005 ich płyty wydaje Polskie Radio, bo Warner Bros wycofał się z Polski. Z zakontraktowanych czterech zespół wydał Manchester w grudniu 2005. Obecnie szykuje się do nagranie czwartej, z planowanym wydaniem na jesień 2007. W lutym zespół zorganizował trasę "ROCK'N'ROLL TOUR 2007", obejmującą kilkanaście polskich miast, m.in. Poznań, Kraków, Wrocław, Katowice i rodzinne Mysłowice.
www.negatyw.art.pl

STOP MI:

Zespół Stop Mi! powstał na początku 2008 roku w Warszawie. W swojej twórczości stara się łączyć energetyczne piosenki spod znaku post-punk/indie rock z płynącymi utworami w stylu shoegaze/dream-pop. Uzupełnieniem muzyki Stop Mi! są polskie teksty, które (wg miesięcznika PULP, nr 10/2008) "zdecydowanie wybijają się ponad średnią krajową". Zespół jest też laureatem wielu ogólnopolskich przeglądów organizowanych dla młodych muzyków. Ma na koncie występy u boku takich artstów jak m.in. Kombajn do zbierania kur po wioskach, Powieki czy (już niebawem!) Negatyw.

www.stopmi.pl
www.myspace.com/stopmi

LUBIŃSKIE PREZENTACJE ARTYSTYCZNE – „LuPA”(2)
(18 III 2008, Klub „Pod Muzami”, godz. 18:30, wstęp wolny)

PROGRAM

1.Grupa SIMPLE DUO (blues, rock, smooth jazz) – animator i gospodarz m.in. Wieczorów Autorskich Lubińskiego Środowiska Muzycznego „Simple Duo & Friends”, które odbywały się w latach 2000-2002 w Klubie „Pod Muzami”:

-Memphis (blues) - Lonnie Mack
-Dream a little dream of me (pop rock/ballad) – The Mamas & Papas
-Playing for time (smooth jazz) – Acoustic Alchemy
-The Moon song (smooth jazz)– Pat Metheny
-Hole hearted (rock) - Extreme

2.Uczestnicy STUDIA PIOSENKI MDK (instruktor wokalny Anna Piwowarczyk)

-Alicja Rola (wyróżnienie w dolnośląskich eliminacjach konkursu piosenek Majki Jeżowskiej pt. „Marzenia się spełniają”) - „Margarita”
-Dominika Biały - „Ada, to nie wypada”
-Kornelia Bohrandt - „Sen o Warszawie
-Marcel Lelo (wyróżnienie w eliminacjach powiatowych 53. Dolnośląskiego Konkursu Recytatorskiego Szkół Gimnazjalnych) - „No one”

3.Uczestnicy WARSZTATÓW AKTORSKICH MDK - uczniowie szkół średnich przygotowujący się do egzaminów wstępnych na uczelnie artystyczne. (prowadzący warsztaty Tadeusz Stojek)

-Marta Zienkowska - fragment prozy Haliny Snopkiewicz "Słoneczniki" i piosenka "Te uczucia";
-Anna Karaszewska - tekst Tadeusza Stojka "Modlitwa zagubionego";
-Ireneusz Staroń - „Monolog mocnego faceta”

4.MARTA KONIK – mini-recital wokalny (piosenka autorska)

5.Uczestnicy STUDIA PIOSENKI MDK

-Anna Wołoszyn - „Na pierwszy znak”
-Daria Urban - „Atlantyda”
-Dariusz Słaboszewski – „Łatwopalni”
-Małgorzata Pieńko - „Mury”

6.Uczestnicy WARSZTATÓW AKTORSKICH MDK

-Magdalena Wysoczańska - tekst Małgorzaty Budzyńskiej "Ala Makota";
-Martyna Bieżyńska – wiersz Zbigniewa Herberta "Głos wewnętrzny";
-Anna Brenkus - wiersz Rafała Wojaczka "Listek figowy".

7.DJEMBOLUBY – GRUPA BĘBNIARSKA MDK - powstała po to by nieść radość ze wspólnego grania na bębnach; chce promować pozytywną energię wydobywającą się z bębnów Djembe; jest zespołem bębniarskim oferującym oryginalną formę nauki i spędzania wolnego czasu; zapraszają do wspólnego muzykowania osoby w każdym wieku. (prowadzący grupę Przemysław Tryniszewski)

8. GRUPA JAMOWA - otwarta formuła muzyczna integrująca środowisko muzyczne Lubina i okolic.

Prowadzenie koncertu: MONIKA BIENIEK, MARTA KONIK, TADEUSZ STOJEK

Na pierwszy singel promujący nowy album T. Love trafił utwór "Gnijący świat". Możecie go posłuchać już teraz.Najnowszy, 15 album T. Love zatytułowany jest "I Hate Rock'n'roll", a jego premierę zaplanowano na 24 marca 2006 r. Podczas prac nad płytą zespół wsparli między innymi jego byli członkowie: Janek Benedek, Andrzej Zeńczewski oraz pierwszy gitarzysta T. Love Alternative - Janek Knorowski. Dodatkową niespodzianką są dwa kawałki napisane wspólnie z Jankiem Pęczakiem - wokalistą i gitarzystą mało znanej grupy reggae - The Relievers.

