Wyniki wyszukiwania dla hasła: piosenki o wiośnie

Moja "piosenka miesiaca" - "Cow" - Linda i Carla Lane.
W sam raz na wiosne prawda ?

na www.beatles.kielce.com.pl w dziale niezwykle dziwęki

strasznie ta piosenka ostatnio za mna chodzi
Pomyslalem, ze podziele sie z Wami. A jak Wam sie to podoba ?
joryk



Witam

Wstyd Joryk

Jak mozesz zamieszczac na stronie oficjalne nagrania????

TO sie nazywa kradziez.Jak sie komus podoba to niech sobie kupi plyte Lindy
"Wide Praire" ja tak zrobilem.

To nie jest bootleg nawet z przedmowa Paula i z krotsza koncowka.

Bartek

Moja "piosenka miesiaca" - "Cow" - Linda i Carla Lane.
W sam raz na wiosne prawda ?

na www.beatles.kielce.com.pl w dziale niezwykle dziwęki

strasznie ta piosenka ostatnio za mna chodzi
Pomyslalem, ze podziele sie z Wami. A jak Wam sie to podoba ?
joryk



Wszyscy wiemy, że miłóść to obiekt pożądań prawie każdego człowieka. Mówię
prawie, gdyż niektórzy uważają ją za utopię. Z reguły są to ludzie, którzy
najzwyczajniej się sparzyli. Jak to jest, że niektórzy wybierają w
propozycjach a inni czekają na naosiągalne uczucie, o którym piszą książki i
wiersze, śpiewają w piosenkach i pieśniach i które widzą na ulicy
szczególnie wiosną kiedy Ci wszyscy ludzie udają się na romantyczne spacery
i całują na ławce w parku? Sama przchodząc obok takich par uśmiecham się w
duchu i trochę im zazdroszczę, ale czy potrzebnie? Jeszcze mam na tyle wiary
by wierzyć, że i mnie będzie kiedyś dane kochać i być kochaną, ty  bardziej,
że całe życie przede mną. Na razie w mojej gestii jest kształtować siebie i
dążyć do bliżej nieokreślonego ideału. Dążąc do czegoś nieosiągalnego
człowiek może wiele zdziałać. Chcę pocieszyć wszystkich, którym miłość
,,spłatała figla". Wiedzcie, że to uczucie przychodzi w najmniej oczekiwanym
momencie i wtedy, gdy jesteście na to naprawdę gotowi. Definicja miłości?
Mimo, że jej nie doświadczyłam to wiem, że opiera się na obopulnym
zrozumieniu, wierze w drugiego człowieka, przyjaźni i uczuciu
niporównywalnym z niczym innym. Pisząc to wszystko jestem szcześliwa.
Dlaczego?.....


piosenka nawet mi sie podoba,


mi tez

poza tym nie tylko kobiety śpiewają o miłości mężczyźni też tylko
rzadziej bo mniej uzalają sie nad sobą i jest mneij facetów
piosenkarzy ;) A.


a ja bym powiedzial ze w tym roku na wiosne wyjatkowo "obrodzilo"
muzycznych romantykow, jak nigdy....



| piosenka nawet mi sie podoba,

mi tez


mi sie podobala, jak to dwukrotnie uslyszalem od dziewczyny to juz
mniej :[

| poza tym nie tylko kobiety śpiewają o miłości mężczyźni też tylko
| rzadziej bo mniej uzalają sie nad sobą i jest mneij facetów
| piosenkarzy ;) A.

a ja bym powiedzial ze w tym roku na wiosne wyjatkowo "obrodzilo"
muzycznych romantykow, jak nigdy....


milosc zawsze byla uniwersalnym tematem, ja w tym nic zlego nie widze.
ot talentow sie namnozylo... ;)


Witam w Nowym Roku,
Na forum http://www.multimediaforum-pl.com/ znalazłem zapytanie o utworki
Grechuty.
Ponieważ chodzi nie o jedna płyte, ale o więcej, stąd pytam grzecznie, czy
kogoś więcej to interesuje.

Mogę służyć - całością lub wybranymi płytami Grechuty.
Mam zdigitalizowany box - zestaw oryginalny, w skład którego wchodzą:
01 Marek Grechuta i Anawa, 1970
02 Korowód, 1971
03 Droga za widnokres, 1972
04 Magia obłoków, 1974
05 Szalona Lokomotywa, 1977
06 Pieśni do słów Tadeusza Nowaka, 1979
07 Śpiewające obrazy, 1981
08 W malinowym chruśniaku (Leśmian), 1984
09 Wiosna, ach to Ty, 1987
10 Krajobraz pełen nadziei, 1989
11 Piosenki dla dzieci i rodziców, 1991
12 Dziesięć ważnych słów, 1994
zestaw zawiera jeszcze płytkę 13
13 Benefis Marka Grechuty, 1998
Zestaw uzupełniłem o dodatkową "płytkę 14":
14 Benefis - utwory dodatkowe (nie znalazły się na płycie oryginalnej)
razem 303 utwory, mp3 VBR ~200kbps

czekam na 10 chetnych
Do Siego Roku
Nocny


Za, wszystkie!
Dzięki
pzdr
k

Witam w Nowym Roku,
Na forum http://www.multimediaforum-pl.com/ znalazłem zapytanie o utworki
Grechuty.
Ponieważ chodzi nie o jedna płyte, ale o więcej, stąd pytam grzecznie, czy
kogoś więcej to interesuje.

Mogę służyć - całością lub wybranymi płytami Grechuty.
Mam zdigitalizowany box - zestaw oryginalny, w skład którego wchodzą:
01 Marek Grechuta i Anawa, 1970
02 Korowód, 1971
03 Droga za widnokres, 1972
04 Magia obłoków, 1974
05 Szalona Lokomotywa, 1977
06 Pieśni do słów Tadeusza Nowaka, 1979
07 Śpiewające obrazy, 1981
08 W malinowym chruśniaku (Leśmian), 1984
09 Wiosna, ach to Ty, 1987
10 Krajobraz pełen nadziei, 1989
11 Piosenki dla dzieci i rodziców, 1991
12 Dziesięć ważnych słów, 1994
zestaw zawiera jeszcze płytkę 13
13 Benefis Marka Grechuty, 1998
Zestaw uzupełniłem o dodatkową "płytkę 14":
14 Benefis - utwory dodatkowe (nie znalazły się na płycie oryginalnej)
razem 303 utwory, mp3 VBR ~200kbps

czekam na 10 chetnych
Do Siego Roku
Nocny



ZA wszystkie

Witam w Nowym Roku,
Na forum http://www.multimediaforum-pl.com/ znalazłem zapytanie o utworki
Grechuty.
Ponieważ chodzi nie o jedna płyte, ale o więcej, stąd pytam grzecznie, czy
kogoś więcej to interesuje.

Mogę służyć - całością lub wybranymi płytami Grechuty.
Mam zdigitalizowany box - zestaw oryginalny, w skład którego wchodzą:
01 Marek Grechuta i Anawa, 1970
02 Korowód, 1971
03 Droga za widnokres, 1972
04 Magia obłoków, 1974
05 Szalona Lokomotywa, 1977
06 Pieśni do słów Tadeusza Nowaka, 1979
07 Śpiewające obrazy, 1981
08 W malinowym chruśniaku (Leśmian), 1984
09 Wiosna, ach to Ty, 1987
10 Krajobraz pełen nadziei, 1989
11 Piosenki dla dzieci i rodziców, 1991
12 Dziesięć ważnych słów, 1994
zestaw zawiera jeszcze płytkę 13
13 Benefis Marka Grechuty, 1998
Zestaw uzupełniłem o dodatkową "płytkę 14":
14 Benefis - utwory dodatkowe (nie znalazły się na płycie oryginalnej)
razem 303 utwory, mp3 VBR ~200kbps

czekam na 10 chetnych
Do Siego Roku
Nocny



moze cos takiego ktos posiada??
Dorota
Spis Utworów

1. Halina Frąckowiak - Papierowy księżyc
2. Anna German - Eurydyki tanczace
3. Anna German-Czlowieczy los
4. Czesław Niemen-Mamo nasza mamo
5. Halina Frąckowiak - Napisz prosze chociaz krotki list
6. Happy End - Kochanie jak się masz
7. Irena Jarocka-Kawiarenki
8. Irena Santor & Jerzy Połomski - Zakochani
9. Jerzy Połomski - Ta Ostatnia Niedziela
10.Jerzy Połomski-Apasjonata
11.Piotr Szczepanik - Zielone wzgórza nad Soliną
12.Sipińska, Urszula - Komu weselne dzieci
13.Trubadurzy - przyjedz mamo na przysiege
14.Urszula Sipinska - Troche zal szalonych lat
15.Urszula Sipińska - To był świat w zupełnie starym stylu
16.Urszula Sipińska -Cudownych rodziców mam
17.Urszula Sipińska - Zapomniałam Twoje Oczy
18.Urszula Sipińska - Piosenka Dla Mojej Matki
19.Urszula Sipińska - Nie było ciebe tyle lat
20.Skaldowie - Wiosna
21.Połomski Jerzy- Cała sala śpiewa
22.Łucja Prus i Skaldowie - W złotych płomieniach liści
23.Jerzy Połomski i Alibabki - Bo Z Dziewczynami
24.Irena Santor - Juz Nie Ma Dzikich Plaz
25.Irena Jarocka - Wymyslilam Cie
26.Halina Frąckowiak - Przeżyłam z Tobą Tyle Lat
27.Edward Hulewicz - obietnice
28.Bogusław Mec - Jej portret
29.Anna German - Vozvrachenie romansa
30.Andrzej Dąbrowski - Do zakochania jeden krok


Kaśia was free to say whatever:

Dzieki Wam za to,że
jesteście,że stwarzacie tak miłą atmosferę.Dzięki za poznanski zlot,za
usmiech,za zrozumienie.Mam nadzieje,że chociaż was zainteresuje to,że
obchodzę dziś te cholerne 2 lata z Oasis .Jeszcze raz dziękuję za Was
i Oasis!APO-jesteśmy WIELCY!!!


Gratulacje!

2 lata? W moim przypadku tez rozpoczelo sie od GLIO oraz... AATW.
Zaintrygowany kupilem SOTSOG-a, a potem... dalszy ciag podobnie jak u
Ciebie :)

Dokladnej daty niestety nie pamietam, byla to wiosna 2000. Do dzis jednak
mam olbrzymi sentyment emocjonalny w stosunku do GLIO, jako ze wlasnie od
tej piosenki Wszystko Sie Zaczelo.



| Chcialem tylko sprostowac, ze to nie bylo nagrane w studiu, tylko
zagrane
na
| koncercie, a zarejestrowal to prawdopodobnie jakis fan bedacy na tym
| koncercie.

chmm a to nie bylo na stronie b singla? fani chyba nie rejestruja takich
rzeczy...


Nie znam wszystkich stron B singli Radiohead, ale nie wydaje mi sie, aby ta
piosenka byla na jakiejs stronie B singla (jak sie myle to mnie poprawcie),
bo to jest tylko niecale pol piosenki, Thom rezyguje ze spiewanania w
srodku pierwszego refrenu.

ale po co pokazuje niechec, odraze do piosenki mojego ulubinego zespolu
gdyby mu sie tylko nie podobala, to by tylko poiwedzial, a mu sie musiala
bardzo nie podobac...


Moze po prostu zazdroscil ze takie cos stalo sie takim hitem.

albo moze chcial troche zuskac na rozglosie.. bo w koncu teraz modne jest
obrzucanie oasis czym sie da...


Oj nie. On to zagral wiosna 1996 roku czyli w czasie najwiekszej
popularnosci Oasis. W tym czasie Oasis byli dla Brytyjczykow najlepszym
zespolem od czasu Beatlesow, niemalze bogami. Jedyne wiec co mogl wtedy
zyskac to niechec do siebie i do swojego zespolu. Ale go to nic nie
obchodzilo, nie bal sie, ze straci na popularnosci. Zreszta Thom Yorke nigdy
nie staral sie byc gwiazda. Nie szukal rozglosu. Stad pewnie taki dziwny
ostatni album. Wszyscy czekali na Kida A, spodziewajac sie jeszcze lepszego
albumu od OK Computer, a tutaj taka eksperymentalna plyta, jakby
nagrana specjalnie, aby dano zespolowi odpoczac od popularnosci.
Ariel



Wlasnie tylko jak to zrobic.. gdy ciagle jak na zlosc.. akurat slyszysz te
piosenki, wpadaja w rece ksiazki , ktore sie z nim kojarza...


Trudne... Wiosna tez tak mialem. Wyrzucalem wtedy ta zlosc... Pozniej w
wakacje przyszlo wyciszenie, a teraz jesienia szacunek do Niej. Zostawiam w
pamieci tylko te bajkowe chwile i jak najwiecej szacunku. Uwazam, ze tylko
przez pozytywna wizje starego zwiazku po jakims czasie, jest droga do
ewentualnej nowej dobrej relacji. Jesli tamtego nie zostawi sie w dobrym
wspomnieniu, to stare problemy wroca w nowym wydaniu (i co z tego, ze nowa
osoba bedzie miala inny wzrost badz kolor wlosow...)

Serdecznosci z Lublina
Marek


dziekuje Wam zakochani za odzew:) A niezakochanym zycze zeby jak
najszybciej
doznali tego czego ja doznaje:)


tych ostatnich tu chyba nie ma, wiosna czyni cuda :)

"sweet dreams are made of this who every mind to disagree everybody
looking
for sth."


Jesli to ta piosenka o ktorej mysle to tam jest "who am I to disagree?" nie
wiem czy to zmienia sens... ale tak dla informacji ;)


Hej!