Na krążku znajdzie się 15 utworów, do wszystkich z nich teksty napisał Muniek Staszczyk, który po raz pierwszy jest także współproducentem albumu (wspólnie z Leszkiem Kamińskim). Płyta nagrywana była pod koniec ubiegłego roku w warszawskim Studio S4 oraz w należącym do zespołu Tarchostudio.
Myslę, iż »I Hate Rock'n'Roll« jest esencją T.Love i mojej osoby. Zawiera w sobie wszystko co nas przez lata inspirowało. Znajdziesz tu szorstkiego, prostego rock'n'rolla, reggae'owe bujanie i autorski, nie zawsze wesoły przekaz. Gdybym nagrywał solowa płytę, tak właśnie by ona wyglądała" - powiedział Muniek tuż po zakończeniu nagrań.

"I Hate Rock'n'Roll" ukaże się na rynku w dwóch wersjach: standardowej oraz limitowanej wzbogaconej o DVD z materiałem filmowym (m.in. o teledysk "Gnijący świat" oraz filmy dokumentalne z powstawania płyty i planu wideoklipu), niepublikowane nagrania demo i utwory, które powstały podczas ostatniej sesji nagraniowej, ale nie znalazły się na oficjalnej wersji albumu.

Pierwszy singel promujący wydawnictwo zatytułowany "Gnijący świat" napisany został wspólnie z Jankiem Benedkiem, niedługo do telewizji muzycznych trafi teledysk do piosenki wyreżyserowany przez Kamila Płockiego.

Źródło: muzyka.onet.pl

Orkiestra Na Zdrowie – polska grupa muzyczna wykonująca poezję śpiewaną i reggae.
Zespół powstał w 1986 r., a jego liderem jest znany poeta i bard Jacek Kleyff, który jest także autorem tekstów piosenek wykonywanych przez kapelę. Wcześniej część muzyków Orkiestry Na Zdrowie grała w orkiestrze "Razem". Zmienili nazwę po tym, gdy przenieśli się z podlubelskiej wsi do Warszawy.

Działalność zespołu opiera się głównie na czterogodzinnych "otwartych próbach", w których bierze udział liczna publiczność z całej Polski. Muzyka ONZ, jak określają sami członkowie zespołu, to: "naturalna muzyka do ruchu i do słuchu, silnie osadzona w rytmie". Swoisty styl zespołu oparty jest na syntezie muzyki reggae z muzyką etniczną - są tu rytmy folkowe i rockowe. Skład zespołu zmieniał się wielokrotnie, występowało w nim gościnnie wielu muzyków, m.in. Antonina Krzysztoń, Kuba Sienkiewicz czy Aleksander Korecki.


Dość już informacji, czas posłuchać:

Orkiestra Na Zdrowie - Nauczycielka
Orkiestra Na Zdrowie - Niebójka
Orkiestra Na Zdrowie - A ile?
Orkiestra Na Zdrowie - Każda Sekunda
Orkiestra Na Zdrowie - E-oś
Orkiestra na Zdrowie - Huśtawki

POLECAM!

Podoba się? : )