Koncert mial sie zaczac o 18 (wg informacji Koloru) a zaczal sie o....17,
tak wiec prawie caly Antichrist mnie ominal, ale nie bylo czego zalowac,
prawie nikt sie na nim nie bawil. Nastepnie na scene weszla Apatia, ktora
dala czadu, bylo duzo lepiej niz na poprzedniku. Pod scena zrobil sie
calkiem niezly mlyn. Po Apatii na scene trafil Post Regiment, najpierw
wokalistka mowila cos o demonstracji w Warszawie 1.05.2001. Ich koncert
wypadl bardzo dobrze, to dopiero na nim towazystwo sie rozruszalo i zaczelo
na prawde bawic. Post Regiment na bis zagral jakiegos covera i .....
nastapila
przerwa. Dopiero gdzies po 15 minutach wszedl Dezerter i musze przyznac, ze
to oni wypadli najlepiej. Zagrali duzo fajnych kawalkow, a mlyn rosl z
piosenki na piosenke. Na piosence Spytaj Milicjanta, Dezerterzy zmienili
tekst na spytaj policjanta, a tlum i tak skandowal "milicjanta". Bylo tez
kilka utworow z ich nowej plyty, ktora ujrzy swiatlo dzienne na wiosne. Co
do ludzi, to bylo dosc duzo oi'ow, oczywiscie najwiecej bylo "normalnych"
ludzi i punkow. Co ciekawe, zdazali sie rowniez "dziadkowie" pod 40, o dziwo
niektorzy z nich pchali sie w najwiekszy mlyn. Bylo okolo 350 typa.Dzieki
organizatorom koncertu, nie mozna bylo wychodzic z klubu, bo debile nie
zalatwili pieczatek :( Bylo to chyba najwieksza udreka. W klubie mozna bylo
tez znalezc stoiska z naszywkami, gazetami, kasetami itp. Koncert mozna
zaliczyc do udanych. Jeszcze jedno, wokal byl za slaby.....

Dysiek


mam mala prosbe czy moglibyscie polecic mi jakas piosenka tego zespolu???


nie again. :-) za to w Lodzi, skad pochodzi CKOD jest pare innych fajnych
zespolow - Lost, Jude, 19 wiosen, ktorych wszytskie piosenki polecam z
calego serca. a kiedys byla Homomilitia - oni to dopiero mieli ladne
piosenki :-)

g.


<cut

nie again. :-) za to w Lodzi, skad pochodzi CKOD jest pare innych fajnych
zespolow - Lost, Jude, 19 wiosen, ktorych wszytskie piosenki polecam z
calego serca. a kiedys byla Homomilitia - oni to dopiero mieli ladne
piosenki :-)


Hehe, 19 Wiosen znam i lubie, ale jesli chodzi o Homomilitie to raczyz
zartowac - niegdys naczelny wrog prawdziwych punkrockero (no i Pieklo Kobiet
of coz:) - zreszta mieli jeden dobry kawalek - kto zgadnie jaki;))))


<cut
| nie again. :-) za to w Lodzi, skad pochodzi CKOD jest pare innych
fajnych
| zespolow - Lost, Jude, 19 wiosen, ktorych wszytskie piosenki polecam z
| calego serca. a kiedys byla Homomilitia - oni to dopiero mieli ladne
| piosenki :-)

Hehe, 19 Wiosen znam i lubie, ale jesli chodzi o Homomilitie to raczyz
zartowac - niegdys naczelny wrog prawdziwych punkrockero (no i Pieklo
Kobiet
of coz:) - zreszta mieli jeden dobry kawalek - kto zgadnie jaki;))))


ja obstawiam na miltinationals, ale znam malo homomilitii. wygralem zegarek
?


| <cut
| nie again. :-) za to w Lodzi, skad pochodzi CKOD jest pare innych
fajnych
| zespolow - Lost, Jude, 19 wiosen, ktorych wszytskie piosenki polecam z
| calego serca. a kiedys byla Homomilitia - oni to dopiero mieli ladne
| piosenki :-)

| Hehe, 19 Wiosen znam i lubie, ale jesli chodzi o Homomilitie to raczyz
| zartowac - niegdys naczelny wrog prawdziwych punkrockero (no i Pieklo
Kobiet
| of coz:) - zreszta mieli jeden dobry kawalek - kto zgadnie jaki;))))

ja obstawiam na miltinationals, ale znam malo homomilitii. wygralem
zegarek
?


nie, wygrales maly wpierdolik - oczywiscie kawalek policja policja
faszystowskie swinie :)
ale jaki mial konkretnie tytul to nie pomne


Jak w temacie jest mi bardzo potrzebny ten utwór, czy ktoś mógłby mnie
wspomóc?


dołączę do tematu muzycznego.... A kto ma takie coś: Filipinki (to zespół z
lat 1964-68) 1.Filipinki to my,  2.Ave Maria no morro,  3.Mr. Wonderful,
4.Wala-twist,  5.Batumi,  6.Do widzenia, profesorze,  7.Bal Arlekina,
8.Rówieśnicy,  9.Piosenki twojego snu,  10.Babunia z portretu,
11.Charleston nastolatków,  12.Wspomnieniami wrócimy do szkoły,  13.Kto się
lubi,  14.Wesoły rejs,  15.Pożegnanie z zabawkami,  16.Serwus, panie Chief,
17.Tarap-tarap,  18.I to ma być miłość,  19.O dziesiątej,  20.Weselmy się,
21.Dlaczego płaczesz mały,  22.Wiosna majem wróci
Szczególnie interesują mnie 6,7,8,12,20
Pozdrawiam
Stefan



  Teraz przekwalifikowałem się (a właściwie jestem przekwalifikowywany)
na specjalistę od olei roślinnych - chyba zacznę się ukrywać.


Nie, nie rób mi tego ;-) Tylu ciekawych rzeczy się dowiedziałam. Czy te

  Specjalistą od głodówek będę ponownie mniej więcej za rok od tej chwili
:-)))


Ile tygodni tym razem? Dwa były do zniesienia...

| Ella jest od śpiewania, i do tego przyznaję się z ochotą. Możesz
| sprawdzić, nie żartuję  :-)
  A w jaki sposób?


Hmm, została mi jeszcze jedna taśma (ew. CD) z piosenkami poetyckimi, nie
moimi, ale w moim wykonaniu (gitara i wokal, ascetycznie). Tylko nie wiem,
czy lubisz tego typu muzyczkę, a ja obiecałam sobie, że nie będę nikomu na
siłę jej wciskała. ;-)
Tak czy owak, masz u mnie szczególne względy... :-))

U nas wiosna dosłownie wybuchła. Dwadzieścia stopni, ludzie wczoraj w
autobusie wzdychali: "straszne", a ja się cieszę. Nie mam porządnego roweru,
więc nie mogę, jak to pięknie ujął Wojmat (mój ulubiony poeta), stosować
metody "wyłapywania promieni słonecznych w zagęszczonym powietrzu"  :-) ale
łapię jak umiem.

I przesyłam promienne uśmiechy  :)))
Ella


Gromek schrieb:

| Dopiero gdy spikerka dziennika telewizyjnego nadmieniła,
| że pogody na jutro nie będzie, i uprzejmie przypomniała,
| że o dwudziestej trzeciej czasu środkowoeuropejskiego
| skończy się wszystko, to znaczy nastąpi absolutny koniec,
| i z lekkim zakłopotaniem, w półuśmiechu żegnała się na
| antenie, dopiero wtedy Gustaw zauważył, że przez przypadek
| ma włączone wideo, i leci właśnie nagranie sprzed dwóch
| miesięcy.

Jeden koniec nie oznacza wielu końców.


wszystko ma jeden koniec (tylko kiełbasa ma dwa) - tytuł piosenki
(żeby nie było na mnie)

Jedno wideo wiosny nie czyni, czy jak
to tam leciało.


chyba tak jakoś, ale raczej mniej jak więcej

dzięki :)

b.p

Gromek



***

mam włosy zielone i spinki z biedronek a słońce pęka światłem. zrzuca
brązowe plamki piegów. prosto na czubek nosa. dmuchawce łaskoczą
szyję. stonoga - grzebyk rozczesuje pasma traw. pasma włosów. pasma
ścieżek między odcieniami żółci i zieleni groszku. pachnie podmiejska łąka

a mnie śmiać się chce. wiosna. sobota iskrzy. między palcami stokrotki
mi rosną. już cała jestem w zielonej łusce. nie zrzucę jej. nie porzucę
pod skałą. będę w niej przyjemnie uwięziona. aż do pierwszej bieli.

***

Kajub(owa)

Ogólnie sprawia bardzo przyjemne, radosne wrażenie. Nie będę się zatem


czepiać szczegółów. Pierwsze zdanie wprowadza rytm, który przypomina piosenkę.
Dalej ten rytm coraz bardziej zanika, ponownie wracając choć słabiej, na
początku drugiej części. Myślę, że materiał poetycki, który przedtawiłaś,
doskonale nadaje się na piosenkę - trzebaby tylko trochę nad nim w tym
kierunku popracować.

   Pozdrawiam.
   Magda


 A to moja trawestacja na piosenkę, bo mi bardzo twój tekst
 w głowie śpiewa. Z szacunkiem dla autorki :). Magda.

 mam włosy zielone
i spinki z biedronek
a słońce pęka światłem.
i plamki brązowe
na nosie mi sadzi
a w szyję łaskoczą  dmuchawce.

stonoga nieboga
grzebykiem swych nóżek
rozczesze traw pasemka.
i żółte odcienie
groszkowe zielenie
rozdzieli na ścieżkach

a mnie, a mnie
a mnie śmiać się chce.
sobota iskrzy wiosną
pomiędzy palcami
pomiędzy włosami
stokrotki mi rosną.

już cała jestem
w zielonej łusce
nie zrzucę jej pod skałą
do pierwszej bieli
zimowej niedzieli
niech więzi mnie całą.




krytycznie, nie krytykancko.

          Dzień Wiosny ?98

Ona cię nie kocha!
Ma innego...
[.............]


Przedstawiam tylko swoje zdanie, nic nie poradzę na to, że takie jest.
Wiersz słaby, na dodatek niedojrzały, temat banalny, ujęcie naiwne,
pytania - trywialne.
Kiepska "poezja licealno - podstwówkowa", nic więcej.
Poza tym niektóre rymy (być może przypadkiem) wyglądają
na zerżnięte z piosenek "Formacyi Nieżywych Schabuff".
Nie wiem czy to krytyka, czy krytykanctwo - wybór należy
do Ciebie.

O.


Użytkownik " ELMO"


| się śnią włosy pachnące
| zanurzone w długich palcach
| trawy zielone łąka i wiosna
inwersja zastosowana w tym wierszu wprowadza
wbrew pozorom pewną prostotę, prostotę postrzegania
tego co dzieje się wewnątrz człowieka w jego głowie.
widzę w tym wierszu pewną potoczność, przychodzisz
do chłopa i mówisz mu, że potrzebujesz worek dobrze zmielonej
mąki, a on na to 'się zrobi szefuniu'

dlaczego  'trawy zielone' a nie zielone trawy, otóż tu w wierszu
widzę uzasadnienie stylizacji, dla mnie to jakby wywiad
cała prostota wyrazu tego co może czuć człowiek, żyjący
marzeniami i obawą, dla mnie piękny wiersz.


Tak, zgadzam się w całej rozciągłości co do tych inwersji. Przypomniały mi
starą piosenkę, może nie najwyższych lotów tekstowo, ale bardzo miłą i
melodyjną:
"Pola zielone
zwróćcie mi znów
oczy zielone,
co we mnie tkwią bez słów".
Pola zielone i oczy zielone, a nie odwrotnie:-) Pasuje do czułości
codziennej.

ELMO


--
elka-one



czesc, Wlodku :),

| "Chcialabym byc jak najblizej...
|  w ktorych utonelam"

| jest nielogiczne.

nie szkodzi. nie powiedzialam, ze jest logiczne. powiedzialam, ze
jest
ladne. i dojrzale (jak na niespelna czternastoletnia autorke, logiki
nauczy
sie na matematyce, o ile wiem to dopiero ta klasa w szkole)

| Pozdrawiam autora i krytyka,

|     Wlodek

pozdrawiam W.Sz. Krytyka Krytyka :-). e.


Krytyka krytyka? Alez skad! Tylko uzupelnilem
Twoja/ wypowiedz' (i bodajze moja/ wlasna/,
wczesniejsza/).

Moja uwaga wydaje mi sie wiecej niz formalna.
Nie chodzi mi o sucha logike sama/ dla siebie.
Mysle, ze chociaz wiersz jest estetyczny
i mily, to wskazana nielogicznosc jest defektem
poetyckim, a nie tylko formalnym. Chodzi o to,
ze wrazenie glebi morskiej zostalo oslabione,
tekst stal sie naraz ... papierowym tekstem --
"poezja/", zatarla sie iluzja autentycznej glebi
morskiej.

Nie wiedzialem, ze autor liczy sobie wszystkiego
czternascie wiosen. Z zainteresowaniem
(i niecierpliwoscia :-) bede czekal na nastepne
jej wiersze. Akurat od niedawna ucze dzieci (chcialem
powiedziec mlodziez) w wieku 11-14 lat (matematyki).
Jeden z uczniow powiedzial mi, ze pisze teksty piosenek
rock'n'rollowych, ale jak dotad jeszcze nie pokazal
mi zadnego.  Bede go za to musial oblac' przy okazji
nastepnej klasowki.

Pozdrawiam,

    Wlodek

Sent via Deja.com http://www.deja.com/
Before you buy.


RainMan nakapał :

"Sama noc księżycowa nie daje PEŁNI szczęścia" (? - qrcze czytałem wczoraj
a
już niepamiętam)
Wiesz, jazzus - lubię (czyt. podoba mi się) choć to zasmuca z trochę
innych
powodów
"Dziś rano zostawiła mnie dziewczyna
bo jenej rzeczy ukryć nie umiałem
że w chwili kiedy siadam do pianina
zapominam że mam duszę i mam ciało" (Z piosenki Turnaua)
Może nie tak dosłownie, ale jednak.
Mi siępodoba, trochę siebie w tym widzę :)))))
Moknij zdrowo - RainMan.


Fajnie, że się podoba ;) nie smuć się popatrz na świecę, zgaszona? zapal
spójrz na nią i powiedz JESZCZE SIE PRZYDASZ, zdmuchnij i wyjdź na słońce, w
myslach noś tę świecę i........ wiosna jest przecież ;))
z pozdroaieniami podziekowaniami i zyczeniami okejowatego weekndu

jazzus


Troszkę inna wersja tego wiersza:

przedwiośnie

w parkach zakwitły ławki
zazieleniły się trawy
niektórzy dostali czkawki
już na sam widok murawy

bluzki z krótkim rękawem
wdzianka kuse spódnice
wdzieją panie niebawem
wychodząc na ulicę

wybuchnie kraj uśmiechem
dziuple napełnią się dźwiękiem
wiatr będzie gonił za echem
nucąc wiosenną piosenkę

2007-03-09

Andrzej

====================


Oj wiosną powiało jak nic.Nareszcie dziewczynom kolanka sie zobaczy.

Pozdrawiam

               Józinek



Troszkę inna wersja tego wiersza:

przedwiośnie

w parkach zakwitły ławki
zazieleniły się trawy
niektórzy dostali czkawki
już na sam widok murawy

bluzki z krótkim rękawem
wdzianka kuse spódnice
wdzieją panie niebawem
wychodząc na ulicę

wybuchnie kraj uśmiechem
dziuple napełnią się dźwiękiem
wiatr będzie gonił za echem
nucąc wiosenną piosenkę

2007-03-09

Andrzej


Dzieki Andrzeju za ten powiew wiosny. Tak bardzo czekam na nia.
Pamietam z ub. roku taka okropnie zimna wiosne w Polsce. Brrr.
Zycze Wam przytulniejszej w tym roku.
W Toronto jeszcze lezy snieg.   :-(
Pozdrawiam
Rosa


Juliusz Wnorowski:

Moim zdaniem (przy założeniu, że słuchacza zajmuje co najwyżej
butelka przy barze) popowa piosenka wygląda tak, czyli klasycznie: 3
zwrotki refreny.  w miarę jednorodny nastrój w każdej.  i prosta
intryga:

Gdzieś z drugiego końca świata
zadzwoniła po stu latach,
[...]
To chyba pomyłka.
To chyba pomyłka.


A kiedy gości najdzie ochota na odrobinę lekko pieprznego sentymentu,
to może tak:

Daj swe szesnaście lat
szczęścia czarom niewinnym.
Z wolna przemienia czas
twoje ciało dziecinne.

Daj, nie wahaj się,
w moją dłoń włóż swą dłoń,
nie licz dat...
Daj mi swe naście lat.

Daj swe szesnaście lat
łzom miłości szczęśliwym.
Przyszła wiosna bez wad
życia, co cię przyzywa.

Chodź, przytul się
daj mi skarb swoich warg,
cały świat...
Daj mi swe naście lat.

To Charles Aznavour.  I nawet nie trzeba wymyślać melodii, bo już
jest...

 - Stefan


zawsze chce się czegoś. jak nie mężczyzny
to przynajmniej wiosny albo naiwnych słów.
więc zatłuc w sobie najżywotniejszy odruch
na sińce i obrzęki nałożyć grubo lód.

nie chcę już więcej chcieć. a jednocześnie
nie umiem przestać czekać na każdy nowy dzień.
wciąż z całym zaufaniem przyjmuję kredyt świtu
chociaż rozmieniam złoto na mdły wieczorny cień.

tęsknię do samej siebie. odbita w twoich oczach
wabiłam jak wśród oceanu nieznany dotąd brzeg.
a w zamian muszę przyjąć przedwiośnia nicość
z żelaznej blachy kute niebo i poczerniały śnieg.

_________
Magdalena

www.magdalenaelzbieta.republika.pl


zawsze chce się czegoś. jak nie mężczyzny
to przynajmniej wiosny albo naiwnych słów.
więc zatłuc w sobie najżywotniejszy odruch
na sińce i obrzęki nałożyć grubo lód.

nie chcę już więcej chcieć. a jednocześnie
nie umiem przestać czekać na każdy nowy dzień.
wciąż z całym zaufaniem przyjmuję kredyt świtu
chociaż rozmieniam złoto na mdły wieczorny cień.

tęsknię do samej siebie. odbita w twoich oczach
wabiłam jak wśród oceanu nieznany dotąd brzeg.
a w zamian muszę przyjąć przedwiośnia nicość
z żelaznej blachy kute niebo i poczerniały śnieg.


i ja tu byłem
było miło
ale tytuł "piosenka" zwodniczy

pozdrawiam

Janek



to przynajmniej wiosny albo naiwnych słów.
więc zatłuc w sobie najżywotniejszy odruch
na sińce i obrzęki nałożyć grubo lód.


ta strofa najsłabiej wypadła, chyba poprzez to potoczyste "nie chce się
czegoś", "zatłuc".  Z drugiej strony - toć to piosenka, niech balansuje na
granicy przystępności dla mas i urokliwszych fragmentów dla bardziej
wyczulonych słuchaczy. Misz-masz uniwersalny. Bo przecież potem jest ładnie.

nie chcę już więcej chcieć. a jednocześnie


to "jednocześnie" da się sprawnie wyśpiewać?

nie umiem przestać czekać na każdy nowy dzień.
wciąż z całym zaufaniem przyjmuję kredyt świtu
chociaż rozmieniam złoto na mdły wieczorny cień.


myślę, że bardzo bym polubiła tę piosenkę, gdybym w radiu usłyszała taki
"kredyt świtu" i "złoto na cień"

tęsknię do samej siebie. odbita w twoich oczach
wabiłam jak wśród oceanu nieznany dotąd brzeg.
a w zamian muszę przyjąć przedwiośnia nicość
z żelaznej blachy kute niebo i poczerniały śnieg.


ostatni wers jest bardzo dobry, podoba mi się niezmiernie i dlatego szkoda
mi trochę, że zgubił się wśród słabszych. Ale piosenki to nie wiersze, nie
znam się na ich pisaniu, ale przeczuwam, że mają zupełnie inny odbiór z
oprawą muzyczną i wokalną - na plus.

Pozdrawiam
i znowu zmykam


Nowa afera.?

kto to słyszał by właśnie w grudniu
w kałużach się księżyc przeglądał
czyżby zimę także sprzedano
ta myśl nie jest taka niemądra

wszystko przecież u nas na handel
jakie względy ma głupia mieć zima
skoro poszły huty fabryki
to i za to nie grozi kryminał

a Panowie tylko do maja
może jesień sprzedadzą  wiosną
i walizy swe ciężkie spakują
by na zawsze pożegnać się z Polską

Andrzej.


Czyżby piosenka polityczna? Jeśli tak, do Opola z nią:

        O pole
        -------
        "Sprzedaj mnie wiatrowi, sprzedaj mnie..."
        A ugólniając, sprzedano Ojczyznę
        i dziś w oczy wieje rolnikom.

Pozdrawiam ;)
marco



nie chcę stąd odejść
z liśćmi jesieni
we włosach
zostanę...
siedząc na ławce naszej
wtulona w twój sweter
ciepły od oddechów
i marzeń...


Bardzo sentymentalnie i dużo mniej odkrywczo.
Powiedziałabym, że wiosną o bzach, a jesienią o liściach, się utarło.
Przesyceni nastrojem charakterystycznym dla pory roku, pobieramy
"z powietrza" zapachy, dotknięcia, malarskie szkice dla wyobraźni, dźwięki
przypisane do _tego_ czasu i wplatamy w siebie wszystkie dostrzeżone
rekwizyty (?), decydując chyba podświadomie o gradacji uczuć - odpowiednich
do czasoobrazu.
Jeśli słyszę  w piosence "śnieg masz na włosach, śnieg masz na rzęsach -
miłość zimowa jest najpiękniejsza" - to mnie uciesza inność. Że ta radość
nie z wiosny, a z zimy. A w Twojej jesieni jest jak być powinno -
melancholijnie, sennie, snująco, rozlegle, wiuuuu.....
Bez wibracji.

Zaściankowa


Szanowni Państwo, oto przed Wami "Piosenka zimowa" w wykonaniu pary
która pragnie zachować anonimowość aż do wiosny:

ON:

        sypie śnieg a jakże mogło być inaczej
        styczeń powiesił się w kalendarzu
        na termometrach w dół skacze
        jakby chciał skończyć od razu
        z sobą i z nami wszystkimi


[......................]

Może z Tobą i udałoby się polubić zimę, choć dziś to wyjątkowo trudne! :-)



| Szanowni Państwo, oto przed Wami "Piosenka zimowa" w wykonaniu pary
| która pragnie zachować anonimowość aż do wiosny:

| ON:

|        sypie śnieg a jakże mogło być inaczej
|        styczeń powiesił się w kalendarzu
|        na termometrach w dół skacze
|        jakby chciał skończyć od razu
|        z sobą i z nami wszystkimi

[......................]

Może z Tobą i udałoby się polubić zimę, choć dziś to wyjątkowo trudne! :-)


  I u nas dzis trudno z tym polubieniem. BRRRRR
Patrzę , czytam i podziwiam szaleństwa słów w tej piosence zimowej
  z bezmajtkowymi Eskimoskami włącznie.
  A ja taka spięta. Ciagle boję sie, ze czegoś mi nie wolno, nie
wypada;-( Zamiast iść na całość.;-))))
Pozdrawiam autora i obecnych w wątku. Rosa



Szanowni Państwo, oto przed Wami "Piosenka zimowa" w wykonaniu pary
która pragnie zachować anonimowość aż do wiosny:

ON:

        sypie śnieg a jakże mogło być inaczej


(...)

śliczności az szkoda ciąć. ten śmiech przez łzy i bycie razem
niezależnie od... ujęło.

bee

PS. no i choinka z lampkami - bomba :)



Szanowni Państwo, oto przed Wami "Piosenka zimowa" w wykonaniu pary
która pragnie zachować anonimowość aż do wiosny:

ON:

        sypie śnieg a jakże mogło być inaczej
        styczeń powiesił się w kalendarzu
        na termometrach w dół skacze
        jakby chciał skończyć od razu
        z sobą i z nami wszystkimi


[...]

zazdroszczę tej lekkości skojarzeń, budowania z nich wierszy prostych,
ale wartych wczytywania się. Zawsze kojarzysz mi się, marco, z
rozfikanym tygryskiem, ale takim na płaszczyźnie intelektualnej :)
k.


Szybko, żeby rozum czasem nie nadążył! ;)


Bo jak już rozum nadąży to i wiosna nijaka i jesień chłodna...bo do magla
nikt nie zgląda we wtorki wówczas, bo jest zamknięty;)

    będę Cię kochał najlepiej jak umiem
    zwierzęco i strasznie
    bezrozumnie!

    będę jak kozioł co skoczył na skałę
    i zanim pomyślał
    to już ma małe
    meeeee....
                      wa
    co stała po kostki w wodzie
    patrzy w odbicie.... a już ma młode!

   (przepraszam za to, że ten wiersz jest głupi
   - pisał go człowiek, który się upił
   Tobą kochana)


I ja Cię  miły mój będę kochała
Za dnia i noca, zmierzchem i rano!

Będę jak motyl lekka i zwinna
a gdy zapragniesz
całkiem niewinna
w przejrzystym blasku skryję me wdzięki
zatańczę w ciszy naszej piosenki

| Taka z nim jestem szczęśliwa
| Taka z nim jestem radosna
| Ogłaszam całemu światu
| Każdemu kiedyś nadejdzie wiosna!!

Ja to nawet wiedziałem kiedy nadchodzi....
wiedziałem, ale przy Tobie zapomniałem.
Cała nadzieja, że dzieci będą znów tak mądre jak my kiedyś.

Pozdrawiam ;)
nN



jak zrozumieć "stożek"... czy krzywe stożkowe przystają tu jakoś ;-)


stożek z horyzontem zdarzeń? inne zastosowania stożka? elipsy?
kto wie.

protokół (...) recenzją pewną z kolejnego samodoświadczania.


spowiedź. może zapowiedź. a może nie, może tylko obserwacja?

a może...nie.
bo skoro protokół, to i musi być przesłuchanie jednak.
i może to pl zmuszonym był udac się w miejsce te. gdzie -
musiał porozmawiać
o...kimś.  Świadczyłoby o tym skarcenie osoby trzeciej.
chcącej wplątać się chwilowo w rozmowę. zgaszonej szybko.


osoby trzeciej ze wspomnianych siedemnastu. wiosna idzie,
przesłuchania wiosenne mają długą tradycję. Jest już noc,
przedwiośnie, słucham sobie piosenki (?) Bumpreader, Bioty,
z płyty Object Holder. O nie, teraz to już Eavesdrop.
Monady zaglądają do lodówki i kłócą się o koszulę na jutro.

***

no normalnie wracam oczętami tymi i zawracam głowę.
sobie. tobie. łośku. sprowadź no na tor.


odrostek pięknie czyta. aż strach.

serdecznie
p


(...)

Tymczasem, grubawe gruzinskie i zydowskie princessy suna po chodnikach
dzwigajac na glowach szynszylowe diademy. (...)
Polonika


A mnie się to, jak zwykle, z dzieciństwem kojarzy ;-)
No bo tak: ojciec do dziś basem dumki podśpiewuje,
w książeczkach rosyjskich najładniejsze były ilustracje
i niepowtarzalne stroje w baśniach filmowych, niepodobne
do innych. "Siedemnaście mgnień wiosny" był pierwszym
"dorosłym filmem", jaki wolno mi było oglądać, a pierwszy
mój korespondencyjny kolega pochodził z Łotwy.
Na rosyjskim nauczyłam się pisać wiecznym piórem,
jednym tchem potrafiłam wymienić wszystkie republiki,
alfabet i kilka wierszyków i piosenek mam w małym palcu
(umiejętność w sam raz na występy gościnne przed małoletnią
gawiedzią przesiąkniętą Cartoonem i konserwantami z chipsów).
Podsumowując: był taki czas, że nasze kultury splatały się
bardzo ściśle. Jako dzieciak chowany na bajkach Tołstoja
i Kryłowa, na "Koniku Garbusku" oraz "Wilku i Zającu", jako
pannica uczestnicząca w wieczernicach z okazji Rewolucji
Październikowej oraz konkursach piosenki Bułata Okudżawy -
- czuję olbrzymi niedosyt, którego nic nie jest w stanie zastąpić.
        Bardzo Ci dziękuję, Poloniko, za tę piękną opowieść.
MAG :-)


***

kiedy nie będzie mnie aż tak
(a będę zawsze - zapamiętaj)
w nieistniejący dla mnie świat
pobiegniesz lekko jak piosenka

umrzemy w korze naszych drzew
skrzydła motyli skamieniałe
ty serce znów zanurzysz w śpiew
jak wiosnę w sady oniemiałe

a gdy już wyśnisz nie mój świat
to ciszy znowu dasz wytchnienie
i znów będziemy ty i ja
i śnić się będzie nieistnienie

----
tę piosnkę-modlitwę wybaczcie a w nowym roku
moje serdeczne życzenia przyjmijcie:
każdej i każdemu z was - waszego przeznaczenia
i szczęścia płynącego z poczucia że wszystko właśnie jest

nikt


***

kiedy nie będzie mnie aż tak
(a będę zawsze - zapamiętaj)
w nieistniejący dla mnie świat
pobiegniesz lekko jak piosenka


a moze zamiast "pobiegniesz" dać "popłyniesz"? (ja tak tylko, sorki :P)

umrzemy w korze naszych drzew
skrzydła motyli skamieniałe
ty serce znów zanurzysz w śpiew
jak wiosnę w sady oniemiałe

a gdy już wyśnisz nie mój świat
to ciszy znowu dasz wytchnienie
i znów będziemy ty i ja
i śnić się będzie nieistnienie

----


jakaś nutka smutku kołacze się w każdej strofie, mimo wszystko wiersz
czytało mi się lekko i tak jakoś swobodnie, ciepło, cudownie... (to na pewno
przez tą piosenkę w pierwszej strofie :)))

tę piosnkę-modlitwę wybaczcie a w nowym roku
moje serdeczne życzenia przyjmijcie:
każdej i każdemu z was - waszego przeznaczenia
i szczęścia płynącego z poczucia że wszystko właśnie jest

nikt


wszystkiego dobrego w nowym roku, nieograniczonej lekkości słowa i swobody
rymów,
pozdrawiam

;)


zaglądam kwiatom w pączki
z bezczelnym uśmieszkiem
liście też przez okno
śledzą
gdy zakładam koronki

spijamy z siebie soki
ja z wiosny
a wiosna ze mnie
powiew zdmuchuje ażur
białych rozbuchanych płatków
                    m.