źródło:
wikipedia.pl
www.kleyff.pl

Dzięki serdeczne, Włodku i Marku, za Wasze wspomnienia. Szkoda, że wypływają z nich jakieś zadawnione urazy...
To prawda, Spinakery idealnie oddawały w swojej muzyce ten nastrój mazurskich rejsów, w klimacie z lat 80. Sztandarowe przykłady to hitowe "Na Mazury" i "Hej, Mazury!" z "jedynki". Zespół wyśmiewał później także negatywne strony tej zabawy, jak choćby w piosence "Żeglarze portowi". Ech, przydałaby się teraz jakaś ironiczna piosenka o mazurskich metamorfozach XXI wieku (wspomniane dyskoteki w miejsce tawern, zupełna zmiana klimatu Mikołajek - pomnik Orlenu zamiast kultowych drewnianych wiat, w porcie więcej turystów niż żeglarzy itd.).
Co do polemiki z Markiem ("gwiazdorskie odbicia" itd.) - to wydaje mi się, że tarcia i zmiany składu były niejako wliczone w całą tą zabawę, gdy popatrzy się na sposób, w jaki zespół powstawał...
Tomek S. to faktycznie niezwykły głos. Bardzo się ucieszyłem, słysząc go znowu na piątej kasecie ("Ach jakże ona moim łóżkiem kiwa kiedy wieje, wieje wiatr...").
Druga kaseta faktycznie była zaskoczeniem. Pamiętam rozmowy w sklepie żeglarskim w Mikołajkach, pełne zdumienia, zaskoczenia, skąd ta rockowa metamorfoza. Na szczęście kolejne kasety nawiązywały już do "jedynki". I było na nich kilka naprawdę znakomitych kawałków.
"Wrzód na tyłku"? Ja myślę, że problem z zespołami typu Spinakery polega chyba w dużej mierze na nieumiejętnej organizacji festiwali i koncertów. Ja bym krytykował nie zespoły, wykonujące współczesną piosenkę żeglarską, a organizatorów, którzy często "olewają" klasyczny nurt, stawiają na komercję i myślą, że wszystko "załatwi" zaproszenie popularnego zespołu, którego piosenki znają wszyscy. Dobra impreza szantowa musi mieścić w sobie różne nurty - powinien być czas na zabawę, ale też na odrobinę tzw. "wyższej morskiej kultury". Same zaś Spinakery najlepiej brzmią pewnie (bo nigdy ich na żywo nie widziałem, jak wspomniałem) na Mazurach, w tawernie, wśród żeglarzy, a nie na osiedlowym festynie czy czymś podobnym np. w Warszawie.
Na koniec powiem zaś tak: jakie by nie były przyczyny kolejnych rozpadów i metamorfoz Spinakerów, to kolejne zespoły zakładane przez ich członków mogą chyba tylko pomarzyć o popularności, jaką cieszyła i cieszy się grupa macierzysta. Może więc pomyśleć o come-backu Spinakerów, w starym składzie, może częstszych koncertach, nowych nagraniach? W wielu rozmowach fanów przewija się ten wątek. Okolice 20. rocznicy powstania zespołu mogłyby być niezłym pretekstem :)

Marmurowy krążek - nagrodę "Polskich Nagrań" za ponad 8 mln sprzedanych płyt otrzymały w sobotę Czerwone Gitary. Owacją na stojąco przyjęła publiczność trzy i pół godzinny koncert 40-lecia zespołu w Sali Kongresowej w Warszawie.

Muzycy uczcili pamięć o Krzysztofie Klenczonie specjalnie skomponowanym utworem "Epitafium dla Krzyśka". W kwietniu minie 25. rocznica jego tragicznej śmierci. "Wszystko, co jest związane z bratem, jest dla mnie wielkim przeżyciem" - mówiła, nie mogąc powstrzymać łez, siostra autora takich przebojów jak "Biały krzyż", "Jesień idzie przez park", "Kwiaty we włosach", "Matura", "Wróćmy na jeziora". Klenczon zmarł po wypadku drogowym w Chicago. Jego prochy spoczęły na cmentarzu w Szczytnie.

W liście skierowanym do zespołu przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego, Kazimierz Michał Ujazdowski napisał m.in.: "W świecie pop-kultury, w którym dominują jednosezonowe mody oraz dostosowujące się do tych trendów jednosezonowe gwiazdy, kilkudziesięcioletnia, konsekwentna praca artystyczna Czerwonych Gitar zasługuje na szczególne uznanie".

Krytyk muzyczny Marek Gaszyński, autor 16 piosenek wykonywanych przez Czerwone Gitary zastanawiał się, w czym tkwi fenomen, że z upływem lat grono wielbicieli i fanów nie zmniejsza się, ale powiększa. Żywiołową reakcję publiczności, która wypełniła Salę Kongresową do ostatniego miejsca, porównał do pierwszego koncertu grupy sprzed 40 lat. Teraz także fruwały nad głowami młodzieży, jak również osób starszych, marynarki, a podczas wykonywania utworu "Ciągle pada" otworzyły się parasole.

Jest wielce prawdopodobne, że Czerwone Gitary zagrają podczas piłkarskich mistrzostw świata. Ich organizatorzy zaproponowali, by zespół wystąpił w dniu meczu Polska - Niemcy na Friedensplatz w Dortmundzie (14 czerwca).

Na tę okazję przygotowana została już specjalna kompozycja "Polska, to my". Autorem tekstu do muzyki Marka Kisielińskiego jest Tomasz Bastkowski. Prapremiera utworu miała miejsce w sobotę w Sali Kongresowej, a w kierunku widowni 12 uczniów warszawskiej szkoły podstawowej nr 61 i gimnazjum nr 54 "Pro-futuro" wykopało ze sceny piłki z autografami wszystkich członków Czerwonych Gitar.

Czerwone Gitary powstały na początku 1965 roku. Od tego czasu muzycy grali dla publiczności ponad 2500 razy. Największą frekwencję w historii zespołu - po 14 tys. widzów - miały listopadowe koncerty w 2001 i 2004 roku w niemieckim Oberhausen. W 2005 roku zespół wystąpił 137 razy.

Zamieszczam wiersz pchor. Józefa Szczepańskiego ps."Ziutek" żeby nie zginął na wieki..:

Czerwona zaraza

Czekamy ciebie, czerwona zarazo,
byś wybawiła nas od czarnej śmierci,
byś nam Kraj przedtem rozdarłwszy na ćwierci,
była zbawieniem witanym z odrazą.