Bardzo ładny wiersz, czytając czuję się tak, jakbym siedział w tych gałęziach za oknem :-)
A propo koronek, jest taka śliczna piosenka Skaldów, jakoś tak to leci:

            Cała jesteś w koronkach
            Śpiewają twoje włosy
            Śpiewa twoja sukienka
            I pantofelek biały

Pozdrawiam
marco


| zaglądam kwiatom w pączki
| z bezczelnym uśmieszkiem
| liście też przez okno
| śledzą
| gdy zakładam koronki

| spijamy z siebie soki
| ja z wiosny
| a wiosna ze mnie
| powiew zdmuchuje ażur
| białych rozbuchanych płatków
|                     m.

Bardzo ładny wiersz, czytając czuję się tak, jakbym siedział w tych gałęziach
za oknem :-)
A propo koronek, jest taka śliczna piosenka Skaldów, jakoś tak to leci:

 Â           Cała jesteś w koronkach
 Â           Śpiewają twoje włosy
 Â           Śpiewa twoja sukienka
 Â           I pantofelek biały

Pozdrawiam
marco


miło zaczyna się dzień, gdy w głowie brzmi piosenka:)
dziękuję:)
             m. cała w skowronkach;)))



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Słoneczka placuszki
łaskoczą mi nóżki
więc ziewam leniwie
i trochę się dziwię
bo wieczorem jeszcze
łomotały deszcze
a dzisiaj od świtu
eksplozja błękitu

To wiosna ubrana
w listeczki kasztana
- promyczka opuszkiem
gładzi mnie za uszkiem

W nastroju świątecznym
i z uśmiechem grzecznym
wybiegam na łąki
witać kwiatów pąki
Czarnych ptasząt łezki
pod dachem niebieskim
zmyślają piosenki
- źródła Twej udręki

No, bo Ty, Geniuszu
nie masz na to uszu...

A wiosna ubrana
w listeczki kasztana

Z wiosennym uśmieszkiem
Kasia.K


Dziecinnie się cieszysz, prawdziwie, po prostu. Ślicznie, że do Ciebie
przyszła wiosna. Gdyby zdarzyło jej się dorosnąć napisz jeszcze jeden
wierszyk (może dla dzieci starszych). Śmieszny więc podoba mi się.

Pozdrawiam
j.  

Słoneczka placuszki
łaskoczą mi nóżki
więc ziewam leniwie
i trochę się dziwię
bo wieczorem jeszcze
łomotały deszcze
a dzisiaj od świtu
eksplozja błękitu

To wiosna ubrana
w listeczki kasztana
- promyczka opuszkiem
gładzi mnie za uszkiem

W nastroju świątecznym
i z uśmiechem grzecznym
wybiegam na łąki
witać kwiatów pąki
Czarnych ptasząt łezki
pod dachem niebieskim
zmyślają piosenki
- źródła Twej udręki

No, bo Ty, Geniuszu
nie masz na to uszu...

A wiosna ubrana
w listeczki kasztana

Z wiosennym uśmieszkiem
Kasia.K



To bardzo subiektywna uwaga, ale te częstochowskie rymy
sprawiają, że trudno cokolwiek o tym wierszu pomyśleć,
powiedzieć, wyrazić
pozytywnie

polecam nie pełne ale to trudna sztuka,

pozdrawiam
Marcin Cecko
oN IrC Cycek

Słoneczka placuszki
łaskoczą mi nóżki
więc ziewam leniwie
i trochę się dziwię
bo wieczorem jeszcze
łomotały deszcze
a dzisiaj od świtu
eksplozja błękitu

To wiosna ubrana
w listeczki kasztana
- promyczka opuszkiem
gładzi mnie za uszkiem

W nastroju świątecznym
i z uśmiechem grzecznym
wybiegam na łąki
witać kwiatów pąki
Czarnych ptasząt łezki
pod dachem niebieskim
zmyślają piosenki
- źródła Twej udręki

No, bo Ty, Geniuszu
nie masz na to uszu...

A wiosna ubrana
w listeczki kasztana

Z wiosennym uśmieszkiem
Kasia.K




Słoneczka placuszki
łaskoczą mi nóżki
więc ziewam leniwie
i trochę się dziwię
[.....]
Czarnych ptasząt łezki
pod dachem niebieskim
zmyślają piosenki
- źródła Twej udręki

No, bo Ty, Geniuszu
nie masz na to uszu...


   Kasiu Kam !

Pomimo ciężkich dźwięków, niepokoju i destrukcji
brzmiącej w moich nowych, studyjnych słuchawkach
(Schnittke, rzecz jasna, rzecz ciemna)
wierszyk Twój trafił do mnie zamiast wiosny.
Zobaczyłem nabzdyczonego, rozgenializowanego
geniusza - smutasa (bynajmniej nie siebie),
nie umiejącego cieszyć się wiosną, wydobyć spod
ciężkich opon mózgowych swojego dziecka - siebie,
nie umiejącego wsłuchać się w supersiwistyczną
trylowość śpiewu ptaków, nieszczęśliwie pozbawionego
dziecięcej radości życia.
Rymy częstochowskie są zaletą, nie wadą, tego wiersza.
W ogóle ten wiersz sam w sobie jest zaletą.
Był taki film, bardziej europejski, niż francuski,
o smutnym, genialnym starcu, który nie umiał płakać,
i kradł małym dzieciom sny. Jaki był tytuł tego filmu ?
Ktokolwiek wie, koniecznie niech napisze, chcę wiedzieć,
by móc raz jeszcze obejrzeć to arcydzieło.
Gratuluję, Kasiu Kam, bój się tylko, bym Cię nie ukradł,
gdyż ludzie jak Ty myślący są mi do szczęścia potrzebni :-)
Uśmiecham się, choć nie przestałem słuchać Schnittkego.
Oto jak można stać się i słońcem i mrokiem.

O.


Witam,

Mam pewne pytanie. Poeta, pisząc wiersz, odwzorowuje swoje emocje używając
niekiedy "trudnych" słów oraz pewnych zabiegów językowych. Następnie
czytelnik próbuje zinterpretować pełen niejasności wiersz (no chyba że to
prosty wiesz Szymborskiej o jakiejś wiośnie i kwiatkach).

I teraz: jak się nazywa taka sytuacja, kiedy "poeta", czy w każdym razie
autor wiersza używa konstrukcji, słów które składają się na wiersz
"ambitny", pełen nie do końca jasnych metafor etc., gdy tymczasem sam nie ma

nie ma nic do przekazania. Tekst odbierany jest i interpretowany już "na
poważnie". Czy jest na to jakieś określenie? (o ile mnie ktoś zrozumiał) -
bo chyba to nie grafomaństwo. Może ktoś jeszcze zgadnie o teksty piosenek
jakiego zespołu mi chodzi ;-)

pozdrawiam


Z interpretowaniem poezji to dość cienka sprawa. Nie jestem przekonany,
iż każdy poeta usiłuje świadomie "zakodować" przesłanie we wszystkich
swych utworach. Tak więc interpretujący powinien zawsze czynić to na własną
odpowiedzialność.

Bob Dylan zapytany kiedyś co chciał powiedzieć poprzez tekst jednej
ze swych piosenek odrzekł, "dokładnie to co powiedziałem".

No Twe pytanie Piotrze, w zasadzie nie znam odpowiedzi. Przed wielu laty,
zjawiska podobne temu, które opisałeś żargonowo nazywano "udziwnianiem".

Krzysztof


Witam,

Mam pewne pytanie. Poeta, pisząc wiersz, odwzorowuje swoje emocje używając
niekiedy "trudnych" słów oraz pewnych zabiegów językowych. Następnie
czytelnik próbuje zinterpretować pełen niejasności wiersz (no chyba że to
prosty wiesz Szymborskiej o jakiejś wiośnie i kwiatkach).

I teraz: jak się nazywa taka sytuacja, kiedy "poeta", czy w każdym razie
autor wiersza używa konstrukcji, słów które składają się na wiersz
"ambitny", pełen nie do końca jasnych metafor etc., gdy tymczasem sam nie ma

nie ma nic do przekazania. Tekst odbierany jest i interpretowany już "na
poważnie". Czy jest na to jakieś określenie? (o ile mnie ktoś zrozumiał) -
bo chyba to nie grafomaństwo. Może ktoś jeszcze zgadnie o teksty piosenek
jakiego zespołu mi chodzi ;-)

pozdrawiam



To sie nazywa **snobizm intelektualny** a moja babcia, swiec Panie nad jej
dusza, mowila na to **kombinacja**.
Pozdrowienia
Marysia

Mam pewne pytanie. Poeta, pisząc wiersz, odwzorowuje swoje emocje używając
niekiedy "trudnych" słów oraz pewnych zabiegów językowych. Następnie
czytelnik próbuje zinterpretować pełen niejasności wiersz (no chyba że to
prosty wiesz Szymborskiej o jakiejś wiośnie i kwiatkach).

I teraz: jak się nazywa taka sytuacja, kiedy "poeta", czy w każdym razie
autor wiersza używa konstrukcji, słów które składają się na wiersz
"ambitny", pełen nie do końca jasnych metafor etc., gdy tymczasem sam nie
ma

nie ma nic do przekazania. Tekst odbierany jest i interpretowany już "na
poważnie". Czy jest na to jakieś określenie? (o ile mnie ktoś zrozumiał) -
bo chyba to nie grafomaństwo. Może ktoś jeszcze zgadnie o teksty piosenek
jakiego zespołu mi chodzi ;-)

pozdrawiam




Znak, ze idzie wiosna!

brzydki troche, ale jeszcze z liceum pamietam :)


haha, ja też pamiętam ze szkoły, ale to przez wuefistę - on nam na zbiórkach
takie opowiadał

to może piosenka:

Hej dziewczyno w czarnej jubce!
Cóż ci się tam w dupce chlupce?

Podskocyła do pułapu,
A jej cycki chlapu, chlapu!

Podskoczyła - ośmiałasię
Chciała pierdnąć - zesrałasie

Animus


Albo dawno nie było, albo nie preglądałem długo g. Rupy, albo muszę
odwiedzić oklulistę*

* - niepotrzebne skreślić

WIOSENNA PIEŚŃ RADOŚCI
Idzie sobie wiosna
słychać świergot ptaka,
ładna to piosenka
tylko głupia taka

Już przyleciał bocian
i w kałuży dłubie,
mi to nie przeszkadza
dalej będzie głupiej.

A aaaaa już jest wiosna
A aaaaa dłuższe dnie
A aaaaa kwiaty rosną
A aaaaa głupie, nie?

Słońce raźniej świeci
dym się w polu snuje
- zupełnie bez sensu,
ale się rymuje

Budzi się przyroda,
już zielono wszędzie
bać się nie ma czego -
znowu refren będzie:

A aaaaa już jest wiosna...

Rozmarzają rzeki,
płynie kra do morza
- zwrotka nienajgorsza,
tylko rymu nie ma.

Drzewa mają pączki,
w jajkach są pisklęta,
przyroda jak zwrotka
- niedorozwinięta!

A aaaaa już jest wiosna

Wiosna jest po zimie
w myśl ludowych przysłów.
ja już nie mam zdrowia
do tych idiotyzmów.

Kończy się piosenka,
śniegu nie ma prawie.
Pisać głupie teksty
nawet ja potrafię!

Władysław Sikora
Melodia: Władysław Sikora



Albo dawno nie było, albo nie preglądałem długo g. Rupy, albo muszę
odwiedzić oklulistę*


i muszę poćwiczyć szybkie pisanie na klawiaturze :-)))

* - niepotrzebne skreślić

WIOSENNA PIEŚŃ RADOŚCI
Idzie sobie wiosna
słychać świergot ptaka,
ładna to piosenka
tylko głupia taka

Już przyleciał bocian
i w kałuży dłubie,
mi to nie przeszkadza
dalej będzie głupiej.

A aaaaa już jest wiosna
A aaaaa dłuższe dnie
A aaaaa kwiaty rosną
A aaaaa głupie, nie?

Słońce raźniej świeci
dym się w polu snuje
- zupełnie bez sensu,
ale się rymuje

Budzi się przyroda,
już zielono wszędzie
bać się nie ma czego -
znowu refren będzie:

A aaaaa już jest wiosna...

Rozmarzają rzeki,
płynie kra do morza
- zwrotka nienajgorsza,
tylko rymu nie ma.

Drzewa mają pączki,
w jajkach są pisklęta,
przyroda jak zwrotka
- niedorozwinięta!

A aaaaa już jest wiosna

Wiosna jest po zimie
w myśl ludowych przysłów.
ja już nie mam zdrowia
do tych idiotyzmów.

Kończy się piosenka,
śniegu nie ma prawie.
Pisać głupie teksty
nawet ja potrafię!