Czekamy ciebie, ty potęgo tłumu
zbydlęciałego pod twych rządów knutem
czekamy ciebie, byś nas zgniotła butem
swego zalewu i haseł poszumu.

Czekamy ciebie, ty odwieczny wrogu,
morderco krwawy tłumu naszych braci,
czekamy ciebie, nie żeby zapłacić,
lecz chlebem witać na rodzinnym progu.

Żebyś ty wiedział nienawistny zbawco,
jakiej ci śmierci życzymy w podzięce
i jak bezsilnie zaciskamy ręce
pomocy prosząc, podstępny oprawco.

Żebyś ty wiedział dziadów naszych kacie,
sybirskich więzień ponura legendo,
jak twoją dobroć wszyscy kląć tu będą,
wszyscy Słowianie, wszyscy twoi bracia

Żebyś ty wiedział, jak to strasznie boli
nas, dzieci Wielkiej, Niepodległej, Świętej
skuwać w kajdany łaski twej przeklętej,
cuchnącej jarzmem wiekowej niewoli.

Legła twa armia zwycięska, czerwona
u stóp łun jasnych płonącej Warszawy
i scierwią duszę syci bólem krwawym
garstki szaleńców, co na gruzach kona.

Miesiąc już mija od Powstania chwili,
łudzisz nas dział swoich łomotem,
wiedząc, jak znowu będzie strasznie potem
powiedzieć sobie, że z nas znów zakpili.

Czekamy ciebie, nie dla nas, żołnierzy,
dla naszych rannych - mamy ich tysiące,
i dzieci są tu i matki karmiące,
i po piwnicach zaraza się szerzy.

Czekamy ciebie - ty zwlekasz i zwlekasz,
ty się nas boisz, i my wiemy o tym.
Chcesz, byśmy legli tu wszyscy pokotem,
naszej zagłady pod Warszawą czekasz.

Nic nam nie robisz - masz prawo wybierać,
możesz nam pomóc, możesz nas wybawić
lub czekać dalej i śmierci zostawić...
śmierć nie jest straszna, umiemy umierać.

Ale wiedz o tym, że z naszej mogiły
Nowa się Polska - zwycięska narodzi.
I po tej ziemi ty nie będziesz chodzić
czerwony władco rozbestwionej siły.

(wiersz podpatrzony na forum niezależnejj)

Jeśli chodzi o wykonanie piosenek przez "Armię" - Edwillu drogi, na pewno ich zamiarem nie jest obśmianie Powstania. Do mnie ta aranżacja dociera i nawet cieszę się, że zespoły różnych stylów muzycznych potrafią śpiewać o Powstaniu.

http://www.youtube.com/watch?v=eX2F6A81yKI <-- Dla fanów dobrej muzyki i prawdy o wyczynach Polaków :). Aż dziw bierze, że Szwedcy metalowcy znają naszą historię bardziej szczegółowo niż my, Polacy (gadałem z wieloma typami i nikt nie miał tego na lekcjach historii, choć nie wykluczam, że ktoś, kto ma wyższe wykształcenie w kwestii historii wie o Wiznie).
O Polakach mogę powiedzieć wiele (btw. te stereotypy o Polsce to jeden wielki bullshit, co niedawno temu udowodniła mi naprawdę mądra i ogarnięta wykładowczyni na wykładzie ze "społeczeństwa obywatelskiego"). Dla przykładu - najwięcej chleje się w angielskich pubach, a najwięcej psycholi jest wśród obywateli Francji, kraju, który uchodzi za "anielski" w Eu :p. Było też coś o skradzionych autach w Niemczech, co również zostało w dobry sposób obalony przez babkę, ale zapomniałem o tym.
Nie wiem, na ile to prawda (choć babka mówiła baaaardzo przekonująco w oparciu o dowody), ale wiem jedno - za TAKIE BITWY jestem ZAJEBIŚCIE DUMNY z Polaków.
Cała Europa srała przed krzyżakami, a Polacy i Litwini ich rozdupczyli tak, że wszyscy oczy przecierali.
Podobna sytuacja, trochę później - cała Europa srała przed Turkami, a Husaria ich roz...zmasakrowała pod Wiedniem.
Niemcy nie bali się żabojadów, olewali brytyjczyków, srali na rosjan, mieli w dupci amerykanów - tak naprawdę bali się Polaków (gdyby nie wybuch wojny, to Polacy w przeciągu paru lat staliby się MEGA potęgą w Europie a'la dzisiejsza Europa zachodnia).
Pod Montecasino Polacy byli na liście niemieckiego "bounty". Polacy stawiali tam tak gorący opór, że za ciało żołnierze Polaka płacono dość duże pieniądze, a także dawano odznaczenia.
Polscy matematycy złamali Enigmę - kod, przed którym cała Europa i USA srała ze strachu.
Mało? Szarża pod Somosierrą. TYLKO grupa Polskich kawalerzystów była w stanie rozwalić Hiszpan, żołnierze Napoelona byli dla nich "bezmózgimi noobami na parę hitów" (tym bardziej, że się wycofali, po czym Napoleon puścił polskich szwoleżerów) - Polska kawaleria się nie dała i wpuściła im cięzki wpierdut.
Jeszcze mało?
Potop szwedzki, rozbiory (w sensie, że Polacy się po nich nie "złamali"), powstanie listopadowe/stycziowe, powstanie warszawskie (ok, dla mnie to było debilne posunięcie, ale trzeba wziąć poprawkę na TAMTE czasy). Moja wiedza o historii jest uboga i zapewne było w CHOLERĘ więcej takich sytuacji.
Btw. Jest to chyba JEDYNA "historyczna" piosenka z mądrą puentą, której się słucha wybitnie zaaaajebiście.

Powinni zaprosić zespół Marduk. W końcu oni nagrali kawałek o Powstaniu Warszawskim (album "Plague Angel" - piosenka "Warschau")

Czasem bywa że nie wiadomo czemu coś się komuś podoba, ale przecie nie zaszkodzi czasem sobie próbować to wyjaśniać. Z Schulzem jak i z większością mu podobnych artystów tamtych czasów to jest tak że on odkrywał. Podejście więc do muzyki było szczególnie "namaszczone". Nowości technologiczne działały na specyficzną spontanicznoość. I właśnie to ona warunkowała powstanie takiej muzyki. Technologia podpowiadała. Może dlatego narodził się minimalizm zrywający z tradycyjnym podejście do formy. Ona pozostała w takich formach jak piosenka czy muzyka filmowa. Zresztą ten sprzęt nie mógł zbyt wiele, a jednak powodował że człowiek musiał się wykazać maksimalną inwencją. Fenomanem stał się więc fakt że taką muzykę mógł zrobić każdy. I właśnie tu jest cała tajemnica fenomenu Klausa Schulze. Okazało się że jednak nie każdy mógł robić taką muzykę. Tylko parę nazwisk w muzyce elektronicznej przetrwało. Nie jest istotne czy Klaus wymyślił tą muzykę czy to sprzęt mu to narzucił. Pewnie i jedno i drugie. Czas jednak pokazał że do dziś niewielu z powodzeniem skomponowało muzykę która może w jakimś stopniu równać się np. z "X" czy z "DUNE". Schulze wykazywał fenomenalną intuicję i inwencję. Ale to także wynikało z tego że interesował się wieloma muzycznymi formami, był wyrobionym melomanem orientującym się w nowoczesnej muzyce tej rodem z "Warszawskiej Jesieni". To był fenomen el-muzyki że wyrosła z tak poważnych form. Myśle więc że kolega "BOKSER" powinien nieco ochłonąć i dać se malutki dystans swoim muzycznym poglądom. Ja wiem że to jest bolesne kiedy trzeba coś w sobie zweryfikować. Celowo użyłem określenia zweryfikować a nie zmienić, bo to nie oto chodzi. Muzyka jest czymś co pozwala człowiekowi osiągnąć swobodę.
Inna sprawa że Schulze się zapętlił w swojej twórczości. Ale mało komu udaję się być twórczym do starości. Coś się wypala i koniec. Klausowi należy się nasz dystans do tego co robi teraz. A że się może formalnie powtarza, no to co.

16 grudnia (sobota), w ramach europejskiej trasy Delusion a go go! w warszawskim klubie Metal Cave odbędzie się koncert japońskiej formacji EUTHANASIE, grającej w klimatach electro/industrial/gotyk. Jedną z atrakcji wieczoru będzie after party, na którym zagra DJ Enkil. Więcej informacji na stronie http://ukiyo-e.ovh.org

SZCZEGÓŁY:
data: 16 grudnia 2006
miejsce: Metal Cave, ul. Jana Olbrachta 46, Warszawa
start o 20:00, wstęp od 18:00
cena biletu: 20zł
linki:
Oficjalna strona EUTHANASIE: http://antimass.cool.ne.jp/
Oficjalny MySpace EUTHANASIE: http://www.myspace.com/euthanasiecult
DJ Enkil: http://www.gothic.pl
Strona organizatora: http://ukiyo-e.ovh.org

------------------------------------------

Euthanasie to elektroniczna, nowo falowa grupa orędująca 'cybernetyczny romantyzm'. Ich muzyka przywodzi na myśl lata osiemdziesiąte; momentami jest melodyjna i popowa, innym razem ciężka i hałaśliwa. Wszystko to jednak, razem z dźwiękami elektronicznych syntezatorów tworzy świetną całość.

Członkowie zespołu to Andro (wokal, programing), Nao (noiz guitar) i #449 (gitara, programing). Właśnie ci trzej heretycy dali początek gotycko-industrialnemu brzmieniu w stolicy kraju kwitnącej wiśni.