Władysław Sikora
Melodia: Władysław Sikora

--
mk.
"Never in my wildest dreams..."




Ave!

Przyleciał bocian,
słychać śpiew ptaka,


(słychać świergot ptaka)

ładna to piosenka,
tylko głupia taka!

Zna ktoś to całe?


Ja pamiętam tylko refren:

        Aaaaa aaa aaa
Przyszła wiosna
        Aaaaa aaa aaa
Dłuższe dnie
        Aaaaa aaa aaa
Kwiatki rosną
        Aaaaa aaa aaa
Głupie nie?



Idzie sobie wiosna, slychac swiergot ptaka
ladna to piosenka, czemu glupia taka?
Juz przelecial bocian i w kaluzy dlubie,
mnie to nie przeraza, dalej bedzie glupiej

Aaaaaa juz jest wiosna
Aaaaaa dluzsze dnie
Aaaaaa kwiaty rosna
Aaaaaa.. Głupie, nie?

Rozmarzaja rzeki, idzie kra do morza,
Zwrotka nienajgorsza, tylko rymu nie ma
Drzewa maja paki, w gniazdach sa piskleta
Przyroda jak zwrotka, niedorozwinieta.

Aaaaaa juz jest wiosna
Aaaaaa dluzsze dnie
Aaaaaa kwiaty rosna
Aaaaaa.. Głupie, nie?

Wiosna jest po zimie w mysl ludowych przyslow,
Ja juz nie mam zdrowia do tych idiotyzmow!
Konczy sie piosenka, sniegu nie ma prawie,
pisac glupie teksty nawet ja potrafie.

Aaaaaa juz jest wiosna
Aaaaaa dluzsze dnie
Aaaaaa kwiaty rosna
Aaaaaa.. Głupie, nie?

            (W.Sikora, Kabaret "Potem")


zdaje sie ze to bylo to piosenka wiosenna jakiegos kabaretu

aaaaaaa idzie wiosna
aaaaaaa dluzsze dnie
aaaaaaa kiwatki rosna
aaaaaaa - glupie ! Nie ?

Idzie sobie wiosna
slychac swiergot ptakow
ladna to piosenka
tylko glupia taka

juz przylecial bocian
i w kaluzy dlubie
ja sie nie przejmuje
dalej bedzie glupiej

ref

plynie kra do morza
ciesza sie zwierzeta
zwrotka nie najgorsza
tylko rymu nie ma

itd itp
dalej nie pamietam
ma to ktos ???

tax

Idzie kura ze skunksem. W pewnym momencie kura z histerią w głosie:
- Ty, czy ja na pewno jestem kura?
- No co ty? - skunks - przecież pióra masz, nie?
- No mam.
- Dziób też masz?
- Mam.
- No to jesteś kura, bez dwóch zdań.
Po chwili jednak sam popada w niepewność.
- Ty, kura a czy ja jestem skunks?
- A śmierdzisz?
- Śmierdzę.
- A futerko masz?
- Mam.
- O kurna! To ty pizda jesteś!


Witaj przee!!!

Toronto! gdzies 8kkm od Polski --daleko<--
Super dzien/noc Friday, October 1, 2004 super 12:46:20 PM.

Ostatnio co raz częściej ludzie pytają o tą piosenkę, na tej grupie też
już ktoś pytał. No więc mam ją i chętnie bym udostępnił szerszemu gronu
jednak nie dysponuję odpowiednim kontem, żeby ją wystawić w internecie.
Czy jest ktoś, kto wystawi ją na jakimś serwerze i poda link na grupę,
jeśli mu ją wyślę majlem?


a moze ktos ma ta reklame?
bo ja wogole nie mieszkam w Polsce...

TAX:
Mały chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka.
Leżał pod kępką trawy i drżał z zimna.
Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił tatusia, żeby zabrali jeżyka
do domu.
Tata się zgodził, i tak jeżyk zamieszkal u nich.
Chłopczyk bardzo dbał o jezyka, poił go mleczkiem i dawał mu  najlepsze
owoce.
Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz - ku zdziwieniu chłopca -pomrukiwał z
zadowoleniem.
Na zimę jeżyk - jak przystało na wszystkie porządne jeżyki - zapadł  w
zimowy sen.
A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł róg i odleciał przez
niedomknięte okno.
Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie przynieśli z lasu
jeżyka, tylko jakieś Chuj Wie Co.





| Ech, starzejemy sie, Panowie.

| Eugeniusz

| Wcale sie nie starzejemy, wcale...
| To sie nazywa - przesilenie wiosenne
| Panie Eugeniuszu ! Szczescie ze w
| przyjemnym nastroju.

| Jerzy R. Golowkin

Wiosna???
Panowie, toz to (u mnie) jesien idzie... :(
Czy jest jakas optymistyczna piosenka o jesieni?

Irek

========================================================================
Irek Wanicki

http://members.tripod.com/~wanickii
========================================================================
[ Views expressed are my own only ]


Prosze bardzo:
"Znowu jesien, za oknami marzec..."

Eugeniusz


..., które postanowiły uprzyjemnić mi czas dzisiejszej dodatkowej,
porannej drzemki, włączając na pełne obroty swój moduł brzęczenia.
Jeżeli tak ma wyglądać wiosna (muchi i komari i 10 stopni max), to ja
piętnuję.


Wiem, wiem, to z tej piosenki:
"cvreqbybar zhpul v xbznel wronar, cvreqbybar zhpul v xbznel wnx puhw"

Slucham tego latem na okraglo, ino nie wspomne, kto spiewa. Zacny ten
kawalek przyslal mi znajomy onegdaj...

Pandora, ktora tesh nie lubi muchow i komarow :)


Urszula Karcz
Piotr Sieniawski
Marek

| | "Aaaaa, idzie wiosna
| |  Aaaaa, dłuższe dnie
| |  Aaaaa, kwiatki rosną
| |  Aaaaa, głupie, nie?"
| Rozmarzają rzeki płynie kra do morza...:)
| ... słychać świergot ptaka? ładna ta piosenka?
|     tylko glupia takaaaaa.
już przyleciał bocian i w kałuży dłubie...:)
jak znajdzie jedzonko, ...pannę sobie "dzióbnie"


POzdrawiam,
Marcin Szeffer
shroeder [at poczta.onet.pl]



Pozdrawiam, po dlugiej nieobecnosci na grupie
Ania

Czeeesc Aniu :)

Tanczylem ze smiercia nie raz nie dwa
i na weselach ruszalem w tan
hulala wiosna dusza ze hej
jesienny listowia kolysal mnie tren
a jednak malo wciaz malo mi
tanca dopoki gdzies tanczysz Ty
na smierc i na zycie
i na weselice
na wiosny radosc
jesienna zadosc
la la lala la la lala la la...


Marku najdroższy...jak miło znów Cię widzieć, czytać i w ogóle z
wami obcować. Miałam ciężkie miesiące ostatnio, ale chyba to
wszystko już gdzieć poza mna, szczególnie gdy mogę zatańczyć z
Tobą.

zatańcz ze mną kochany mój
we wrzosach, liliach i różowiu
zatańcz
najpiękniej jak zagra nam las
najciszej zanucę ci rymem
piosenkę żałobną do snu
zatańcz ze mną we snie
po ciężkiej nocy
po lekkim dniu

po lecie jesienią
ze mną zatańcz
kochany mój

Ania


Asasello (Tajny agent 'http://news.icm.edu.pl/')
przemawia temi słowy:

Internautę na peelhumpoezja
Dopadła straszna amnezja
Czytając limeryki
Zapomniał sens liryki
Niebezpieczna ta adhezja


Romantyczny informatyk z Krosna
Gdy zobaczył, że nadeszła wiosna
Peceta wyrzucił
Piosenkę zanucił
Wszak wiosna to pora radosna

;)
                                    =O=======  LORD DEATH  =========O=
   /)        /)  (___            /) IRL:....Dominik Kaszuba...........

(/__)(_)(_(_(_   _/__/(/_(_(_(__/ )_Pamiętaj o śmierci................



Asasello (Tajny agent 'http://news.icm.edu.pl/')
przemawia temi słowy:

| Internautę na peelhumpoezja
| Dopadła straszna amnezja
| Czytając limeryki
| Zapomniał sens liryki
| Niebezpieczna ta adhezja

Romantyczny informatyk z Krosna
Gdy zobaczył, że nadeszła wiosna
Peceta wyrzucił
Piosenkę zanucił
Wszak wiosna to pora radosna


czytam i czytam cóż za wybryki
każdy kto może pisze - wyścigi?
kto rymu więcej
włoży w liryki
kto lepszy więcej
fabuł w wiersz wtyka
ja sam i chętnie się temu przyczyniam
pisząc o niczym słowa swe rozwijam


jeszcze fajne piosenki o Warszawie?

Bajm - Taka Warszawa
T.Love - nowa jakas (chyba) nie pamietam tytulu


Tytul banalny: Warszawa :)
Bardzo lubie ta piosenke, pozwolcie ze zacytuje

"Gdy patrze twe oczy zmeczone jak moje,
To kocham to miasto, zmeczone jak ja,
Gdzie Hitler i Stalin zrobili co swoje,
Gdzie wiosna spalina oddycha"

Pozdrawiam
haiaw hajski :)



Tytul banalny: Warszawa :)
Bardzo lubie ta piosenke, pozwolcie ze zacytuje

"Gdy patrze twe oczy zmeczone jak moje,
To kocham to miasto, zmeczone jak ja,
Gdzie Hitler i Stalin zrobili co swoje,
Gdzie wiosna spalina oddycha"


Krakowskie Przedmieście zalane jest słońcem....

Też lubię tę piosenkę i chętnym mogę wysłać mp3 na priv.
:-)

Pozdrawiam,

Rico.


czyli nie ma absolutnie zadnej mozliwosci kupienia pojedynczych
piosenek?
przeciez ja chce za nie zaplacic. niech nawet kosztuja wiecej niz
jakbym
kupila cala plyte 1 wykonawcy. ale nie kupie 15 plyt, z ktorych mi sie
podoba tylko po 1 piosence:(


Prawnie oczywiscie istnieje mozliwosc kupienia po jednej piosence i
zaplacenia tylko za nia. Ten sposob robi wlasnie furore w USA (placenie
za pojedyncze sciagane z netu pisenki). Z tym ze w Polsce jeszcze taka
usluga nie jest oferowana :( Prekursorem jest tu Perfect, ktorego
najnowsza plyte mozna scignac tylko z netu http://perfect.interia.pl/
zarowno cala jak i na sztuki :)
Ale jedna jaskolka wiosny nie uczyni, dopoki na uruchomienie takiego
serwisu nie zdecyduje sie ktoras z wielkich wytworni to bedzie to tylko
ciekawostka. A na to sie nie zanosi.
Wiec pozostaje tylko kupic 15 plyt, albo piracic.
Co do tego drugiego to tak sobie patrze - plyta Perfecu w necie kosztuje
15pln (i artysci jak slyszalem zarabiaja na sztuce wiecej niz
normalnie). Nowosc znanego zespolu w sklepie kosztowalaby 50 jak nie
lepiej. No to kto tu jest zlodziej?
"Okrasc zlodzieja nie grzech" ;) A niechby te wielkie koncerny
pozdychaly i zaczeliby zarabiac artysci. Dobra muza sprzeda sie sama, a
ze nie wylansuje sie kolejnych Brittney Spears? No mala strata :)))

Pozdrawiam


Calkowicie sie z toba dzisiaj nie zgodze
ale moge powiedziec
ze pare  dni temu pogoda byl naprawde kiepska
Pozdrowka
eX[ploited

* (PL.REGIONALNE.WARSZAWA, Sun Apr 19 1998) Marek G. -All:

 MGPogoda jest ostatnio kiepska ...

        Tak, często powtarzają piosenki...

--


____________________________________________________________________________
__
rafal wiosna * BOFH * Linux * OS/2 v4 * "Załoga windy pozdrawia
oczekujących!"



Nie zabijajcie proszę, że to nie grupa do tego, ale
właśnie odgrzebałem dla córki stare kasety, w tym
"Lato Muminków"... przeleżały ponad 20 lat w pudle.
Bajka i piosenki tam zawarte są cudowne.

Niestety jakość nagrania jest już bardzo słaba.
Znalazłem w necie informację, że była reedycja na
płycie CD, niestety, ani w merlin.pl, ani w gazeta.pl
płyta ta nie jest dostępna.

Czy może ktoś z Was wie, gdzie w Warszawie można
kupić "Lato Muminków" na CD ?

Błagam o pomoc :)

Pozdrawiam, MUMINU-MAKUKA ;)
Aleksander


Zima wasza, wiosna nasza a lato muminków :P


Cytat za:

pl.regionalne.wroclaw.

| Z nadejściem wiosny mam zamiar iść na kurs L i w końcu zacząć przygodę z
| lataniem.
Szczegółową instrukcję znajdziesz w tekście piosenki "Sztuka latania"
by Lady Pank :).



Kabaret Potem spiewal taka piosenke. Przytocze slowa i niech ktos mi powie,
czy dobrze pamietam, a jesli zle, to niech mnie poprawi. Chcialabym odzyskac
ten tekst w calosci. Oto on:

Idzie sobie wiosna, slychac swiergot ptaka,
ladna to piosenka, tylko glupia taka.

Juz przylecial wrobel i w kaluzy dlubie
mi to nie przeszkadza, dalej bedzie glupiej

Slonko razno swieci, plynie kra do morza
zwroka nie najgorsza, tylko rymu nie ma.

Slonko razno swieci, w gniazdach sa piskleta
przyroda jak piosnka niedorozwinieta

A refren byl:
aa, idzie wiosna
aa, dluzsze dnie
aa, kwiatki rosna,
aa, glupie, nie?



Kabaret Potem spiewal taka piosenke...


Wiosenna piesn radosci
melodia i slowa: Wladyslaw Sikora

Idzie sobie wiosna
slychac swiergot ptaka
ladna to piosenka
tylko glupia taka

Juz przylecial bocian
i w kaluzy dlubie
mi to nie przeszkadza
dalej bedzie glupiej

A aaaaa juz jest  wiosna
A aaaaa dluzsze dnie
A aaaaa kwiaty rosna,
A aaaaa glupie, nie?

Slonce razniej swieci
dym sie w polu snuje
- zupelnie bez sensu
ale sie rymuje

Budzi sie przyroda
juz zielono wszedzie
bac sie nie ma czego -
znowu refren bedzie

A aaa...

Rozmarzaja rzeki
plynie kra do morza
- zwrotka nie najgorsza,
tylko rymu nie ma

Dzrewa maja paczki
w jajakach sa piskleta
przyroda jak zwrotka
- niedorozwinieta

A aaa...

Wiosna jest po zimie
w mysl ludowych przyslow
ja juz nie mam zdrowia
do tych idiotyzmow

Konczy sie piosenka
sniegu nie ma prawie
pisac glupie teksty
nawet ja potrafie

nie tylko... kabaret POTEM; W. Sikora; Croma; Wroclaw, 1998; wyd.
pierwsze; s. 33

Bez interpunkcji, diaktryki, NTG i Bóg wie jeszcze co!



 - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -



| | Pryma aprilis?

| Otwieram oczy, cos mnie razi. To slonce, jakiez jaskrawe [...]

| W glowie mi gra piosenka z dziecinstwa: ,,Pust wsiegda
| budiet sonce, Pust wsiegda budiet nieba, Pust wsiegda budiet mama,
| Pust wsiegda budu ja..."
| To nie pryma aprilis. To wiosna.
| G. Niedzwiecki
| http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/
| ++++++++++++++++++

| Niebo nad głową
| Natura wokół
| Radość we mnie
| - to szczęście odczuwać, że nie jest się samemu w nieskończonym
| wszechświecie. :-)
| Edward Robak*
| Ptaszki śpiewają, bo czują się wolne :-)

| http://britton.disted.camosun.bc.ca/escher/liberation.jpg
| Ptaszki =B6piewaj=B1, bo czuj=B1 si=EA wolne :-)

Nie jesteś ptaszkiem (?) więc nie wiesz o czym śpiewają :p

darekw (taoista)

ps. też lubię M.C.Eschera :)


Witam,

"I met John a long time ago at Woolton Village Fete..." - pisze w
fanklubowej gazetce "Club Sandwich" Paul McCartney.

"A long time ago" bylo dokładnie 6 lipca 1957 r.
Impreza nazywala sie Parish Fete, Woolton, a grał na niej utworzony w
marcu 1957 r. zespół The Quarry Men. Poczatkowo zespoł nazywał się The
Black Jacks ale po jakims tygodniu jego zalozyciele John Lennon
(gitara) i Pete Shotton (tarka do prania) zmienili mu nazwe na mniej
(?) obciachową.
Przez dwa- trzy lata przewineli się przez zespół tacy "muzycy" jak
Bill Smith, Nigel Whalley, Ivan Vaughan, Rod Davis, Colin Hanton, Eric
Griffiths, Len Garry, John Duff Lowe, Ken Browne i nawet pozniejszy
czlonek slynnej grupy The  Beatles - Pete Best.

Woolton to jedna z dzielnic Liverpoolu. Zespoły grały na
"podwyższeniu" - drewnianej scenie przed miejscowym kosciolem.
Nawiasem mówiac proboszcz tego kosciola sprzedał niedawno tą kupę
desek nie mogąc wyj ć ze zdumienia, że tylu ludzi zbiegło się na
licytację.

Wydarzenia lipcowego "Evening Show" w Woolton nagrywał na swym
przeno nym Grundig'u niejaki Bob Molyneux. Spo ród wielu piosenek
ocalały co prawda dwie pierwsze, ale tylko druga z nich wyszla na
bootlegu (Anthology More vol.1) :
Let's Play House
Puttin' On the Style
Come And Go With Me
Cumberland Gap
Railroad Bill
Maggie Mae

Po koncercie odbylo się przesłuchanie nowego muzyka (wspomniany już
młodzieniec o nazwisku McCartney), który zaprezentowal swe
umiejetno ci grając:
Long Tall Sally
Tutti Frutti
Twenty Flight Rock
Be Bop A Lula
...a mimo to został jaki  czas pó niej (20 lipca) przyjęty do zespołu.

"Puttin'" jest _pierwszym_ zarejestrowanym nagraniem zespołu, który
przekształcił się w The Beatles. Od tego kawałka zaczyna się nasza
historia.

Dopiero z wiosny lub lata 1958 r pochodza następne zachowane nagrania
The Quarry Men. Zespół w składzie: Lennon, McCartney, Harrison, John
Duff Lowe (pianino), Colin Hanton (drums) nagrał:

That'll Be the Day
In Spite Of All the Danger

Nagrania te są znano jako: 1958 Studio Phillips Sound Recording
Service 78RPM Acetate
...i mamy je na Anthology 1.

No tak, nie mam "Putting On The Style" ...ale wiem, kto ma ;-)
Czy nie mógłby mi kto  tego wyslac na e-mail lub wrzucić na swoją
stronę ?

pozdrawiam

joryk


juz wysylam.........

Pozdrawiam

Bartek

Witam,

"I met John a long time ago at Woolton Village Fete..." - pisze w
fanklubowej gazetce "Club Sandwich" Paul McCartney.

"A long time ago" bylo dokładnie 6 lipca 1957 r.
Impreza nazywala sie Parish Fete, Woolton, a grał na niej utworzony w
marcu 1957 r. zespół The Quarry Men. Poczatkowo zespoł nazywał się The
Black Jacks ale po jakims tygodniu jego zalozyciele John Lennon
(gitara) i Pete Shotton (tarka do prania) zmienili mu nazwe na mniej
(?) obciachową.
Przez dwa- trzy lata przewineli się przez zespół tacy "muzycy" jak
Bill Smith, Nigel Whalley, Ivan Vaughan, Rod Davis, Colin Hanton, Eric
Griffiths, Len Garry, John Duff Lowe, Ken Browne i nawet pozniejszy
czlonek slynnej grupy The  Beatles - Pete Best.

Woolton to jedna z dzielnic Liverpoolu. Zespoły grały na
"podwyższeniu" - drewnianej scenie przed miejscowym kosciolem.
Nawiasem mówiac proboszcz tego kosciola sprzedał niedawno tą kupę
desek nie mogąc wyj ć ze zdumienia, że tylu ludzi zbiegło się na
licytację.

Wydarzenia lipcowego "Evening Show" w Woolton nagrywał na swym
przeno nym Grundig'u niejaki Bob Molyneux. Spo ród wielu piosenek
ocalały co prawda dwie pierwsze, ale tylko druga z nich wyszla na
bootlegu (Anthology More vol.1) :
Let's Play House
Puttin' On the Style
Come And Go With Me
Cumberland Gap
Railroad Bill
Maggie Mae

Po koncercie odbylo się przesłuchanie nowego muzyka (wspomniany już
młodzieniec o nazwisku McCartney), który zaprezentowal swe
umiejetno ci grając:
Long Tall Sally
Tutti Frutti
Twenty Flight Rock
Be Bop A Lula
...a mimo to został jaki  czas pó niej (20 lipca) przyjęty do zespołu.

"Puttin'" jest _pierwszym_ zarejestrowanym nagraniem zespołu, który
przekształcił się w The Beatles. Od tego kawałka zaczyna się nasza
historia.

Dopiero z wiosny lub lata 1958 r pochodza następne zachowane nagrania
The Quarry Men. Zespół w składzie: Lennon, McCartney, Harrison, John
Duff Lowe (pianino), Colin Hanton (drums) nagrał:

That'll Be the Day
In Spite Of All the Danger

Nagrania te są znano jako: 1958 Studio Phillips Sound Recording
Service 78RPM Acetate
...i mamy je na Anthology 1.

No tak, nie mam "Putting On The Style" ...ale wiem, kto ma ;-)
Czy nie mógłby mi kto  tego wyslac na e-mail lub wrzucić na swoją
stronę ?

pozdrawiam

joryk



01. 01. Kwiat jeden nocy.ape [4:14]
07. 07. Dom w malwy malowany.ape [1:55]
10. 10. Rosołek.ape [3:09]
11. 11. Nie lubię tej piosenki.ape [3:53]
14. 14. Samotna rękawiczka.ape [3:42]

15. 15. Tango zalotne, przeleć mnie.ape [3:32]

"Przeleć mnie" - to słowa idiotyczne,
"Przeleć mnie" - tango niegramatyczne,
"Przeleć mnie" - co to jest? Na co, po co, skąd i dokąd
wlecze się to tango niepoprawne?
"Przeleć mnie" - przestaje być zabawne,
jak to jest, że śpiewamy cię?

Hej, przeleciał ptaszek, jak w znanej piosence
i, zamiast piórek, zgubił w sadzie słowa te: mi re re re.
"Przeleć mnie" - to słowa idiotyczne,
"Przeleć mnie" - tango niegramatyczne,
"Przeleć mnie" - co to, co to jest?

Wszyscy uczeni byli tangiem oburzeni,
kazali zmienić głupie słowa wszystkich tang.
Mówiono w świecie jesienią, zimą, wiosną, w lecie
co to się plecie, czy w tych tangach działa takt pa pa pa tang.

"Przeleć mnie" - to słowa idiotyczne,
"Przeleć mnie" - tango niegramatyczne,
"Przeleć mnie" - co to jest? Na co, po co, skąd i dokąd
wlecze się to tango niepoprawne?
"Przeleć mnie" - przestaje być zabawne,
jak to jest, że śpiewamy cię?

Aż przyszedł dzionek wesolutki, jak skowronek,
gdy ktoś w obronę wziął najniewinniejsze z tang
i rzekł po prostu: "Dajcie tangu dojść do głosu,
nie rwijcie włosów, posłuchajcie, jak wam gra".

"Przeleć mnie" - to woła świat daleki,
"Przeleć mnie" przez morza, lądy, rzeki.
"Przeleć mnie" - słyszy się głosy lasów, dróg, pejzażów...
"Przeleć mnie" - namawia cię nieznane,
"Przeleć mnie" srebrnym aeroplanem,
"Przeleć mnie" - to świat wzywa cię. "

21. 21. Kapitańskie tango.ape [3:09]

x3 empecze  na lossless x5

Darek



01. 01. Kwiat jeden nocy.ape [4:14]
07. 07. Dom w malwy malowany.ape [1:55]
10. 10. Rosołek.ape [3:09]
11. 11. Nie lubię tej piosenki.ape [3:53]
14. 14. Samotna rękawiczka.ape [3:42]

15. 15. Tango zalotne, przeleć mnie.ape [3:32]

"Przeleć mnie" - to słowa idiotyczne,
"Przeleć mnie" - tango niegramatyczne,
"Przeleć mnie" - co to jest? Na co, po co, skąd i dokąd
wlecze się to tango niepoprawne?
"Przeleć mnie" - przestaje być zabawne,
jak to jest, że śpiewamy cię?

Hej, przeleciał ptaszek, jak w znanej piosence
i, zamiast piórek, zgubił w sadzie słowa te: mi re re re.
"Przeleć mnie" - to słowa idiotyczne,
"Przeleć mnie" - tango niegramatyczne,
"Przeleć mnie" - co to, co to jest?

Wszyscy uczeni byli tangiem oburzeni,
kazali zmienić głupie słowa wszystkich tang.
Mówiono w świecie jesienią, zimą, wiosną, w lecie
co to się plecie, czy w tych tangach działa takt pa pa pa tang.

"Przeleć mnie" - to słowa idiotyczne,
"Przeleć mnie" - tango niegramatyczne,
"Przeleć mnie" - co to jest? Na co, po co, skąd i dokąd
wlecze się to tango niepoprawne?
"Przeleć mnie" - przestaje być zabawne,
jak to jest, że śpiewamy cię?

Aż przyszedł dzionek wesolutki, jak skowronek,
gdy ktoś w obronę wziął najniewinniejsze z tang
i rzekł po prostu: "Dajcie tangu dojść do głosu,
nie rwijcie włosów, posłuchajcie, jak wam gra".

"Przeleć mnie" - to woła świat daleki,
"Przeleć mnie" przez morza, lądy, rzeki.
"Przeleć mnie" - słyszy się głosy lasów, dróg, pejzażów...
"Przeleć mnie" - namawia cię nieznane,
"Przeleć mnie" srebrnym aeroplanem,
"Przeleć mnie" - to świat wzywa cię. "

21. 21. Kapitańskie tango.ape [3:09]

x3 empecze  na lossless x5

Darek


to tez jest robione z mp3 lub mpc ?



| jak czlowiek, ktory wyraznie "ma
| sie" ku coraz to wolniejszym kompozycjom i spowalnianiu calosci chce nagle
| stworzyc muze podobna do tej z czasow DM? Staram sie to sobie wyobrazic i
| jakos to mi tak srednio przychodzi. Na pewno nie z latwoscia.

Miejmy nadzieje, ze wyjdzie z tego cos ciekawego. Mnie zadowalaly by dwie,
moze trzy typowo wolne kompozycje.
Tez uwazam, ze raczej drugie DM z tego nie wyjdzie.


Pewno Czako juz dawno to wkleil na grupe, ale jakby co macie
alternatywne tlumaczenie infa o nowym albumie pochodzacego z MTV:

Noel ma nadzieje ze album wyjdzie wiosna przyszlego roku, a singiel pod
koniec tego.

"Na tym albumie nie ma zadnych pieprzonych rockowych ballad, ktorych
ostatnio jest u nas za wiele, prawdopodobnie dlatego bo sie starzejemy.
To wszystko to ciezka, energetyczna i szybka rockowa muza "with tunes""

Oasis juz zdecydowali ktora piosenka bedzie 1szym singlem, nawet pomimo
tego ze na razie nie ma zadnych slow (!!!) i nie ma tytulu. "Duzo

riffie gitarowym pierwszy raz w zyciu"
Piosenka majaca stac sie drugim singlem rowniez nie ma tytulu, opisywana
jest jako glam-rock

Innymi nowymi piosenkami sa "Shout It Out Loud", brzmiaca jak 'Neill
Young spotykajacy Oasis", naladowana emocjami "She Is Love" oraz dluga i
epicka "Born On A Different Cloud" Liama.

Noel stwierdzil ze mimo iz w grupie teraz jest 4 songwriterow zamiast
jednego to, naszczescie, "wszystko brzmi tak jak powinno - brzmi jak
Oasis", a pisanie piosenek przez innych czlonkow grupy bylo niezbednym
krokiem, Noel : "Nie pisze juz tak wielu piosenek jak zwyklem kiedys"

Noel : "Czujemy sie jakby to byla nasza pierwsza plyta"


| Jeśli brakuje sylaby, można ją zastąpić wokalizą Jeśli jest ich za
| dużo, można je wyśpiewać na jednej wysokości.