Euthanasie powstało w 2001 roku z inicjatywy Andro i Nao. Po dwóch latach spędzonych na kreowaniu swej romantycznej, gotyckiej muzyki i własnego dziwnego zmysłowego świata, do zespołu przyjęty zostaje #449. Jego przybycie znacznie zwiększa aktywność grupy. Jeszcze w tym samym roku wydaje ona mini album 'Savage Messiah', a w 2004 kolejny, 'Gloomy Sunday'.

Teksty piosenek Euthanasie są dokładnie takie jak ich androgyniczny wokalista, pełne seksu i perwersji. Ich występy sceniczne są stopniowo coraz bardziej niepokojące. W roku 2005 wydają pierwsze DVD nazwane 'I hate myself NOW!!'

W roku 2006 Euthanasie otwiera się na Europę, wypuszczając na tutejszy rynek kolejny mini album, 'Queer Chronicle'... Miejcie na nich oko!

Wzgórze Ya-Pa 3

– polska grupa muzyczna znana również jako WYP3, wykonująca hip hop, zaliczana do prekursorów gatunku w kraju. Powstała 1993 roku w Kielcach z inicjatywy raperów Radosława Kobuza pseudonim "Radoskór", Wojciecha Schmidta pseudonim "Wojtas" oraz Michała Łakomca pseudonim "Zajka". Nazwa grupy wzięła się od miejsca w którym się spotkali, a miejsce to nazywane było potocznie przez mieszkańców Kielc Wzgórzem Apaczy.

W 1995 roku nakładem SP Records grupa wydała debiutancki album pt. Wzgórze Ya-Pa 3 (nieoficjalna nazwa płyty brzmi "Co Cie Wku*wia? Je*ani Wąchacze i Huy"). Niedługo potem zespół zyskał popularność, a to dzięki współpracy z Liroyem w jego utworze pt. Scyzoryk, w którym wystąpili członkowie WYP3. Wkrótce potem z grupy odszedł "Radoskór" na rzecz zespołu Puzzle, którego był założycielem. Później Radoskór założył wraz z Marcinem Pękalskim "Pęku/PSF" zespół V.E.T.O., i nagrali 3 płyty. W miejsce "Radoskóra" pojawił się znany wtedy jako "Borygo" - Tomasz Borycki, a także DJ Feel-X, ale na krótko ponieważ później odszedł na rzecz zespołu Kaliber 44, a na jego miejsce wszedł Marcin Tofil pseudonim "DJ Hans" i został oficjalnym DJ zespołu.

W 1997 roku już w nowym składzie ukazał się kolejny album grupy pt. Centrum, zaliczany obecnie do klasyki gatunku m.in. dzięki udziałowi grupy Kaliber 44 w utworze pt. Język polski. W rok później nakładem RRX ukazał się trzeci album grupy pt. 3 z gościnnym udziałem grup Molesta Ewenement i Warszafski Deszcz. Później nagrali płytę pt. Ja Mam To Co Ty. W tytułowej piosence nagranej z warszawską grupą TrzyHa "wysamplowali" utwór Czesława Niemena.

W 2000 roku ukazał się natomiast album pt. Precedens. Tuż po premierze pod pseudonimem "Borixon" działalność solową rozpoczął "Borygo". Grupa z przerwami funkcjonowała do 2002 roku kiedy to nakładem RRX i Blend Records wydany został ostatni album pt. Stara Szkoła Rapu, po czym grupa została rozwiązana.

Członkowie grupy Wzgórze Ya-Pa 3 na przestrzeni lat wystąpili ponadto gościnnie na wydawnictwach takich wykonawców jak: Pih, 600 V, Molesta, Tede, V.E.T.O., Pęku, MCF, IGS, Onar, Ramzes pierwszy, Żurom, O$ka czy YezYezYo.

[ Dodano: Nie 28 Paź, 2007 21:31 ]

ZiP Skład – polski zespół hiphopowy z Warszawy, powstały w 1997 r. ZiP to skrót od "Ziomki i Przyjaciele". Skład powstał z połączenia trzech zespołów: TPWC (Trzecie Pokolenie Warszawskiej Colendy - "...pisanej przez C bo każdy robi błędy..."), w którego skład wchodzili Pono i Sokół; Fundacji z Ursynowa, w której byli Jędker, Felipe, Mieron, Jaźwa; oraz ko1fu ze Słuźewca, czyli Koras (Ko1) i Fu. Po wspólnym nagraniu w 1997 r. piosenki "Być sobą" powstał ZiP Skład. Wczesne nagrania Zip Składu można znależć na płytach producenckich 600 V (Produkcja - Hip Hop / Strona Ciemna, Hiphopowy Raport z Osiedla, Szejsetkilowolt). Volt jest też współtwórcą jedynego jak dotychczas albumu Zip Składu jako takiego - znakomitego klasyka Chleb powszedni. Od tego czasu zespół rozpadł się na kilka jednostek nagrywających osobno (zobacz "Dorobek muzyczny" poniżej), poczuwających się jednak do wspĂónego dziedzictwa i bycia "Zipami". Zip Skład (razem z Molestą Ewenement) to pionierzy i główni wykonawcy warszawskiego nurtu uliczno-hardkorowego.

Dorobek muzyczny
Zip Skład - Chleb powszedni (album) 1999
Zipera - O.N.F.R. [Oparta Na Faktach Rymonacja] (album) 2000
Zipera - O.N.F.R. [Oparta Na Faktach Rymonacja] (singel/winyl) 2000
W Witrynach Odbicia - Obejrzyj sobie wiadomości (singel) 2000
W Witrynach Odbicia - Jeszcze będzie czas (singel) 2000
W Witrynach Odbicia - Masz i pomyśl (album) 2000
Fu (solo) - Fuzja (singel) 2001
Fu (solo) - N.O.C.C (album) 2001
Pono (solo) - Temat zakazany (singel) 2002
Pono (solo) - Hołd (album) 2002
Pono (solo) - To co po mnie zostanie (singel) 2002
Fu (solo) - Anioł stróż (singel) 2002
Fu (solo) - Futurum (album) 2002
W Wyjątkowych Okolicznościach - Moda (singel) 2002
W Wyjątkowych Okolicznościach - We Własnej Osobie (album) 2002
Zipera - Bez ciśnień (singel) 2003
Zipera - Druga strona medalu (album) 2004
Fu (solo) - Nie mów mi (singel) 2004
Fu (solo) - Wrodzony instynkt (album) 2004
Fu Olsen - Rap bizne$$ (singel) 2005
Fu Olsen - Kameleon (album) 2005
Fu Olsen - Balet (singel) 2005
W Witrynach Odbicia - Życie na kredycie (album) 2005
W Wyjątkowych Okolicznościach - Witam Was w rzeczywistości (album) 2005

Tegoroczne nominacje do Fryderyków z pewnością rozczarują fanów rapu. W kategorii „Album roku hip-hop & r’n’b” pojawiają się takie pozycje jak Dezire i Sistars i brakuje kilku naprawdę ważnych rapowych płyt, w tym na przykład POE albo Płomienia 81.

Z pewnością, za ciekawe podejście do muzyki, nominacja w kategorii Album roku hip-hop i r'n'b należała się Kanałowi Audytywnemu. Jednak pozostałe nominacje w tej kategorii na pewno wzbudzą wiele kontrowersji. Tymbardziej, że pomięte zostąły tak istotne płyty jak WWO, Mes, POE, Płomień 81 i kilka innych (choć może to wynikać z faktu, że część wytwórni nie zgłosiła swoich płyt do konkursu). Żaden wykonwaca hip-hop'owy nie został też nominowy w kategori ogólnej, na przykład: grupa roku albo album roku.

Sporo nominacji zgarnął zespół Sistars i mają szansę na Fryderyka w kategorii: Grupa roku, album roku hip-hop i r’n’b, Teledysk roku oraz Piosenka Roku (oba za: My Music, Inspirations), Kompozytor roku (dla Bartka Królika).

Jedną nominację uzyskał duet Fisz/Envee w kategorii Album roku alternatywa. W kategorii najlepszy album zagraniczny nominowani są m. in. Black Eyed Peas i Gorillaz.

Album roku hip-hop i r’n’b
Dezire "Pięć smaków"
Jamal "Rewolucje"
Kanał Audytywny "Neurofotoreceptoreplotyka jako magia bytu"
Mezo "Wyjście z bloków"
Sistars "A.E.I.O.U."

Album roku alternatywa
Fisz / Envee "Fru"
Lech Janerka "Plagiaty"
Lao Che "Powstanie warszawskie"
Maria Peszek "Miasto mania"
Świetliki i Bogusław Linda "Las putas melancholicas"

W porównaniu do ubiegłorocznych nominacji w kategorii Album Hip-Hop za 2004 rok, tegoroczne wydają się bardzo mało trafione. Przypomnijmy, że w 2005 roku nominowani byli: Abra dAb „Czerwony album” (zwycięzca), Emade „Album producencki”, OSTR ”Jazzurekcja”, Pezet Noon „Muzyka poważna”, Tede „Notes”.

_________________________________

I pomyslec, ze kilka lat temu nikt by nie przypuszczal, ze rap bedzie nagradzany jakimis statuetkami. Slabi wykonawcy jak dla mnie (oprocz Kanalu i Jamala).

[ Dodano: Czw 16 Lut, 2006 14:29 ]

to chyba logiczne ze piosenka nie powstala w polsce. ale to troche siara zaczavc spiewac ta piosenke zaraz po powrocie z warszawy gdzie sie ta piosenke uslyszalo.
ale zreszta co sie wtracam robta co chceta mnie nic do tego.