Tego w ,,Małym zmrtwyshwstaniu'' nie ma, prawda?  Brak lub nadmiar
sylab uważałbym za wadę rytmu niezależnie od tego, czy chodzi o wiersz
czy o piosenkę.  Niech wykonawca robi sobie wokalizę, ale z serca a
nie dlatego, że musi.


Gdy byłem chory, i tak rosła trawa,
(-),-,--,--,-
soki płynęły, w kwiat zmieniał się pąk.
,--,---,--,- (z następnego wersu)
A teraz z wiosną już mi pora wstawać.
,-,---,-,-
   ^^^^ w moim odczuciu wybija z rytmu
(lub
,-,--,--,-
ale wtedy akcent logiczny pada na "mi",
raczej bez sensu?)
Niech rower w domu nie rdzewieje dłużej,
(-),-,---,-,-
     ^^^^ - też jakoś... arytmicznie

itd.

Czy czytałeś ten wiersz na głos?

| Inna sprawa to okresowość budowy piosenki, do której nie pasuje
| żeński rym na końcu czwartego wersu. Najbardziej powszechny jest
| podział parzysty: 2 + 2 + 2..., wersy powinny być parami zgodne.

Tego nie rozumiem.  Słabiutki jestem w teorii...


Na ogół piosenki mają budowę okresową. Okres dzieli się
na dwie frazy o identycznej długości (druga może być nieco skrócona)
i podobnym schemacie rytmicznym. W praktyce frazy pokrywają się
z wersami, z drobnymi przesunięciami natury technicznej.

Czy w piosenkach zwykle najpierw powstają słowa czy melodie?  Czy bywa
różnie?


Oj różnie...

zgodnych z tym rytmem nie powinno być trudnym zadaniem.  Ale ja to
robiłem tylko do już istniejących piosenek, to znaczy podmieniałem
słowa na inne słowa.  Oczywiście sugerując się ciężko istniejącym już
spsoobem wykonania przez piosenkarza.



Przy obróbce surowca można się wspomóc recytacją na głos
i np. wybijaniem rytmu ręką. Jeśli ręka zadrży, należy się
zatrzymać i szlifować.

T. D.


Tomasz Dryjanski:

Gdy byłem chory, i tak rosła trawa,
(-),-,--,--,-
soki płynęły, w kwiat zmieniał się pąk.
,--,---,--,- (z następnego wersu)
A teraz z wiosną już mi pora wstawać.
,-,---,-,-
   ^^^^ w moim odczuciu wybija z rytmu
(lub
,-,--,--,-
ale wtedy akcent logiczny pada na "mi",
raczej bez sensu?)


Słabo kojarzę Twoje oznaczenia, ale ogólnie rozumiem, że chciałbyś
stałego roskładu akcentów.  No tak, w wersach tak długich (11 zgłosek)
na ogół tylko dba się o średniówkę.  Tu jest stale 5+6 i to 5 jest
żeńskie (druga część różnie) -- ale poza tym akcenty są zmienne.

Równe rozłożenie akcentów daje się oczywiście robić, nawet w długich
wersach, ale przed chwilą przeleciałem sobie w pamięci kilka piosenek
robionych z wierszy i w żadnej go nie znalazłem.  Z jednym wyjątkiem
którego na razie nie potrafię zanalizować (spróbuję jeszcze raz w
wolniejszej chwili): ,,Czy pamiętasz, jak z Tobą tańczyłem walca
[...]'' -- a nie potrafię, bo wykonanie Demarczyk tak głęboko mi się
wryło, że ciągle się łapię na tym, że akcentowanie ,,t*A*ńczyłem''
uważam za naturalne.  W każdym razie już Tuwim wyróżnił tego walca z
Kwiatów Polskich innym rytmem; być może właśnie po to, żeby pomóc
Demarczyk w śpiewaniu...

Czy mógłbyś podać mi kilka przykładów takich piosenek robionych z
wierszy mających stały rytm?  Tylko błagam, coś klasycznego, żebym
znał.

Dzięki za wyjaśnienia dotąd, coś się może nauczyłem.  I proszę o
jeszcze.

 - Stefan



A BYŁO TO WIOSNĄ...

w parku na ławeczce
starszy pan zasnął
[...]
Jerzy Wieczorek


Jerzy smutny ten wiersz, tylko ten brrrr pan Cogito. Może zastąpić go kimś
innym?
Tyle o wierszu.
Jurek co jest? cos taki smutny? agrrrrrh, się porobiło :<
Nie myśl o tym, nie czas jeszcze. Wyjdź sobie na dwór pogadaj ze słońcem,
zaczep skowronka, szepnij przechodzącej nastolatce, że ma piekne oczy,
sprzedawcy lodów daj napiwek w wysokości 2,50, kopnij puszkę po własnie
wypitym piwie, nakram gołębie, kup sobie prezent, który jest do niczego nie
przydaty, ale sprawi ci radość, starszej pani wróżącej z ręki powiedz, że
przyszłość jest nie tylko w twoich rękach, lecz również w sercu, kup sobie
świąteczne jajko-psikawkę i opryskaj przechodzących małolatów,
przechodzącemu psu zagwiżdż deszczową piosenkę do ucha, przestrasz
wylegującego sie na słońcu kota, podejdź do policjanta i powiedz, że masz
przy sobie najsilniejszą na świecie broń - UŚMIECH.

Jurek, jeśli zrobisz to wszytko i nie pomoże PRZYJEŻDŻAM!!!
ale spoko pomoże gwarantuję, lub zwracam gotówkę ;))

"Trwajmy jeszcze dla tych, którzy słuchają
chrońmy takich, którzy zawsze czekają
Mówmy im : TRWAJMY
że każdy człowiek ma prawa i sny
mówmy im tak : TRWAJMY
każdemu czegoś brak
jednym spokoju w myślach
innym wokoło serc
pięknych praw i mądrych słów
i tylu pustych miejsc "
                                            raz, dwa, trzy "Trwajmy"

Jurek, ja cię słucham i czekam, więc chroń chroń i nie szczędź sił. Powiedz
temu pieprzonemu złemu samopoczuciu, że .... TRAWAJMY  iże wiosna, że już
nie ma dla niego miejsca  i powiedz mu żegnaj.

ja mówie do zobaczenia

                                            ściskam  zmartwiony jazzus


     *Ostatnia piosenka Joanny*
                     /zainspirowana piosenką "Pójdę w lato"
                      poetki Oxyvii J./

      Z wiosną przyszły burze i  deszcz,
      pomyślałam: wnet przyjdziesz też
      i znowu się stanę zielona,
      wstrząśnięta, lecz nie zmieszana,
      szalona, nie z kimś - pomylona.

      Nic mnie nie będzie obchodzić:
      dzieci, wnuki, a zwłaszcza - mąż.
      I maj zaskrzypi, jak dno łodzi
      kiedy się otrze o dno.

      Zatańczę, jeśli zapragnę
      nago! na środku ulicy!
      piosenki śpiewać będę nieładne,
      z niczym nie będę się liczyć!
      Na spacer pójdę, gdy zechcę
      z fajką jak bosman i brodą  (jużci -
      brodę też będę miała, choć twoją:
      prawda, że ją dla mnie zapuścisz?)

      Na razie tęsknię i czekam,
      w kim to się takim zakocham?
      Gdy pada, szukam cię w deszczu,
      a kiedy słońce ? w obłokach.
        Aż zatrę się całkiem  w wyglądzie
        i w geście, zapomnę o szyku, mieście,
        jak w bajkę wtopię się w szybę.
        A kiedy już stracę nadzieję...
        prawda Aniele, że przyjdziesz?


    *Ostatnia piosenka Joanny*
                    /zainspirowana piosenką "Pójdę w lato"
                     poetki Oxyvii J./

     Z wiosną przyszły burze i  deszcz,
     pomyślałam: wnet przyjdziesz też
     i znowu się stanę zielona,
     wstrząśnięta, lecz nie zmieszana,
     szalona, nie z kimś - pomylona.

     Nic mnie nie będzie obchodzić:
     dzieci, wnuki, a zwłaszcza - mąż.
     I maj zaskrzypi, jak dno łodzi
     kiedy się otrze o dno.

     Zatańczę, jeśli zapragnę
     nago! na środku ulicy!
     piosenki śpiewać będę nieładne,
     z niczym nie będę się liczyć!
     Na spacer pójdę, gdy zechcę
     z fajką jak bosman i brodą  (jużci -
     brodę też będę miała, choć twoją:
     prawda, że ją dla mnie zapuścisz?)

     Na razie tęsknię i czekam,
     w kim to się takim zakocham?
     Gdy pada, szukam cię w deszczu,
     a kiedy słońce ? w obłokach.
       Aż zatrę się całkiem  w wyglądzie
       i w geście, zapomnę o szyku, mieście,
       jak w bajkę wtopię się w szybę.
       A kiedy już stracę nadzieję...
       prawda Aniele, że przyjdziesz?


Strasznie symaptyczna piosenka:) Ma świetny rytm, godny pozazdroszczenia.
Miło się czytało.

Pozdrawiam
Krzysztof Pere


    *Ostatnia piosenka Joanny*
                    /zainspirowana piosenką "Pójdę w lato"
                     poetki Oxyvii J./

     Z wiosną przyszły burze i  deszcz,
     pomyślałam: wnet przyjdziesz też
     i znowu się stanę zielona,
     wstrząśnięta, lecz nie zmieszana,
     szalona, nie z kimś - pomylona.

     Nic mnie nie będzie obchodzić:
     dzieci, wnuki, a zwłaszcza - mąż.
     I maj zaskrzypi, jak dno łodzi
     kiedy się otrze o dno.

     Zatańczę, jeśli zapragnę
     nago! na środku ulicy!
     piosenki śpiewać będę nieładne,
     z niczym nie będę się liczyć!
     Na spacer pójdę, gdy zechcę
     z fajką jak bosman i brodą  (jużci -
     brodę też będę miała, choć twoją:
     prawda, że ją dla mnie zapuścisz?)

     Na razie tęsknię i czekam,
     w kim to się takim zakocham?
     Gdy pada, szukam cię w deszczu,
     a kiedy słońce ? w obłokach.
       Aż zatrę się całkiem  w wyglądzie
       i w geście, zapomnę o szyku, mieście,
       jak w bajkę wtopię się w szybę.
       A kiedy już stracę nadzieję...
       prawda Aniele, że przyjdziesz?


Widać marco, że znasz się doskonale na kobiecych duszyczkach. Trafione,że aż
żal się przyznać:-) Prypomina mi trochę piosenkę
 " i całą noc dziś będę szaleć, tańczyć na stołach i tłuc szkło, ale narazie
jedźmy dalej, bo widzi pan, ja jestem po..
jestem kobietą po przygodzie
i jakoś całkiem dobrze mi z tym
mężczyźni mi na dłużej szkodzą
choć wynalazkiem nie są złym.
Pan pewnie nie wie oczym mówię,
pan myśli nie wiem co,
a ja potrafię więcej lubię
na jawie śnić co tylko chce!!!"

I znowu się rozśpiewałam;-)

Agnieszka


2. tzw. wielcy poeci przeciez poprawiali swoje wiersze!
wiem o tym doskonale. dlatego tak mnie to denerwuje. np. czytam sobie


wspaniale dzielo, a pozniej dowiaduje sie, ze powstawalo latami... mi tam
np. przestaje sie ono automatycznie podobac. oczywiscie doceniam fakt tej
wytezonej pracy, ktorej efekt jest oczywiscie wspanialy, ale majac w

Masz rację!
trzeba po prostu usiąść i pisać od razu
na przykład tak :

Romans

I

Ach, nie jest się poważnym w siedemnastej wiośnie.
Wieczorem, wśród bomb piwa, szklanek lemoniady,
Kawiarni oświetlonych i gwarnych radośnie,
Aleja lip ocienia promenady.

Powietrze takie słodkie przymyka powieki,
Tak dobrze pachną lipy w czerwcowe wieczory,
Wiatr obciążony gwarem - miasto - niedalekie -
Ma w sobie zapach winnic i piwa odory.

II

Nagle malutki skrawek nieba gdzieś widnieje,
Granatowy, oprawny w drobniutkie gałązki,
Przepięty gwiazdką małą, co słodko topnieje
I jak dreszczyk przesyła swój promyczek wąski.

Noc czerwcowa! I młodość! - To upaja trochę!
Krew staje się szampańską, do głowy uderzy,
Gada się! A na wardze całus czeka płochy
I drży na niej jak małe niecierpliwe zwierzę.

III

Przez powieści szaleńcza serc robinsonada
Zacznie się, gdy z powagą daty bardzo świeżej
Minie cię panna w miejscu, gdzie latarnia blada
Ujmie ją całą w cieniu ojcowskich kołnierzy.

Ponieważ ona myśli, żeś nader naiwny,
Tupocąc drobnym krokiem posłusznej panienki
Obraca się i wzrok swój zasyła przedziwny,
Tak że na ustach gasną ci wszystkie piosenki.

IV

Więc jesteś zakochany strasznie aż po sierpień,
Przyjaciele odchodzą, jesteś żle widziany,
Śmieszą ją twe sonety, owoc długich cierpień,
Aż wieczorem otrzymasz list od ukochanej.

W taki wieczór w kawiarni szumiącej radośnie
Każesz dać bombę piwa albo lemoniady.
Ach, nie jest się poważnym w siedemnastej wiośnie,
Tam, gdzie cień lip zielonych kryje promenady.

PS.
Proponuję też wyzwać od razu Kasparowa
do szachownicy i ograć go do zera.
Po co po drodze zamęczać się
grą z byle patałachami niższej klasy.

Pozdrawiam
marco

A może zwołamy jedenastkę i ogramy Brazylię?
Dajmy na to...  6:0 na początek.


Nieporozumienie. Wcale nie zamierzałem nikogo
przymuszać, żeby się uczył, studiował, czytał...
Zauważyłem jedynie, że gdy intelektualnie dziewiczy
phpowiec marszczy nosek pod gładkim czołem,
nie skalanym myślą, na wzmiankę podręcznika poezji,
to jest to naiwne i snobistyczne.  Wieloletnia
**statystyka** dziesiątek tysięcy wierszy wskazuje
też, że naiwniaków wiersze pisane od serca są do dupy.
To wszystko.