Na wstępie chciałbym napisać, że miałem zamiar założyć taki sam temat ... Postanowiłem jednak sprawdzić, czy takowy już istnieje i musze przyznać, że dobrze zrobiłem.

Black Sabbath jest ostatnio jednym z moich ulubionych zespołów (powiedziałbym nawet, że obecnie ulubionym )... Kapela ta powstała sporo ponad 30 lat temu (chyba w 1969), a mimo to jest nadal popularna, czego jestem doskonałym przykładem^^. Uwielbiam ten zespół, ale tylko w początkowym składzie, a mianowicie z niesamowitym John'em Michael'em (Ozzy'm) Osbourne'em na czele. Jest to dla mnie jeden z najlepszych wokalistów na świecie... Słusznie został nazwany "Księciem Ciemności" ];->. Moim zdaniem Black Sabbath bez niego, to nie było to samo. Cieszę się, że po latach doszli do porozumienia i grają w pierwotnym (najlepszym) składzie.

Moim zdaniem sama nazwa zespołu jest już genialna, a co dopiero kreowany przez jego członków, image (chodzi mi o pierwszą dekadę działalności kapeli). Tu należy także zwrócić uwagę, że zaczynali oni jako biedacy, a pierwszy album wydali w ciągu kilku godzin ... Mimo to zdobyli ogromną, światową sławę.

Oto moje ulubione kawałki prekursora Heavy Metalu (wokal oczywiście Ozzy'ego):
1. Iron Man
2. Paranoid
3. Sabbath Bloody Sabbath
4. N.I.B.
5. Changes
6. Spiral Architect
7. War Pigs
Oczywiście jest więcej (choć niewiele) piosenek, które lubię, ale te wyżej podane są po prostu genialne^^. Szkoda, że znam na razie tak mało piosenek tego zespołu, ale to tylko kwestia czasu^^.

Teraz podam ciekawą informację dla wszystkich wielbicieli Black Sabbath z Ronnie'em James'em Dio (czyli kolejnej odsłony):
Otóż 19 czerwca odbędzie się w Warszawie na Torwarze koncert tej legendarnej kapeli (20 czerwca wystąpią w Katowickim Spodku). Więcej szczegółów znajdziecie tutaj...

Pozdrawiam wszystkich fanów Black Sabbath i Ozzy'ego Osbourna ...

Jakiś czas temu wpadł mi w ucho pewien zespół muzyczny więc może dam parę info o nich może komuś jeszcze sie spodoba

Zespół LONDYN powstał w 2001 roku w Lublinie. Wykonuje wyłącznie autorskie kompozycje utrzymane w stylistyce rocka. Stale występuje na wielu scenach w całej Polsce. W 2004 odbyli objazd największych miast kraju jako reprezentanci lubelskiego środowiska akademickiego, otwierając koncerty uznanych wykonawców. W tym samym roku zdobyli Grand Prix lubelskich Kulturaliów oraz I miejsce na prestiżowym ogólnopolskim festiwalu “Rockowe Ogródki” w Płocku, co zaowocowało wydaniem festiwalowej płyty pod patronatem radiowej Trójki. W 2005 zespól zawitał do telewizji, trzykrotnie występując na antenie TVP2 oraz reprezentując Lublin w programie Telewizji Kraków “Regiony Kultury”. Również w 2005 roku zdobyli Grand Prix Rock Alert Festiwal oraz wystąpili w koncercie finałowym Go Rock Festiwal w Stalowej Woli. W 2006 wzięli udział w finale ogólnopolskiego Rock n Roll Festiwalu w Świętochłowicach. Utwory LONDYNU pojawiły się też na antenach Radia Bis, Radia Lublin i Trójki.19-go października 2006 roku zespół zagrał godzinny koncert w warszawskim studio Radia Dla Ciebie. Miesiąc później wygrał jeden z półfinałów najbardziej prestiżowego festiwalu dla zespołów bez kontraktu - Młode Wilki w warszawskiej Stodole, co zakwalifikowało LONDYN do wielkiego finału 19 grudnia 2006. W styczniu 2007 roku piosenka “Time Is Like An Ocean” trafiła na płytę “minimax pl 4″, sygnowaną przez Piotra Kaczkowskiego i PR III Polskiego Radia.

Oficjalna strona www - http://www.zespol-londyn.pl
Myspace - http://www.myspace.com/londynband

Teledysk do piosenki "Chciałbym być" - http://youtube.com/watch?v=D0ZRhQB6_w4

No i parę przykładowych piosenek, które są warte posłuchania (przepraszam, że wrzucam linki na wrzute, ale po prostu nie chce mi sie ich ładować na serwer)
Strefa zaćmienia - http://www.wrzuta.pl/audi...trefa_zacmienia
Time is like an ocean - http://www.wrzuta.pl/audi...s_like_an_ocean

Skład:
WOKAL/GITARA - PAWEŁ BŁĘDOWSKI
GITARA BASOWA - KONRAD LISICKI
PERKUSJA - DANIEL CHYŻEWSKI