I z tej mojej drobnej uwagi zrodził się na php,
jak we śnie, z tą samą senną logiką, pogląd na
moje własne wiersze, że brakuje im tego, i owego,
i jeszcze czegoś. Więc pytam, którym?

Czy tym o wolnym formacie, czy też tym częsciowo
rymowanym, czy mniej licznym z regularnym rytmem
i rymem?

Czy chodzi o moje wiersze polityczne? rodzajowe?
wiersze o bezdomnych? o Warszawie? o San Jose?
o nokturny? o wiersze liryczne: o miłości,
o rozstaniach...? o podróżach...? o przyjaźni
(np. "szekspiriada")? o muzyczne? o jazzowe?
o piosenki lub kołysanki? o bajki lub o stylizowany
na marynarską balladę uliczną? o te z naukowo-
technologicznymi odnośnikami? o pracy zawodowej?
...

Czy chodzi o krótkie, czy o długie, o te oparte
na kenningach?

Czy "KORcze pieczone" było pozbawione znaczenia,
emocji, jaj?  Czy "Świętując z Trójcą Syjonistów"
(gdzie wystąpił też **zdrowy** leśmianizm w mało
leśmianowskiej scenerii)?  Czy może, dla przykładu,
chodzi o ten:
-------------------------------------------------------

             gdy pod butem chrupnie
             idź dalej
             nie przyglądaj się
             to wiosna
             to tylko życia nadmiar

                             Włodzimierz Holsztyński
                                   1999-06-08

-------------------------------------------------------

Głupstwo,

    Włodek

Sent via Deja.com http://www.deja.com/
Before you buy.


Rozśpiewało się ostatnio, to porządnie zakurzona piosenka:

W mieszkaniu pustym w fotelu
Papieros palce parzy mi
Tak wiele słów choć w milczeniu
Bo moich słów nie słucha nikt


Fajna piosenka. Jakby co: jest w Łebie stara gitara w której mieszkają głosy Kaszubów Minionych.
I jest barek, o który dba pan Marek - mam nadzieję, że w czerwcu zbierzemy
te fszystkie wakty do kupy i będziemy śpiewać esy-bluesy gwiazdom morskim, latarniom,
aż fala uderzeniowa dotrze do Pucka?
W każdym razie - ja zaczynam ćwiczyć
Pozdrawiam piosenką o Łosiach (mam nadzieję, że słychać ją nad morzem?)
nN

    Może wśród tłumu, lecz sam, przyjacielu
    Będziesz w ostatnie swoje dni.
    I tylko chmury (jeśli chmury)
    Źrenice cieniem zamkną ci.

    Tylko ten wieczór, jeśli wieczór
    I wiatr przez drogę (jeśli wiatr).
    A może nawet, jeśli wiosna,
    Zaszumi skądś z oddali sad.

    Może mieć będziesz, przyjacielu
    Szczęście: i spadnie w nocy deszcz;
    A w deszczu stado łosi wbiegnie
    na nieruchome trawy rzęs:

                        miŁoś, czuŁoś, dbaŁoś, staŁoś
                        maŁoś, podŁoś, zŁoś i żaŁoś

    Może wśród tłumu, lecz sam, przyjacielu
    Będziesz w ostatnie swoje dni.
    I tylko łosie, mokre łosie
    Przybiegną myśli zdeptać ci.

    I może wieczór, jeśli wieczór.
    I wiatr przez drogę (jeśli wiatr).
    A jeśli wtedy właśnie wiosna -
    Słuchaj jak w dali szumi sad:

                    maŁoś, podŁoś, zŁoś i żaŁoś
                    miŁoś, czuŁoś, dbaŁoś, staŁoś


  gdzieś tam na ścianie wschodniej
  przycupnął światła snop
  na przyzbie spoczął godnie
  inwentarz żywy i chłop

  złocistym cichcem księżyc
  zaprawia bimbru smak
  za picie nikt już nie lży
  i właśnie tego tak brak

      ref.
      brakuje bab
      młodych bab
      a i stare odchodzą
      brakuje bab
      brakuje bab
      ogólnie nocą

      brakuje bab
      młodych bab
      a i stare poniosło
      brakuje bab
      ogólnie bab
      szczególnie wiosną
      brak

  nikt chrapać nie zabrania
  przestronne śni się nic
  im później wstanie z rana
  tym później zacznie się cknić

  twarz mógłby ukryć w rękaw
  lecz musi nie jest źle
  za wielka to mitręga
  nie będzie płakał przy psie

      ref.

  kariera, studia, forsa,
  podróże, diety cud
  bo ja nie jestem gorsza
  usłyszałby gdyby mógł

      ref.

  gdzieś tam ze ściany wschodniej
  się zsunął światła snop
  na przyzbie został godnie
  inwentarz żywy i chłop

  księżyc na perz w ogrodzie
  błękitny sypnął pył
  i pies mu lizał mordę
  i do księżyca sam wył

     ref.

jul



maj, wiosna, liści świeżość, wiatr leciutki w głowach
w słodkawo rześkich tchnieniach powagę rozwiewa
słońce tętni złociście w roześmianych słowach
wróble serce uniosły - wśród obłoków śpiewa

pociąg pola przecina, pod lasami człapie
gitara, wino w strunach , w piosenkach dziewczyny
zapadają w pamięci kolorowe stacje,
wreszcie - nasza! nóg tupot, nad wodę gonimy!

ognisko, grill, kiełbaski, zając drżący w krzakach
wśród trzasku puszek piwa oczy w śnie wytrzeszcza
któryś z kumpli do lasu chce iść na czworaka
hej! przykryjcie go kocem, żeby ciszej wrzeszczał

już nic tu dalej po mnie! mówię: to na razie!
resztę później dopiję - już w domu u siebie
idę, siadam nad brzegiem, rzucam w wodę bazie
rzeczka w wirach myśl topi, sunie dzień po niebie

wtem patrzę, z drugiej strony, pod drzewem dziewczyna
uśmiecha się do myśli, sięga ręką kotki
chwila... wbiegam do wody, w piwie łepetyna
rozsądku zapomniała, aż śmieją się płotki


Zwabiony dzikim rykiem, którym dzień majowy
Ciche ostępy lasu znienacka powitał,
Przybył nad brzegi rzeki miejscowy gajowy,
Na widok strzelby ścichły: wrzask i brzęki gitar.

Na szęście !!! Gdyż na skutek obfitości trunków
Oraz zbyt częstych wizyt w głośnych dyskotekach,
Nikt nie słyszał okrzyków: "Pomocy !!! Ratunku !!!",
Jakie niosły się z miejsca, gdzie płynęła rzeka

Gajowy - człowiek lasu - reagował szybko.
Rzucił tylko psu rozkaz: "pilnuj tej hołoty"
I pobiegł w stonę rzeki by odebrać rybkom
To na co one i tak nie miały ochoty.

Niedoszły "wodnik", gdy już poczuł grunt pod sobą
Tłumaczy, że przez rzekę chciał iść do rusałki
Gajowy ujrzał tylko starą Maciejową,
Co za rzeką zbierała bazie do kobiałki.

[następny proszę]


jazzus :

przepraszam, że [ciaaach!]
:
:
: i tym optymistycznym akcentem blaaaaa blaaaaaa blaaaaaa (RainDog uśmiechnij
: sie;) )
:
:
: pozdrawiam jazzusek
:
:

Wywołany jak pies z deszczu - przychodzę i tak półgębkiem bardziej się
uśmiecham, z wysiłkiem. Bo tu już ogień między atomy powietrza zapuszcza słodkie
języki, światło skośne z wieczora, trą się o siebie hormony, neurony, neurozy.
Złoty smok zjada czarnego smoka. Coltraine zjada Cave'a. Tom Waits - waits
outside. Śpiewa:

"[...]
It's such a sad old feeling
the fields are soft and green
it's memories that i'm stealing
but you're innocent when you dream
you're innocent when you dream
[...]"

... o miłości. Bo zawsze jest o miłości. Na wiosnę, lub pod wieczór. Każde
westchnienie wio - senne, sienne, słomiane... Poetom się często myli miłość z
kobietą. Kobietom się mylą poeci. Filozfowie wytrzeszczają gały, bo nic im jakoś
nie pasuje. Kiwają głowami i umierają. Złoty smok zjada czarnego smoka.

"[...]
Wyszedłem na dwor i słońce zalało mnie, jakbym z podziemi mrocznych wyszedł. Nie
mogłem się nadziwić, skąd tyle słońca, gdy za chwilę przybijać będą do krzyża i
zatrzaskiwać w grobie, kamieniem ogromnym przywalać, żeby ciemność była wieczna.
Skąd tyle słońca, myślałem patrząc w niebo, gdy coraz niżej kołuje gwiazda
zagłady, i wydawało mi się, że widzę wyraźnie gdzieś ponad słońcem tę
poczerniałą, wygasającą gwiazdę. A potem gwiazda pojaśniała, i widziałem tylko
ogromną kulę słonecznego blasku, a gdy już przerósł mnie ten słoneczny poranek,
zobaczyłem jak groby dziecinne pną się ku słońcu niczym bluszcz, czepiają się
słonecznego blasku i wplątują się w promienie, i takie słoneczne płyną nad
cmentarzem, nad grobami bez prawa zabudowy i nad lastrykowym gównem, nad aleją
zasłużonych, i pewnie z góry widać wstydliwie opuszczone ramiona krzyży.
Poczułem jak przebijają mnie wszystkie cmentarne krzyże, kamienne, i metalowe, i
drewniane, jak wchodzą w moje otwarte ciało, a każdy krzyż niczym słoneczny
promień, pomyślałem, że nie ma innego sposobu na zmartwychwstanie, jak umrzeć, w
całej jasności słonecznego blasku zobaczyłem tę oczywistość.
[...]"
                        A.L.

... a jednak się uśmiecham. Pół gęby dla złotego, pól dla czarnego smoka. Ale
złoty smok zjada czarnego.

o, jazzus
dzięki ci dzięki za twoje piosenki
cieniutkim żółtym promykiem oplatam by ścisnąć
RainDog


Aniu,
O jakiej Ty mówisz kawie na ławie. To wiersz na długie wieczory, bo i cień
niezwykły.
Zwykłe wydłużają się o zachodzie, a ten - przeciwnie ;-)

Pozdrawiam,
Grzegorz


Ja rozumiem co Autor miał na myśli bo sam kiedyś wpadłem na ten trop:

    piosenka która dotyczy każdego
    ---------------------------------

    prochowiec nic pod nim jak zwykle
    dzień mnie niesie jak popęd niósł ojca
    przez pustynie i miast wielkich młynek
    nie otwieram powiek do końca

    kobiety kobiety kobiety kobiety
    mają wiosną kształ bryły wprost boski
    murzynki indianki polki sowietki
    japońskie turystki zimne eskimoski

    gonię gonię gonię gonię gonię
    cały dzień was gonię dziewczęta
    z wywieszonym do ziemi ozorem
    co za męka ach co to za męka

    mam już prawie wszystko w kolekcji
    aidsa bongo kongo i kiłę
    tą nieznaną chorobę od czeszki
    co po ziemi ją właśnie goniłem

    lecz gdy noc się skrada na niebie
    wchodzi w długą pochmurną sień
    przemęczony wracam do siebie
    czas by w końcu odpocząć mógł cień

       spać ach spać...
       ale jak spać do czarta
       kiedy tak głośno boleśnie
       w nogach dynda mi księżyc
       - ostatnie jajo dinozaura?


Tomaszek:

"Czarne słońce" jest pomysłem do mdłości banalnym.
[...]
3. [piosenka heavy metalowego zespołu "Kat" (za ten cytat
szczególne sorry...)]


Oboczność: 'czarne słońca' [l.mn.].
Ciężko znaleźć, bo przesłania syn (Kazik):
   http://www.kult.art.pl/plyty/spokojnie/1.html
i jakiś film.

Stanisław Staszewski
--------------------
W czarnej urnie

   W czarnej urnie moich wszystkich czarnych lat
   Czarna błyskawica spala czarny kwiat,
   Czarne słońca gasną, wschodzi czarny nów,    
   Spieszmy się, nim czarny dzień powróci znów.  
   Twoje ciało złote zwija się jak dym,
   Drga i złotym potem płonie, a ja w nim,
   W czerni tonąc piję złoto z Twoich ust,    
   Tak, jak tamtej wiosny sok z rozdartych brzóz.
   Ale wciąż dokoła pełznie tamten świat -
   Mych toporów krwawych, Twoich barwnych szmat,
   Wciąż ciaśniejszy wokół poplątany krąg,
   Coraz częściej straszy zimno naszych rąk.

   Ni nam samym, ni we dwoje zostać nam,
   Ni nam samym, ni bez siebie żyć.

   Nie odmieni żaden spazm
   Mgły co była stalą w stal znów...
   Nie próbujmy jeszcze raz
   skuwać się łańcuchem słów.

   Tylu istnień czas jak jedna chwila zbiegł,
   Jak to dawno? Może tydzień, może wiek...
   Na mój barłóg czas jak deszcz jesienny mży,
   Zmywa ślady moich łez i Twojej krwi.
   I okrywa z wolna zapomnienia płaszcz
   Noc, gdy pierwszy raz pluliśmy sobie w twarz,
   Śpiewaliśmy wtedy, szczęście - ja, Ty - fart,
   Jak sztylety wbici w siebie, aż do gard.
   Serce pękło z żalu, dłoni zimną kiść
   Ogrzej nad popiołem - już możemy iść,
   Ty - w swe zamki z błota, ja - w śmierdzący szynk,
   A dom pusty jak pałacyk Mayerling.

   Ni nam samym, ni we dwoje zostać nam,
   Ni nam samym, ni bez siebie żyć.

   Słyszę Twój stłumiony głos.
   Mówisz słowa gorzkie przez łzy...
   Lecz już we mnie tylko złość,
   Zimna wściekłość, już nie Ty.

   Ni nam samym, ni we dwoje zostać nam,
   Ni nam samym, ni bez siebie żyć...

[inne teksty: http://free.art.pl/staszek/teksty/]

Też -- takie sobie.
a_r